Dobre wyniki naszych biegaczy na Ultramaratonie Podkarpackim

28

W ścisłej czołówce najlepszych biegaczy znaleźli się zawodnicy z naszego regionu startujący w minioną sobotę (31.05) w Ultramaratonie Podkarpackim. Na starcie biegu, który rozegrano na dwóch dystansach (70 i 110 km) stanęło czworo biegaczy z powiatu lubaczowskiego. Wszyscy na mecie zameldowali się w ścisłej czołówce.

fot. rzeszow-news.pl
fot. rzeszow-news.pl

Na dłuższym dystansie, trzecia wśród kobiet była Iwona Jasic z Oleszyc, która z czasem  15 h 31 m 47.8 s okazała się także najlepsza wśród kobiet w kategorii służb mundurowych. Wśród mężczyzn na dystansie 110 km w pierwszej dziesiątce znalazło się dwóch biegaczy z naszego regionu – Jacek Hadam z Cieszanowa zajął 8. miejsce z czasem 13 h 11 m 35.4 s, a tuż za nim na metę wbiegł Paweł Klojzy z Oleszyc, który z czasem 13 h 11 min 46.7 s został sklasyfikowany na 9. miejscu. Na krótszym dystansie (70 km) biegł natomiast Zbigniew Dorora z klubu Run Run Oleszyce, który z czasem 6h 38 m 45 s zajął 7. miejsce.

Trasa pierwszego w województwie Ultramaratonu Podkarpackiego wiodła głównie żółtym szlakiem dookoła Rzeszowa. Zawodnicy biegli przez Tyczyn, Zarzecze, Zgłobień, Trzcianę, Głogów Małopolski i Nową Wieś, meta na Rynku. Wszyscy podkreśli profesjonalną organizację zawodów i urokliwą trasę, którą dla nich przygotowano. Prowadziła bocznym drogami, była dobrze oznakowana, nikt się nie zgubił.

elubaczow.com, rzeszow-news.pl


28 komentarze

  1. Nieopisana wręcz głupota. Za 30lat wszyscy jak jeden ustawią się w kolejce po wymianę stawu biodrowego lub kolanowego. Czym innym jest pobiegać 3-5km dla zdrowia a czym innym bieganie po kilkadziesiąt kilometrów i katowanie organizm….a to wszystko pod hasłem ZDROWIE !

  2. Dziękuję za sprostowanie. Jacek Hadam. A Paweł mieszka obecnie w Lubaczowie.
    Co do katowania organizmu, to można to robić w różny sposób – np. spędzając każda wolną chwilę przed komputerem lub tv, paląc papierosy, nadużywając alkoholu itp. Ja wybrałem taki sposób i nie narzekam :). „Nieopisaną wręcz głupotą” byłoby wystartowanie w takim biegu bez przygotowania. Dla mnie taka impreza jest ukoronowaniem długiego i przemyślanego treningu. A na zdrowie nie narzekam :).

  3. „Skoro masz tak dobre informacje co do mojej przyszłości to pomóż mi skreślić 6stke w totka. Podzielę się. Pozdrawiam.”…a proszę Cie bardzo…8, 18, 24, 36, 17, 41. Nie gwarantuje oczywiście, ze trafnie typuje no, ale nie o to prosiłeś. Zawsze chętny do pomocy …Ten co wie wszystko.

  4. Do anonima: może pochwal się swoimi osiągnięciami sportowymi. A jeśli uważasz, że jesteś taki dobry, to zapraszam 6 lipca na „pielgrzymkę biegową” do Istebnej – 90 km po górach. Będziesz miał okazję pokazać swoją moc.
    Do Tego któremu się zadaje że wszystko wie: mam biegających znajomych w wieku 60-70 lat. Życzę ci teraz takiego zdrowia i formy jakim oni dysponują. A czują się dobrze :). I nie chcę, ale zakończę radą: najpierw pomyśl, później pisz :).

  5. Do yothy, Ci ktorzy biegaja w wieku 60-70 lat, wielki szacun dla tych ludzi, nigdy nie biegali w wieku 30,40 lat, przygode z bieganiem zaczeli w wiekszosci pare lat temu wiec nie pisz bzdur yotha to sa ludzie z innego pokolenia my byc moze takich lat nawet nie dozyjemy, a bieganie setek na zawodach przez 30 lat to tylko wuzek wasczeka na starosc

  6. Anonim: Powiedz, co Ci przeszkadza nasza forma spędzania wolnego czasu ? Masz problem z tym że potrafimy z siebie wycisnąć 7me poty ? Że jeden drugiemu przez 13 godzin dodaje woli walki i wspiera na trasie ? Robimy to za nasze pieniądze, za nasz włożony trud treningowy i bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Nawet jeśli kiedyś będę chodził o lasce to leczony będę z MOICH składek które płacę już ładne kilkanaście lat. A może przeszkadza Ci to, że ludzie (sportowcy amatorzy) mający wiele obowiązków jeszcze do tego znajdują czas na swoją pasję i potrafią coś ugrać ? Może wolałbyś aby pisano o innych wydarzeniach. Jeśli tak napisz to do redakcji a nie filozofuj na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.

    Co do pielgrzymek dla inwalidów to chciałbym żebyś przynajmniej zbliżył się do naszych wyników. Ci dla których bieganie to coś więcej niż jogging przy ładnej pogodzie w niedzielne popołudnie wiedzą doskonale co mam na myśli. 116 km które przebiegliśmy nie były przypadkiem. Świadczy to tylko o tym, że . doskonale znamy swoje organizmy. Wiemy jak się regenerują i na co możemy sobie z nimi pozwolić. Życzę Ci żebyś kiedyś nabył tak obszerną wiedzę w teorii i praktyce i choć odrobinę zbliżył się do naszych wyników. Gdybyś potrzebował jakiejś rady chętnie podzielę się swym niemałym doświadczeniem.

  7. No wlasnie nie filozofuj na tematy na ktore nie masz zielonego pojecia. Skad wiesz ze ja nie posiadam tez wiedzy i doswiadczenia w bieganiu, widze ze masz wielki problem z krytyka, a to co robisz w wolnym czasie i ze placisz skladki to mnie to wielkie G. Interesuje. Uwazaj bo sie zagotujesz, pozdrawiam milego trningu

  8. Gdybyś kolego posiadał elementarną wiedzę to wiedziałbyś, że odpowiednie przygotowanie do tego typu wysiłku nie niszczy organizmu. Kluczem jest taktyka biegu, odpowiednie i mądre nawadnianie oraz mocna psychika. Poza tym wiedziałbyś, że bieg maratoński może zniszczyć bardziej. Zarówno w fazie przygotowań jak i starcie docelowym. Gdybyś też posiadał takie doświadczenie wiedziałbyś jakimi wynikami dysponujemy i że biorąc pod uwagę dystans od 10k do 42k metrów plasujemy się na 3 i 4 pozycji w powiecie. Wiedziałbyś też jak poważnie traktujemy trening w tym regenerację organizmu która jest niezbędna do poprawy osiągów i ciągłego rozwoju. Piszesz o tym, że biegamy jak inwalidzi co skłania mnie do przypuszczeń odnośnie Twojej znikomej wiedzy. Pokonanie dystansu maratońskiego w okolicach 3 godz to marzenie każdego biegacza (nam się udało dzięki ciężkiej pracy) i skoro dla Ciebie to wolno to musiałbyś być jedną z 2 osób szybszych od nas. Przez szacunek do nich nawet nie podejrzewam ich o wypisywanie takich bredni.

    Co do kwestii zagotowania się, to ja jestem całkowicie spokojny. Staram się jedynie zrozumieć Twój pokrętny tok myślenia, co nie ukrywam sprawia mi sporą trudność. Dlaczego? Najpierw masz coś do powiedzenia na temat „wuzka i laski” jak to określiłeś a później piszesz, że g,,,, Cię obchodzą moje składki które mogłyby pokryć ewentaulą rehabilitację. Piszesz o tym, że niszczymy własne organizmy a później, że nie intersuje Cię co robie w wolnym czasie. Dodatkowo piszesz, że mam problem z krytyką. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ale ponad 13 gdz dzwigałem na plecach plecak, pokonałem własne słabości, pomagałem skutecznie przyjacielowi, a Ty mi piszesz że coś źle znoszę? :-) człowieku mnie nic nie jest w stanie powstrzymać po takim doświadczeniu. Na sam koniec (o absurd) życzysz mi miłego treningu. Już zupełnie się pogubiłem.

    Kończąc…… za zasłoną internetowych anonimów każdy jest 2gim Heniem Szostem. Pokaż na co Cię stać zakładając buty na nogi.

    Kończę swoje wpisy w tym temacie i nadal służę pomocą. Nie hejtuj tyle kolego bo ani ja ani mój kolega, ani inni o których wzmianka w tym artykule sobie na to nie zasłużyli.

  9. Dużo zbednych slów. Nikt mnie nie przekona zadnymi teoriami ze bieganie po 100km jest zdrowe. Zadna skarajnosc nie jest zdrowa jak w zyciu tak i w sporcie. Ostatecznie wasze zdrowie wasza sprawa. To nie hejt kolego to po prostu punkt widzenia pod artykulem „zawieszonym” w publicznym miejscu.

  10. Reasumując Anonimkom żal ściska pośladki bo męczą się nawet przy koszeniu trawnika pewnie mają kosiarki z napędem… hahaha. Co do szkodliwości otaczających nas rzeczy to nawet laptop z którego koledzy piszą jest w stanie przy odpowiednim zbiegu okoliczności zrobić z was warzywo… Kończąc Mega Szacun dla chłopaków. ludzie 100 km!!! Ku#@$m ŁAŁ!!

  11. Fajna dyskusja, ale te bezimienne trolle internetowe, które w każdej(nawet pozytywnej) informacji szukają ,,dziury w całym”, przypominają mi buraki PISiorkowe. Mamy ich dużo w powiecie, niestety. Swój cel osiągnęli i mieli satysfakcje, że ktoś im odpowiedział. Tym wszystkim anonimom, wszystko wiedzącym, nie warto odpowiadać skoro wstydzę się własnego imienia(a może też odbicia w lustrze). Przyjmijmy zasadę, że z ,,nikim” się nie dyskutuję.Cieszmy się sukcesami i ,,dobrymi” wiadomościami, a oni(celowo z małej) niech karmią się narzekaniem w tv trwam czy radiu M.
    Ile osób bezinteresownie promuje nasz powiat i nasz rodzinne miejscowości?
    Pozdrawiam Wszystkich pasjonatów, nie tylko biegaczy.
    Zbyszek, ten który był 7 na 165 startujących na krótszym dystansie(70km) i czuję się świetnie. Ba,nawet otarć ani pęcherzy na stopach nie mam. Dobre przygotowanie i systematyczny trening to podstawa.

  12. Na karcie do głosowania było 9 list. Naprawdę skorzystałem z prawa wyboru. Nie dzielcie ludzi na tych co za i przeciw. Nie oceniam ludzi w/g opcji politycznych. Myslenie PIWowskie/bardziej jego brak/ jest bardzo charakterystyczne i często widać je w komentazach. Ktoś kiedyś napisał ,,Nie rozwijasz się jako Człowiek jeżeli nie znajdujesz się poza starefą własnego komfortu”. Pozdrawiam.

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here