Ponad trzydziestu uczestników z Polski i Ukrainy wzięło udział w piątkowym (15.01) zdalnym seminarium zorganizowanym przez Muzeum Kresów w Lubaczowie. W ramach międzynarodowego projektu rozmawiano m.in. o możliwościach promocji sakralnej architektury drewnianej regionu i jej wykorzystania w rozwoju turystyki.

Z wykładami wystąpiły osoby, które są specjalistami w tematyce architektury drewnianej obu krajów. O tym „Jak zainteresować zwiedzających i turystów obiektami drewnianej architektury sakralnej” mówił Ołeksandr Kowal, kierownik Centrum Informacji Turystycznej „Turinform Zakarpacie”, wykładowca Użhorodzkiego Uniwersytetu Narodowego. Janusz Mazur, kustosz w Dziale Etnografii i Budownictwa Drewnianego Muzeum Kresów w Lubaczowie wystąpi z wykładem „Od Radruża do Radruża. Przegląd zabytków drewnianej architektury cerkiewnej okolic Lubaczowa (XVI–XX w.)”. Następnie Anna Fortuna-Marek, kierownik Oddziału Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Rzeszowie, opowiadała o „Wykorzystaniu zabytkowej drewnianej architektury sakralnej w kontekście rozwoju turystyki”. Na zakończenie seminarium wystąpił Jarosław Giemza, kierownik Działu Sztuki Cerkiewnej Muzeum Zamku w Łańcucie, który zaprezentował wykład pt. „Atrakcyjność turystyczna zabytkowych zespołów sakralnych i ich historyczna wartość jako wypadkowa stanu zachowania, chronologicznych nawarstwień formalnych, prawa własności i sposobu  użytkowania oraz jakości i zasad finansowania prac konserwatorskich”.

Zdalne połączenie było także okazją do dyskusji, w której uczestnicy i paneliści zwracali uwagę m.in. na koniczność poprawnego oznakowania szlaków i zabytków w obu językach, czy też poprawę dostępności poszczególnych obiektów dla turystów.

Sam projekt, jak i wystąpienia ekspertów w trakcie piątkowego seminarium, są przykładem modelowej, polsko-ukraińskiej współpracy, dzięki której możemy wymieniać się różnymi doświadczeniami w zakresie ochrony, promocji i wykorzystania w turystyce drewnianej architektury sakralnej w polskim i ukraińskim regionie Karpat. Jest to dla nas ważne, gdyż zarówno w powiecie lubaczowskim, jak i na Zakarpaciu znajdują się obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO (cerkwie w Radrużu, Jasinie i Użoku), wymagające szczególnej opieki. Już niebawem zaprezentujemy Państwu kolejne efekty projektu, którymi będą m.in. wystawa fotograficzna prezentująca drewniane cerkwie na terenie powiatu lubaczowskiego i Zakarpacia oraz wirtualna mapa zabytków powiatu lubaczowskiego – podsumowuje Piotr Zubowski, p. o. Dyrektora Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Seminarium odbyło się w ramach realizowanego projektu „Drewniane cerkwie – ukryte skarby wspólnej turystyki regionu Karpat” dofinansowanego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina 2014-2020. Działania prowadzone przez Muzeum Kresów w Lubaczowie i Agencję Rozwoju Regionalnego i Współpracy Transgranicznej „Zakarpacie” z Użhorodu (Ukraina) mają na celu promocję architektury drewnianej jako charakterystycznego elementu pejzażu kulturowego regionu pogranicza polsko-ukraińskiego. Projekt ma także przyczynić się do rozwoju turystyki w regionie przygranicznym.

Do projektu wytypowano po dziesięć obiektów w Ukrainie i w Polsce. Po stronie ukraińskiej są to cerkwie na terenie obwodu zakarpackiego, natomiast po stronie polskiej cerkwie w powiecie lubaczowskim – we wsiach: Borchów, Gorajec, Kowalówka, Łówcza, Łukawiec, Nowe Brusno, Prusie, Szczutków i Radruż.

11 komentarze

  1. Cerkwie i tylko cerkwie już mam dosyć tego tematu, nigdy ani słowa o polskiej architekturze tylko te cerkwie gdzie święcono narzędzia rolnicze i błogosławiono morderców z UPA i czerni. Jeszcze im pomniki postawcie i przeproście za Operację Wisła.

    • Na terenie powiatu lubaczowskiego nie ma ciekawej polskiej architektury dla turysty z głębi kraju. Turyści z głębi kraju mają dość kościołów i pałaców w swojej okolicy i to wielokrotnie spektakularniejsze, niż pokraczna architektura lubaczowska, ale cerkiew drewniana dla nich to ciekawostka, zwłaszcza stara. Ale nie, już taki red bad pierdzi mordami i upami. Najpierw pogłówkuj chwilę, o co chodzi w tym projekcie, a potem pokazuj jakość swojego intelektu. Najlepiej się nie odzywaj, bo śmierdzi. Ten temat jest za wysoki na twoje skromne umysłowe progi. Pamiętaj, jeżeli ktoś mówi o muzyce klasycznej, to jak się mu wtrąca o kopaniu piłki, to wychodzi na głupka.

  2. Red is bad oraz Stasze, Jakbyście chociaż trochę znali historię tych ziem, to byście takich głupot nie pisali.
    Kościoły były tylko w większych miejscowościach. Reszta to cerkwie, które w dzisiejszych czasach służą za kaplice KK.

    • Panie Zenek. Zgadzam się z tym. W II RP według wyliczeń Motyki w powiecie lubaczowskim 72% stanowiła ludność rusińska i ukraińska. Dlatego zostało dużo cerkwii i po II wojnie światowej zostałoly postawione kaolice po akcji ,,Wisła” w wyniku wywozu osb narodowości ukraińskiej i rusińskiej z nasyzch terenów przekształcone na kościoły rzymskokatolickie. W Muzeum Kresów nawet można znaleźć książkę o tym jak o kościołach w powiecie gdzie dużo jest informacji o tych przekształceniach z cerkwii grekokatolickich na kościoły rzymskokatolickie.

  3. Kiedy zabroniono nauki języka polskiego na Ukrainie milczałem. Kiedy z tablic wmurowanych na grobie nieznanego żołnierza usunięto Birczę milczałem, kiedy zabroniono poszukiwań ofiar ludobójstwa na Wołyniu milczałem. Kiedy lwy z cmentarza Orląt Lwowskich zostały zabite dechami milczałem. Kiedy wszędzie trąbiono, że Ukraińcy już po miesiącu pracy w Polsce mogą dostać emeryturę milczałem. Kiedy sprowadzano kilkaset tysięcy Ukraińców do Wrocławia milczałem. Kiedy zaczeli oficjalnie nazywać go banderstadt milczałem. Kiedy zaczęto odbudowywać pomniki upa milczałem. Dzisiaj już nic nie mogę…

    • Nemezis – że Wrocław to Benderstat to wiemy, ale czy wiesz dlaczego miasto ot, ma taki przydomek?
      Nie. Nie chodzi o Ukraińców.
      Georg Bender – to wyśmienity burmistrz Wrocławia, który podczas swojego 20-letniego zarządzania miastem, zrobił z Wrocławia prawdziwą metropolię …

  4. problem polega na tym, ze pewni „polacy” w imię swoich materialnych lub etnicznych interesów będąc ogonem kręcą psem.
    Sa zorganizowani i korzystają z głupoty polskiego żywiołu, który można kupić za tanie papierosy i wódkę ;- a jak nie podziała to zawsze można postraszyć podpaleniem……na początek policzcie się i pod żadnym pozorem nie wybierajcie do władz ludzi z ukraińskim rodowodem, w większości sa zatruci jadem banderyzmu (z góry przepraszam niewinnych) …..a co do cerkwi to były budowane z błogosławieństwem Państwa Polskiego na Polskim Terytorium,wiec jak się komuś nie podoba to zawsze może wyemigrować na Ukrainę i podziwiać jak konsekwentnie tam się niszczy obiekty polskiej kultury materialnej.
    PS: chodzą słuchy ,że cerkiew w Radróżu na początku była świątynią katolicką ale może to tylko pomówienia
    złych ludzi

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here