Za nami Folkowisko 2019 [FOTO, VIDEO]

10

Niezliczone koncerty, rajdy, warsztaty, ciekawe spotkania i regionalne jedzenie – tak pokrótce można podsumować Folkowisko, które trwało w miniony weekend w Gorajcu. Tegoroczna odsłona Festiwalu Kultury Pogranicza ściągnęła do nas tysiące ludzi z całej Polski.

Zobaczcie relację TVP 3 Rzeszów…

… oraz galerię zdjęć autorstwa Edyty Wilk.

Zobacz także

10 komentarze

    • Co ma festiwal folkowy z akcentami etno, punka, i ludowizny w dzisiejszych czasach do rzezi wołyńskiej? Owsiak robi festiwal w dzień powstania warszawskiego, kiedy to z rąk hitlerowców zginęło tysiące ludzi i nikogo to nie interesuje. 11 lipca odbywa się też wiele innych imprez, między innymi duży Slot Art festiwal. 11 lipca na Folkwoisku wg programu były tylko 3 wydarzenia, wieczór z opowiadaniami o Bieszczadach, koncert polskiego zespołu Hańba i lokalnego bluesmana. Gdzie były te ukraińskie piosenki tańce i śpiewy na trupach? Wspominek 11 lipca o wołyńskich wydarzeniach nie ma na sobie aspektu święta państwowego i kościelnego, poza tym był ustanowiony w 2016 roku, a festiwal Folkowisko miał ustaloną na trwałe datę w ogólnopolskim kalendarzu festiwalowym w 2011 roku na drugi weekend lipca i tylko raz na jakiś czas w ten drugi weekend lipca akurat 11stego przypada.

      • Nie rozumiesz nie wypowiadaj się Gorajec w czasie II wojny to siedziba jednej z sotni UPA, która wymordowała kilkuset Polaków, ten pseudo festiwal ma wiele antypolskich podtekstów trzeba być stąd , żeby zrozumieć o co chodzi

        • Można raczej odnieść wrażenie, że podteksty widzi i wymyśla wąskie grono osób, które nie chce zrozumieć, że strachy z szafy to fikcja. Tak jak straszenie banderowcami w powiecie lubaczowskim, którzy w rzeczywistości są turystami, co w sklepiku na festiwalu kupili koszulkę wyszywankę, bo wygląda orientalnie.

        • Pojednanie to jedyny sposób, aby rzezie i wojny nie miały swojego miejsca w przyszłości. Taki oto, pokojowy festiwal, w którym kultury jednoczą się i pokazują sobie to, co najlepsze, służy człowieczeństwu stokroć bardziej niż mroczne celebracje w tzw. „patriotycznym” duchu. Warto przytoczyć klasyczny już wiersz ukraińskiego poety Tarasa Szewczenki „Do Polaków”:

          Gdyśmy byli kozakami,
          Unii nie było
          Z wolnymi braćmi Polakami
          Wolno się nam żyło.

          Kwitnęły stepy nam wesoło,
          Kwitły sady nasze,
          Niby lilie w około,
          Tak to, bracie Lasze.

          Dumne były matki nasze,
          Bo wolnych rodziły.
          Tak, mieliśmy, bracie Lasze
          I wolność i siły.

          Ale oto w imię Boga
          Przyszli Jezuici,
          Zapalona chata droga,
          A my krwią obmyci!

          O, tak bracie! W imię Boże
          Raj nasz zamącili,
          I rozlało się krwi morze,
          A chatę — spalili…

          Schyliły się łby kozacze
          Jak zdeptane trawy,
          Ukraina płacze, płacze
          Zmarnowanej sławy.

          Pomarniało głów bez liku
          A ksiądz wyśpiewuje
          Głośno w obcym nam języku
          Swoje Alleluje!

          Tak to, tak to bracie Lasze,
          Księża i panowie
          Rozsiekali drużbę naszą
          Mieczem po połowie.

          Podaj-że rękę kozakowi
          I szczere serce jemu daj,
          Dopomóż, bracie, wygnańcowi
          Odtworzyć dawny, cichy raj!

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here