To Twój głos zadecyduje czy powiat lubaczowski będzie miał swojego posła!

5

Prezentujemy rozmowę z Teresą Pamułą, kandydatką do Sejmu w wyborach parlamentarnych, które odbędą się w najbliższą niedzielę (13.10). Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowała także swój spot wyborczy.

Redakcja: Kampania wyborcza na ostatniej prostej, przed Panią jeden z najważniejszych dni w życiu?

Teresa Pamuła: Tak 13 października, to istotna data dla wszystkich Polaków, wtedy bowiem zdecydujemy jak ma wyglądać przyszłość naszego kraju. Czy chcemy Polski sprawiedliwej, takiej która równo traktuje wszystkich obywateli. Polski w której rządzący dbają o interesy całego społeczeństwa. Zdecydujemy czy chcemy by Polska była równorzędnym partnerem dla wszystkich krajów w Unii Europejskiej. Przed czterema laty Prawo i Sprawiedliwość dało milionom Polaków słowo, że zmieni nasz kraj na lepsze. Słowo, które przeszło w realne działania.

Redakcja: Ościenne powiaty takie jak na przykład tomaszowski, biłgorajski, jarosławski czy nieco bardziej odległy przemyski mają swoich posłów. Czy powiatu lubaczowski kiedyś dołączy do tego grona? Czy taki poseł powiatowi lubaczowskiemu jest potrzebny?

Teresa Pamuła: Faktem jest, że w większości ogólnopolskich rankingów jak np. „Ranking Związku Powiatów Polskich” powiaty takie jak przemyski czy tomaszowski plasują się na samym szczycie. Wielu twierdzi, że nasz powiat skazany jest na to by okupować ostatnie miejsca w wszelkiego rodzaju sprawozdaniach, zwłaszcza tych dotyczących zamożności mieszkańców lub rozwoju infrastruktur. Najwyższy czas aby zmienić ów stan rzeczy. Nasz powiat ma ogromny potencjał, który tak naprawdę nigdy nie został do końca uwolniony. Poseł pochodzący z lokalnego środowiska, znający tematykę nie tylko tych najważniejszych problemów, swoją pracą w parlamencie ma ogromny wpływ na to co dzieje się w jego rodzinnych stronach. Proszę Państwa wyobraźmy sobie o ile mocniej byłby słyszany głos powiatu lubaczowskiego gdybyśmy takiego posła mieli. O tym zdecydujemy przy urnach 13 października.

Redakcja: Jedną z głównych bolączek naszego powiatu jest delikatnie rzecz ujmując słaba sieć komunikacyjna.

Teresa Pamuła: Droga wojewódzka numer 865 nie jest dla nas tylko drogą do Jarosławia, to nasze okno na Polskę i całą Unię Europejską. Inwestycje na obwodnice w kwocie przeszło 60 mln zł to tylko początek. Przygotowywany jest projekt obwodnicy Narola i modernizacji drogi numer 865. Podobnie jest z linią klejową relacji Munina – Werchrata. Jest aprobata dla rozbudowy i naprawy tych strategicznych dla nas inwestycji. Dobre drogi na europejskim poziomie to nie tylko wygoda i komfort mieszkańców. To również ogromna szansa na rozwój dla lokalnych przedsiębiorców i rolników. Nie zabraknie mi determinacji aby działać na rzecz jak najszybszego zakończenia tych strategicznych dla nas inwestycji.

Redakcja: To niezwykle ambitna deklaracja

Teresa Pamuła: Dziesięcioleci zaniedbań nie da się nadrobić w jeden dzień. Pierwszy krok ku dobrym zmianom wykonaliśmy 4 lata temu, wybierając Prawo i Sprawiedliwość. Dziś czas na drugi równie ważny krok. Czas na posła z ziemi lubaczowskiej.

Redakcja: O lepszym jutrze dla naszego powiatu mówi każdy z 6 lokalnych kandydatów.

Teresa Pamuła: Każdemu z kandydatów na sercu leży rozwój naszej Małej Ojczyzny, ale realną szansę na wejście do parlamentu mają jedynie startujący z list partii, które wprowadzą w naszym okręgu wyborczym dużą liczbę posłów. Wierzę iż, Prawo i Sprawiedliwość w tych wyborach osiągnie rekordowy wynik. Głosując wielu z nas stanie przed dylematem czy nasz głos ma być jedynie elementem demonstracyjnego poparcia dla kogoś kogo znamy, lub darzymy sympatią. Czy może jednak ma mieć realną wartość. Prawo i Sprawiedliwość daje nam realną szansę na wprowadzenie ze swojej listy posła z ziemi lubaczowskiej. Nie zmarnujmy tej okazji.

Redakcja: Jakie doświadczenie zawodowe powinien mieć kandydat na posła.

Teresa Pamuła: Dobre pytanie. Sprawowanie mandatu poselskiego to nie tylko udział w głosowaniach i konferencjach prasowych to również „codzienna” praca na przykład w Komisjach. Doświadczenie i wiedza, które są efektem mojej wieloletniej pracy w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Znajomość problemów i wyzwań przed, którymi staje współczesny sektor rolny i obszary wiejskie, sprawiają że już pierwszego dnia, jeśli tak zdecydują wyborcy będę gotowa do stawienia czoła nowym wyzwaniom. A tych przed nami wiele. Pierwszym z brzegu jest fałszowanie pochodzenia żywności. Polska żywność jest jedną z najlepszych jakościowo w Unii Europejskiej. Z pełną determinacją musimy chronić ją i naszych konsumentów przed procederem podrabianie jej pochodzenia, Dotyczy to również żywności przetworzonej. To co przed laty uważano za nasza słabość, czyli wysoki udział rodzinnych gospodarstw rolnych w sektorze. Dziś jest naszą siłą. Polscy rolnicy dziś pokazują swoją siłę. Wielu z nich dopiero teraz, dzięki Programom Rozwoju Obszarów Wiejskich nadrabia czas. Czas, który im lub ich ojcom zabrała „dzika” prywatyzacja między innymi Państwowych Gospodarstw Rolnych. Dziś bowiem do rozwoju swojego gospodarstwa czy biznesu nie potrzebujemy partyjnych legitymacji. Wybór Janusza Wojciechowskiego na komisarza UE ds. rolnictwa mówi o determinacji polskiego rządu w zabieganiu o polskich rolników. Dziś wystarczy nam dobry pomysł i zapał do pracy. Polacy nigdy nie bali się pracy! Praca i jej umiłowanie jest naszą cechą. Nie kłótliwość – jak usiłuje nam się wmawiać. Fakty są takie, iż jesteśmy jednym z najbardziej pracowitych narodów.

Redakcja: Godna praca równa się godnej zapłacie a z tym jest niestety różnie

Teresa Pamuła: Polacy mają dość bycia jedynie tanim rezerwuarem siły roboczej. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, poprzez realne podniesienie płacy minimalnej rozpoczął proces ogromnej zmiany. Czas porzucić myślenie, że godne życie jest jedynie dla tych, którzy wyjadą za chlebem zagranicę lub dla małego grona wybranych. Zmian w mentalności Polaków nie można już zatrzymać. W ostatnich czterech latach obudziła się w nas świadomość własnej wartości.

Redakcja: Wybory za kilka dni, jak je Pani spędzi?

Teresa Pamuła: Zapewne na spotkaniach z wyborcami. Wierzę, że przez te kilka dni uda nam się sprawić by w niedzielę 13 października do urn wyborczych poszło jak najwięcej Polaków. By każdy mógł zdecydować. Czy chce Polski, która nie odwraca wzroku od spraw zwykłych ludzi. Byśmy mogli zdecydować, czy chcemy aby powiat lubaczowski miał swojego przedstawiciela w nowym Sejmie.


5 komentarze

  1. Na początku podziękowania dla Redakcji, że nie blokują komentarzy jak konkurencyjny portal z naciskiem na promowanie jedynej słusznej drogi ;)

    Pani Teresa Pamuła to nie moja bajka, ale szanuję wybór wyborców powiatu lubaczowskiego i województwa podkarpackiego w wyniku demokratycznych wyborów. Nie ukrywam, że jestem już zmęczona kampanią wyborczą serwowaną nam przez tą Panią. Facjatę kandydatki widzimy na każdym kroku. Jest wszędzie. Cieszę się, że wybory (trzecie już w których bierze Pani udział) dobiegają końca. Lokalna społeczność trochę odetchnie od oglądania naszych wspaniałych kandydatów oraz nawijania makaronu na uszy.

    Pani Teresa Pamuła przy poparciu jakie otrzymuje Prawo i Sprawiedliwość niewątpliwie ma całkiem spore szanse na uzyskanie mandatu poselskiego. Pytanie tylko czy jako szeregowy i tak naprawdę nic nieznaczący poseł w Sejmie w Warszawie jest w stanie coś ugrać dla mieszkańców ziemi lubaczowskiej? W moim odczuciu nie, a miejsce w którym aktualnie się znajduje, tj. Wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Podkarpackiego, członek Komisji Głównej, komisji Rozwoju Regionu oraz – co bardzo istotne – członek Komisji Budżet, Mienia i Finansów ww. Sejmiku jest dla nas, mieszkańców powiatu zdecydowanie lepszą opcją. Na odebraniu jej tej roli straci powiat lubaczowski. Jeżeli ten teren faktycznie leży na sercu Pani Teresy i jest naprawdę istotny. Obserwując i słuchając jej poczynania – może być różnie. Wszyscy chyba widzieliśmy z jakim zaangażowaniem i w jak serdecznych słowach wypowiada się o swojej rodzinie. Jak jest naprawdę – każdy zainteresowany wie. Nie chciałbym tutaj wyciągać na forum publiczne „brudów” w tej sferze.

    Nie zapominajmy też jak potraktowała pracowników ARiMR na terenie całego województwa podkarpackiego. Jednego dnia 20 kierowników z całego województwa straciło pracę. Dlaczego? Bo takie ma prawo (cyt. „- Prawo do powołania i odwołania kierowników daje mi art. 9 ustawy o ARiMR, który mówi o powoływaniu kierowników i zastępców. Nie muszę tej decyzji tłumaczyć. Nie rozpatruję jej w kategoriach, czy ktoś był złym, czy dobrym pracownikiem. Powtarzam, ustawa daje mi takie uprawnienia i postanowiłam z nich skorzystać – informuje dyrektor Pamuła.”). Co to oznacza? Pani Teresa o jednej godzinie, nie sprawdzając kompetencji, doświadczenia, stażu pracy wymiotła wszystkich. Często bardzo dobrych menadżerów, z ogromną ilością wiedzy w temacie w których się obracają. Nie interesując się losem tych ludzi czy ich rodzin. Takie sytuacje były również za PSL, ale czy ktoś pamięta, aby kogokolwiek wywalili na zbity pysk? Często osobom ustępującym oferowano inne stanowiska w Agencji.

    Ta sprawa ma swój dalszy rozwój wydarzeń. Minister Ardanowski (PiS) na spotkaniu z kierownictwem oraz Dyrektorami Oddziałów Regionalnych ARiMR bardzo krytycznie wypowiadał się o zarządzaniu tymi jednostkami. Kto jeszcze nie zna, tutaj można posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=VfsakqSYQ_8 lub poczytać tutaj: https://niezaleznemediapodlasia.pl/tajne-nagranie-ministra-ardanowskiego-w-arimr-ukazuje-obraz-zepsucia-panstwa-polskiego/

    Reasumując. Głos oddany na Panią Pamułę to:
    – wg obecnej ordynacji wyborczej i stosowania Metody D’Hondta wspieranie polityków: Kuchcińskiego (który notorycznie nadużywa władzy, jest „jedynką” na naszej liście, więc niemal pewnym jest, że otrzyma mandat), Piotrowicza (prokuratora stanu wojennego, facet który broni księdza pedofila: https://www.youtube.com/watch?v=e9cw0i6r37s lekceważy dziennikarzy i ludzi);
    – strata wysokiej pozycji jako Wiceprzewodniczącej Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz członka Komisji Budżet, Mienie i Finansów (w przypadku otrzymania mandatu);
    – wspieranie języka nienawiści i podziału Polaków na lepszy i gorszy sort, na szarańczę, tęczową zarazę i kanalie (przypomnijmy słynne już wystąpienie Prezesa Kaczyńskiego – https://www.youtube.com/watch?v=FvZ4FiJYqBE Czy tak powinien wyglądać dialog w demokratycznym państwie? Czy o taką Polskę walczyli nasi przodkowie? To samo dotyczy się Schetyny i pozostałych polityków POKO – taśmy Neumana);
    – zamiatanie pod dywan zarzutów korupcyjnych i niewyjaśnienie sytuacji dotyczącej Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego;
    – szemrane znajomości szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, który otrzymał kamienicę od byłego Żołnierza AK (źródło: https://www.youtube.com/watch?v=S3edX0bw5ZQ – 0:55);
    – i wiele innych.

    Dla przypomnienia rozliczenie programu wyborczego PiS z roku 2015:
    – nierozliczone (rzekomy) afery koalicji PO-PSL;
    – brak reakcji na aferę SKOK (4,5 mld złotych, ponad 6-krotnie większa, niż AmberGold) i zgoda na działalność Biereckiego;
    – brak Trybunału Stanu dla Tuska, Rostowskiego i innych;
    – niewyjaśniona katastrofa smoleńska, brak raportu końcowego, brak wraku;
    – brak reakcji na aferę getBack (2,5 mld zł);
    – niewyjaśniona sprawa zniknięcia 1,2 mln zł z PCK;
    – nieudane reformy: sądownictwa, edukacji i służby zdrowia (w tym likwidacja NFZ);
    – łamanie Konstytucji RP: Artykuł 103 punkt 2 konstytucji wyraźnie mówi, że posłem nie może być sędzia i nie może być prokurator (Ziobro);
    – 1,12 mld zł na propagandę TVP i RP z kieszeni podatników;
    – inflacja 2,9% (rekord);
    – niezrealizowana zmiana stawki VAT z 23 na 22;
    – 13 nowych podatków;
    – ponad 100 wiceministrów (rekord Europy);
    – blisko 215 mln złotych na geotermię Ojca Tadeusza Rydzyka, który miesza sprawy katolików, wiary i Jezusa Chrystusa w szemrane interesy;
    – 500+ zaciągnięte na kredyt (źródło: https://wpolityce.pl/polityka/300353-wicepremier-morawiecki-w-bydgoszczy-500-jest-na-kredyt-zadluzylismy-sie-o-dodatkowe-20-mld-zl-bo-chcemy-promowac-dzietnosc);
    – i wiele innych.

    Realnie rzecz ujmując głos oddany na „jedynkę” Lewicy w naszym okręgu (Łukasz Rydzik) to głos, który najbardziej nam się opłaci z punktu widzenia mieszkańców i spojrzenia na sprawy świeżym i młodym okiem. Zostawmy Panią Terenię w Sejmiku, niech się wykaże w końcu jakąś pracą i działaniami, a za 3,5 roku ocenimy czy głos na nią był dobrą inwestycją. Możemy mieć mocną pozycję w Sejmiku i posła w Sejmie.

    Głos oddany na Zadwornego (PSL) to zgoda na działalność PSL i ich członków na przestrzeni 30 lat. Bury, Kasprzak, Karapyta, Sawicki i inni. Dajmy im odpocząć i pogońmy tę hołotę z Sejmu.

    Najważniejsze w tę niedzielę jest to, aby pójść na wybory i zagłosować odpowiedzialnie.

  2. Ktoś tu chyba chce zaszkodzić p.Pamulowej. Nie rozumiem takich wywodów w Internecie i to jeszcze niewiadomo kto pisze. A wytykanie komus relacji rodzinnych jest w ogóle bez sensu. Każdy ma jakieś problemy rodzinne większe lub mniejsze. Jak już tak chcesz pisać autobiografię kandydatów to radzę się przyjrzec tym aktualnym. Teresa powinna wejść.

  3. Panie Kuku, czy ma pan problem z czytaniem ze zrozumieniem? Przecież typ napisał jasno, że to jego opinia, szanuje wybór etc. Faktycznie pani Pamuła swoją rodzinę oraz relacje z jej członkami sama wykorzystuje w kampanii wyborczej, więc również się z tym zgadzam. Sprawy rodzinne i relacje to intymne sprawy, ale skoro kandydatka używa ich jako karty w kampanii wyborczej to wyborcy chyba mogą się odnieść do tej gry…. Jeszcze mamy do tego prawo ;)

    Słuszna uwaga w sprawie stanowiska w Sejmiku. Pani Teresa Pamuła powinna zostać w Sejmiku Wojewódzkim jako Wiceprzewodnicząca. W sejmie nikt się z nią nie będzie liczył. Będzie latała za Kuchcińskim, tak jak miała to w zwyczaju podczas aktualnie trwającej kampanii. I nic z tego nie będzie wynikać dla nas, społeczeństwa. Pani Pamuła w Sejmiku najbardziej nam, społeczeństwu ziemi lubaczowskiej się opłaci. Jeżeli Pani Teresa Pamuła jest faktycznie tak pracowita, uczciwa, zaradna i bystra, jak jest przedstawiana przez swoich poganiaczy z Agencji, Nadleśnictwa, przedstawicieli władzy kościelnych, samorządów itp. to powinno zaowocować w długo oczekiwany remont drogi do Jarosławia. Dajmy jej szansę wykazać się na szczeblu wojewódzkim. A jak się sprawdzi, wyślemy ją do Parlamentu za 4 lata.

  4. Na finiszu kampanii warto przypomnieć jeszcze słowa naszego Premiera Mateusza Morawieckiego:

    „Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy jak się ten nowy nazywa… Hollande i tak dalej. Że oni w takim świecie, jak dzisiaj są, gdzie przez pięćdziesiąt lat ludziom się wydawało, że zawsze będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej, służba zdrowia będzie za darmo ku*** i edukacja za darmo, oni tą krzywą, która wiesz tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie. I takie rzeczy się dzieją.”

    „[…] To co robi Merkelowa… Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.”

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here