– Bardzo dużo rozmawiam z uczestnikami Festiwalu. Oni wszyscy twierdzą, że klimat, który mamy powoduje, że tutaj przyjeżdża się jak do domu. Jeszcze jak zjedzą swojskie pierogi od kół gospodyń wiejskich to czują się już rzeczywiście jak u babci na urodzinach, ale za to przy zupełnie innego rodzaju muzyce. – Z Rockowym Burmistrzem – Zdzisławem Zadwornym rozmawiamy z okazji 10-lecia Cieszanów Rock Festiwalu, jednej z największych imprez muzycznych na Podkarpaciu i w Polsce.

Redakcja: Panie Burmistrzu, czy pamięta Pan skąd wziął się pomysł na tego rodzaju imprezę w Cieszanowie?

Zdzisław Zadworny: Trudno zapomnieć takich historii, ponieważ wydarzenie, które się u nas odbywa jest na pewno nietypowe dla takich miasteczek jak Cieszanów. Na początku była to impreza jednodniowa. Organizowaliśmy koncerty gwiazd polskiego rocka i popu w ramach takich wydarzeń jak Dni Miasta. Jednak zależało nam, by w ofercie Cieszanowa pojawiło się coś trwałego, trwającego dłuższy czas. Okazja do stworzenia takiej imprezy trafiła się, gdy spotkałem się z Tomaszem Paulukiewiczem, który organizował Breakout Festiwal. Pierwsza edycja tego festiwalu odbyła się w Rzeszowie. Kolejną spróbowaliśmy zrobić w takim miasteczku jak nasze. W 2008 roku odbyła się pierwsza edycja Breakout Festiwalu w Cieszanowie, w 2009 – druga. Później, ze względu na prawa autorskie musieliśmy zrezygnować z nazwy festiwalu. Wówczas pojawiła się idea, żeby nowa nazwa była nasza, lokalna. I tak mamy Cieszanów Rock Festiwal – dzieło wspólne od dziesięciu lat realizowane przez Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie oraz z ogromnym zaangażowaniem naszej społeczności.

R.: Jakie były pierwsze edycje. Z jakimi trudnościami na początku musieliście się borykać? Czy były jakieś obawy, strach przed tym, że może to się po prostu nie przyjmie, nie uda się?

Z.Z.: Obawy były. Już przy organizacji Breakout’u, zauważyliśmy, że liczba uczestników jest spora. Podstawową dla nas kwestią było zapewnienie im bezpieczeństwa, dobrej obsługi gastronomicznej i całego zaplecza socjalnego. Wierzyliśmy w to, że odniesiemy sukces, ponieważ oceny uczestników były naprawdę bardzo pozytywne. Ludzie, którzy przyjeżdżali na festiwal motywowali nas do pracy, więc wiedzieliśmy, że warto to robić.

R.: Festiwal rozrósł do dość ogromnych, jak na nasze warunki, rozmiarów – mamy kilka dni zabawy, w której uczestniczą tysiące młodych ludzi. Ile osób musi na to pracować i jak długo?

Z.Z.: Można powiedzieć, że pierwsze prace projektowe – tak to nazwijmy – zaczynają się zaraz po zakończeniu Festiwalu. Rozmowy dotyczące doboru zespołów i przygotowania koncepcji muszą być zdecydowanie wcześnie prowadzone. Konkretyzacja rozpoczyna się na przełomie roku, a po niej uruchamiamy poszczególne działania promocyjne. Równolegle prowadzone są negocjacje z zespołami. Natomiast, jeżeli chodzi o samo stricte przygotowanie Festiwalu – to jest to okres ostatniego miesiąca. Wtedy zaangażowanych jest ponad 30 osób.

R.: CRF nie jest jedyną imprezą na festiwalowej mapie Polski. Takich dużych wydarzeń w naszym kraju jest wiele: Męskie Granie, Woodstock, Open’er Festiwal. Co według Pana Burmistrza sprawia że młodzież przyjeżdża akurat właśnie do Cieszanowa, na ten skraj Roztocza?

Z.Z.: My przygotowujemy Festiwal od strony technicznej, natomiast to, że festiwalowicze chcą tu przyjeżdżać jest ich olbrzymią zasługą. To oni tworzą te wspaniałe relacje, bardzo ciepłą atmosferę i swojski klimat. Bardzo dużo rozmawiam z uczestnikami Festiwalu. Oni wszyscy twierdzą, że klimat, który mamy powoduje, że tutaj przyjeżdża się jak do domu. Jeszcze jak zjedzą swojskie pierogi od kół gospodyń wiejskich to czują się już rzeczywiście jak u babci na urodzinach, ale za to przy zupełnie innego rodzaju muzyce. To jest wręcz niesamowite, jak oni potrafili stworzyć taką atmosferę, która jest przekazywana kolejnym, nowym uczestnikom. Tutaj nie ma żadnych frakcji, to jest jedna wielka rockowa rodzina.

R.: Tak, ten klimat doceniają z pewnością uczestnicy, ale w lokalnej społeczności zdarzają się incydentalne pogłoski, że Festiwal być może nie jest nam do niczego potrzebny, że Cieszanów nic z tego nie ma, a zachowanie uczestników niektórym doskwiera. Jak Pan Burmistrz odniesie się do takich opinii?

Z.Z.: Każdy ma jakąś opozycję, każdy ma jakiegoś krytyka, to jest normalne. Cieszanów nie jest tutaj wyjątkiem. My robimy swoje i staramy się pokazywać Cieszanów od jak najpiękniejszej strony.

R.: Teraz będzie troszkę fantastyki. Ma Pan nieograniczony budżet na organizację Festiwalu. Jaką gwiazdę Pan zaprasza?

Z.Z.: Niestety, koncert się już odbył, Rammstein już był.

R.: A może Burmistrz chce zaprosić polski zespół, który jest poza zasięgiem CRF?

Z.Z.: Nie ma takiego zespołu, wszystkich jesteśmy w stanie sprowadzić. Żałuję, że do tej pory nie zagrał u nas Perfect, bo dla mnie jest to zespół mojej młodości. Mam nadzieję, że kiedyś grupa stanie na scenie CRF.

R.: Czy CRF to pewnego rodzaju realizacja Pańskich marzeń z przeszłości? Jeździł Pan po festiwalach, należał do jakiejś subkultury?

Z.Z.: Nie jeździłem po festiwalach, natomiast uczestniczyłem w koncertach czasu stanu wojennego – TSA, KSU. Rzeczywiście, Festiwal to spełnienie marzeń. Widziałem, że odbywają się koncerty w dużych miastach i że musimy pokonywać dziesiątki, setki kilometrów, by w nich uczestniczyć. Pomyślałem, dlaczego nie możemy mieć tego u siebie? Uważam, że CRF jest rzeczą, która dla mnie jest olbrzymią satysfakcją, bo nasi mieszkańcy mają blisko siebie imprezę w dobrym profesjonalnym wydaniu.

R.: Czy CRF to tylko praca, czy też trochę przyjemności?

Z.Z.: Trudno to nazywać tylko samą pracą, gdy mogę oglądać występ gwiazdy, którą marzyłem zobaczyć. W ubiegłym roku bardzo czekałem na Organka. Były też występy Kazika, które powalały z nóg. Naprawdę oglądaliśmy to z ogromną przyjemnością, w takich momentach o pracy nikt nie pamięta.

R.: Mówią do Pana Rockowy Burmistrz. Czy ten charakter związany z festiwalem przekłada się także na zarządzanie gminą? Czy w sprawach urzędowych jest Pan równie otwarty, spontaniczny, kreatywny, może też skłonny do ryzyka?

Z.Z.: Rock nie jest tylko muzyką jakichś tam podróżujących ludzi, ale także ludzi mądrych, wykształconych, piszących wspaniałą poezję, która daje inspirację. To z kolei sprawia, że człowiek w jakiś sposób się nie ogranicza, jest bardziej kreatywny i nieszablonowy, nie daje się zaszufladkować. Taka perspektywa pozwala zmieniać nam świat, także w tym lokalnym wymiarze. Zresztą nie jestem tu jakimś wyjątkiem, bo mamy urzędników, którzy na czas Festiwalu biorą urlop, by w te trzy dni pobawić się i zyskać dzięki temu nowej energii.

R.: Panie Burmistrzu, za nami 10 lat organizacji festiwalu. Jak dalej będzie się rozwijała ta impreza. Czy jest Pan sobie w stanie wyobrazić, jak będzie wyglądać Festiwal za kolejne dziesięć lat?

Z.Z.: To, co robimy jest wbrew pozorom długofalowe. Może się wydawać, że to kilkudniowa impreza i na tym koniec. Uważam, że miasto na przedsięwzięciu zyskało bardzo dużo, zdecydowanie więcej niż niejednemu krytykowi wydaje się. Otwiera nam to niejednokrotnie drzwi. Miałem mnóstwo sytuacji, gdy ktoś słyszy o naszym mieście i mówi – O! Cieszanów, to jest miasto, które rzeczywiście prowadzi fajne przedsięwzięcie i takim ludziom warto pomóc. Z tą opinią spotkałem się w różnych miejscach. Nawet inwestorzy widzą nas przez pryzmat Festiwalu. A jeżeli chodzi o sam dalszy ciąg, to również inwestujemy w tym kierunku. Kąpielisko, które jest miejscem wypoczynku letniego, wzbogaca swoją bazę, mamy kolejne plany z nowymi inwestycjami drogowymi, które też dają szansę na rozwój, na powiększenie naszego kapitału. Oczywiście nie jestem człowiekiem, który będzie rządził gminą do końca świata i kiedyś odejdę. Byłoby mi jednak bardzo przykro, gdyby ten wysiłek, który do tej pory włożyliśmy, ktoś zaprzepaścił. Znam takie sytuacje, a najlepszym przykładem jest Jarocin, który miał legendarny festiwal. Zaczęto przy nim manipulować, próbowano go usprawnić widząc niby jakieś tam rzeczy, które nie są dla miasta dobre. Skończyło się. Dzisiaj Jarocin nie może stanąć na nogi. Przybiera różne formy, szuka różnych rozwiązań, władze miejskie stają na głowie, żeby wróciło to co było, ale raz zaprzepaszczona szansa może się nie powtórzyć.

R.: Życzymy więc, by CRF cieszył się dalszym uznaniem i popularnością. Dziękujemy za rozmowę i już umawiamy się na koleją… za dziesięć lat.

Z.Z.: Dziękuję i zapraszam wszystkich do Cieszanowa od 15 do 17 sierpnia.

Zobacz także

53 komentarze

  1. Super – ale co z tego jak w Cieszanowie tak na prawdę oprócz CRF i Folkowiska nie ma nic dla mieszkańców? W każdej innej miejscowości są chociaż „dni” z darmowymi koncertami a w Cieszanowie za wszystko trzeba płacić. We wrześniu kolejna impreza na kąpielisku i znowu wejściówka! Fajnie mieć dobry wizerunek na zewnątrz ale co z tego jak od środka wszystko gnije?

    • muniek – jeżeli chcesz mieć wszystko za darmo… to znaczy, że nie doceniasz czyjejś pracy, za darmo to nawet piachu na polu wykopać nie wolno, ani załatać dziury w drodze, bo wsadzą do więzienia. Kultura wymaga finansowania – czyli docenienia czyichś starań. Za darmo to nawet wiejskie zespoły nie chcą grać i tracić czasu na jedzących tanią kiełbasę i drogie tanie piwo. Nikomu do niczego nie jest potrzebne organizowanie drogich przedsięwzięć dla miejscowego, który jeszcze narzeka. Dla miejscowego są dożynki i darmowy dzik pieczony.

        • Z polityką nie mam nic wspólnego, to się nikomu przypodobać nie muszę. W dużych miastach, jak ktoś chce pójść na dobrej jakości koncert, płaci, wystawa, płaci, chce kupić chleb, płaci. Na wsi chcą, by im wszystko za darmo władza dał, takie postpgrowskie myślenie.

          • … chce domknąć uchylone drzwi IPN-u – płaci!
            W tę nutkę?? Istotnie, doprawdy zacnie!
            BTW, ciekawe co taki apolityczny i niezależny „gościu”wa światowy, robi na takim przaśnym, wiejskim, lubaczowskim forum. Nie masz ambitniejszych zajęć? Czy może miara zainteresowania tą właśnie, wiejską lubaczowską krainą, z jakiegoś szczególnego powodu, leży ci wyjątkowo ‚specjalnie’ blisko?

  2. Burmistrz wie z której strony mamona płynie, więc przeskoczył do oboz reprezentowany przez ikony polskosci z wizerunków na tej gitarze z mandalą na górze. Warto przyjrzec się zyciorysom tych osób. Ja odnioslem wrażenie że kazda z tych osób ma wspólny mianownik- filosemityzm i co najwyżej ambiwalentny stosunek do wartosci katolickich.

  3. Gość. Oczywiście ze wszystko wymaga finansowania ale nie na tym powinno to polegać że taki wójt czy burmistrz zabirze pieniądze z podatków i zrobi jakiś koncert… Koncerty to niech każdy robi za swoje. Ja np. Uwazam że niewiele dobrego dla mieszkańców ten festiwal przyniesie. Dlatego właśnie władze lokalne powinny dbac o tzw dobro wspólne a nie roboc jakieś tam zabiegi propagandowe do tego antypolskie.

  4. Ktoś, kto mówi, że coś jest antypolskie, z góry zakłada, że tylko jego punkt widzenia jest prawdziwy. Zazwyczaj jest tak, że nie widzi całości rzeczywistości. Na przykład, ktoś, kto uważa, że tylko religia katolicka gwarantuje przetrwanie polskości… to chyba upadł na głowę. Jak można państwowość od prywatnej wiary i obcego państwa uzależniać? Watykan jest państwem – to monarchia elekcyjna i teokratyczna, mająca swoje interesy, swoje podatki i swoich urzędników w innych państwach (ksiądz, to urzędnik, pracownik zależny od państwa Watykan). To tylko pieniądze, władza, wpływy dla swoich NIC więcej. Z interesem Polski nie ma to wiele wspólnego.

  5. Widać, że pan burmistrz Cieszanowa jest mocno opleciony siecią aktywnych liberalnych gości, którzy jak widać w każdym miejscu (nawet na forum) nie odpuszczają by rozsiewać i propagować wokół, własną liberalną propagandę, jak widać, wbrew działaniom maskującym, właśnie antypolską! Potrafią bardzo mocno opleść swoją „ofiarę” i przypilnować, żeby z jej okolic wydobywała się tylko pewna i ściśle określona retoryka. Tak samo potrafią zrobić z inną ofiarą, otoczyć ją z każdej strony, omamić jej otoczenie i przypilnować, żeby z jej okolic i całego jej otoczenia wydobywał się o niej, także tylko jeden ton – tym razem wyłącznie negatywny, silnie dyskredytujący i szkalujący tę osobę, aż po granice uwłaczające człowiekowi! I czemu ma to wszystko służyć? gdzie w tym cel, sens, interes? I tu pojawia się główna istota problemu, którym są nie tylko antypolskie ale i antyludzkie działania, podjęte, realne! Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku zawarty jest (strategicznie ukryty) motyw działania, właśnie antypolskiego! I w sekundę mogę udowodnić jak bardzo antypolskie są te działania, kto tak naprawdę cyt. „upadł na głowę” i kto i ile widzi „całości rzeczywistości”…oraz dlaczego tak właśnie jest!

  6. Wystarczy pół sekundy by udowodnić kto jest antypolski. Ktokolwiek z takich powodów jak religia, stawia kogoś wyżej albo niżej, już jest niebezpieczny, bo tylko z tsk plytkiiego powodu może nawet zabić… Masakra…

  7. Gość albo nie rozumie co się pisze albo udaje, że problemu nie rozumie. Nie odnosi sie do tresci i argumentów które sa albo trudne albo nie do obalenia, zmieniejac temat rozmowy mlotkuje adwersarza slowami których nie wypowiedział po to aby ten pierwszy się tłumaczył. Typowa metoda manipulacji. A jesli chodzi o meritum to ciekaie przedstawia się fundacja KLAMRA która w tamtym roku malowala te murale. Typowo wywrotowa organizacja, promujaca sodomię, multikulti i inne wynalazki sowieciarzy które dziś są nam implementowane.

  8. To ciekawie co gość mowi na temat religii katolickiej i KK. Dla mnie ktoś kto nie widzi dobra jakie dla tkanki społecznej niesie wlasnie ten znienawidzony Kościół Katolicki jest niedouczony. Cała nasza cywilizacja oparta jest na kościele. Obecne ataki na Kościół są dowodem na agresywną rewolucję jakiej jestesmy poddawani. Polega ona na masowym kłamstwie i promocji wynaturzeń szczególnie wsrod dzieci. Tak przetransformowani ludzie będą latwi w obróbce ponieważ wiezi rodzinne i wychowanie patriarchalne zostanią rozbite. Obecnie jesteśmy na etapie wprowadzania cenzury a nastepnym etapem będzie terror, wejdziemy w tzw. twardą fazę rewolucji. Warunkiem powodzenia rewolucji jest zniszczenie KK i wiary katolickiej ponieważ jest to jedyny bastion normalnosci i organizacja, która ma władzę pieniadze i strukturę niezależną od tych bandytów chcących zaaplikowac nam kulturę śmierci i zniewolenia…

    • „Cała nasza cywilizacja oparta jest na kościele”. A ten kościół, opierał całą naszą cywilizację na sobie (szczególnie w średniowieczu) szerząc samo dobro tkance społecznej całej Europy i Ameryki. I oczywiście ten bastion normalności nigdy nie kłamał, nie było w nim wynaturzeń, nie stosował cenzury, nie palił na stosach itd., a władza, pieniądze i struktury służyły i służą wyłącznie szerzeniu dobra tkance społecznej.

      • Niezależnie od tego w co pan wierzy, czy w Boga czy w procę – oto Prawda Jedyna: „Wszystko poddane jest pod Jego stopy”! Chcesz czy nie, to prawda. To taki rodzaj prawdy, że aby ją przyjąć i z niej skorzystać, trzeba w wielu zapieczonych już przypadkach, przeprogramować cały swój system operacyjny, który z jakiegoś powodu poinstalował sobie zupełnie przeciwne aplikacje ;) Z czasem zaczną one szkodzić całemu systemowi, i nie tylko w skali makro ale i mikro. Takie autoimmunologiczne wirusy… choć przecież niegdyś całkiem „pożyteczne programy” :)
        Na szczęście zawsze można to zmienić. Z błędnych, zgubnych działań – wycofać się!
        https://www.youtube.com/watch?v=euZvUga0Rf4

  9. Pan gość twierdzi, że nie ma nic wspólnego z polityką a w swoich działaniach nikomu nie musi się przypodobać. I pewnie, co gorsza, tak jest. Jednak charakter swojej manipulacyjnej mowy i specyficznej „aktywności społecznej” ugruntował go w mowie (i zapewne w działaniu) na wyrafinowanego polityka o cechach gracza, co też wyraźnie wypływa z charakteru jego wypowiedzi. Jednakowoż płynie to z licznych emisji.. przesłań.. przepływów.. innych „podań” mających „umocować w sile” swój własny, liberalno-manipulacyjny argument! Styl takiej „mowy” wyraźnie kontrastuje na tle lokalnej społeczności cyt. „popegeerowskiej”, której z resztą, nie omieszkał z pogardą wymienić. Rodzi się więc, ciągle to samo pytanie: co pana „gościa tu do nas sprowadza, na nasze skromne, przaśne, lubaczowskie progi? W czym mamy panu „gościowi” swoją osobą służyć? ;) Wobec dedukcji powyżej, odpowiedzią na tak postawione pytanie musi być jakiś super hit! Na moje oko, nie wykluczone, że antypolski.

  10. Panie kluczu – polskość nie wzięła się z kościoła ani z religii, tylko od krwiożerczych książąt i królów i szlachty. Dla nich religia była narzędziem do kontroli ciemnego ludu i uprawiania polityki międzypaństwowej. Jakby zachód koło tysiąc lat temu wyznawał buddyzm, to byśmy byli buddystami i teraz byś mówił o tym, że jedyną oporą polskości jest Budda. Otwórz oczy w końcu. Kościół to organizacja, państwo, który ma swoje cele finansowe. Gdyby tak nie było to by nie miał w każdej wsi swojej „ambasady” (czytaj kościoła). Mi kościół nie przeszkadza, lubię tę organizację, jak kulturę azjatycką, aztecką, czy z Wyspy Wielkanocnej (vel Rapa Nui). Niemniej jednak, przywiązywanie państwa do religii i obcego państwa jest już najwyższej klasy antypolskim działaniem skazującym na łaskę – okupację – przez inne państwo, zrozum, Watykan to mocarstwo polityczne. Sama religia katolicka w swoim założeniu nie ma miejsca na łączenie państwa polityki z wiarą!!! Wręcz nie wolno na krzyżu umieszczać godła itp . TO najwyższe sacrum chrześcijańskie. Natomiast ścierwiszcze polityczne miesza to i używa do kontroli ciemnogrodu. Polityk, który używa religii do celów politycznych jest baaardzo niebezpieczny, bo on nie ma za sobą ludzi, tylko urzędników Watykanu, pomyśl o tym. Dlatego mają gdzieś zwykłego człowieka,,, bo mają go na sznurku.

    • Panie Gościu. Proszę na trzeźwo przesledzic siebie historię. Jeśli Pan mówisz że polskość nie ma nic wspólnego z chrzescijanstwem a co za tym idzie z Kościołem Katolickim to proszę wytlumaczyć jak się to stało ze dziś gdzie propaganda antykatolicka i anykoscielna jest widoczna na kazfym kroku. Gdzie o ksiezach pedofilach i mafii watykańskiej pisze się nq codzień a np. Pomija się fakty że mozna powiedzec ikony ruchów L G B T byly pedofilami, pedofile sa rowniez wśród nauczycieli, bibliotekarzy i innych grup społecznych czy zawodów tyle że o tym sie nie pisze i trwa w tym względzie kampania z jednej strony nagonki na Kościół Katolicki a z drugiej strony kampania przemilczenia jeśli chodzi o inne środowiska. I w tej sytuacji ekstremalnie trudniej okolo 90 % Polaków uważa się za katolików. Czy to nie jest dowod na to że Polska jest krajem katolickim i jej obywatele wyrosli z zasad KK ? Dla mnie jest dziś niezrozumiałe że w dobie demokracji ktora nota bene jest srasznym ustrojem tj. Rządów tzw. większości wychodzi na ulicę jakiś promil biednych i wymagajacych współczucia ludzi i domagają się jakichś szczególnych praw…. Przrciez w demokratycznym kraju rzadzi większość… A oni sa w mniejszosci i chcą narzuacac ludziom to żeby ich, czesto nawet zaburzenia chorobowe uwazac za cos dobrego i normalnego. Tyle że w mediach propaganda nie powie jak jest i tego typu tematy sa całkowicie przeliczane…

      • Nie znam odpowiedzi, bo mało mnie te LGBTowskie sprawy interesują. Są mi wybitnie obce, bo widzę, że ktoś mi chce tę ideologię przylepić. Kwestia pedofilli też mnie nie interesuje. Piszę tu o polityce, geopolityce, wpływach władzy itp. Gdyby rzeczywiście Polska byłą katolicka, to kościoły były by wypełnione, tymczasem z roku na rok pustoszeją coraz bardziej i są tam same babki już. W Polsce katolicyzm dominował tylko ze względu na aspekty „inwentaryzacyjne” bowiem był to swego rodzaju urząd do rejestracji urodzin, ślubów zgonów itp. Teraz te elementy są często przejęte przez państwo. Obecnie zarejestrowanych katolików i praktykujących jest pewnie 40%, w tym wielu na siłę, bo się boi tego co babka powie, jak do kościoła nie pójdzie się, a prawdziwych wiernych to maks kilkanaście procent. I ta mniejszość ma decydować o Polsce??????

      • Pedofilia jest w każdej grupie społecznej czy zawodowej, ale tylko w Kościele pedofile byli kryci i to nawet systemowo do niedawna. A ten promil nie domaga się żadnych szczególnych praw, tylko takich samych jakie ma większość.

  11. To że nie widzi gość ze ruchy LGBT chcą przetransformowac nasze społeczeństwo swiadczy tylko o tym że nie ogarnia tego co sie wokół dzieje. Za chwile obudzi się w innym państwie byc moze w takim w którym nie da się żyć a Pan zamiast próbować coś zmienić pluje na KK który jest dziś dla Polski jedyną szansą na podtrzymanie i uratowanie naszej cywilizacji. Jakim trzeba byc ignorantem żeby rozumieć że nikt do kościoła ludzi pałą nie zaganiał… Tak liczny odsetek chrzescijan swiadczy o tym że KK niósł za sobą jakieś dobro które bylo przez ludzi doceniane. Nie mam juz ochoty tłumaczyć oczywistosci wiec podziękuje Panu za dalszą rozmowę.

    • Gdyby Jezus żył dzisiaj to Jego też ogłosiliby lewakiem i zdrajcą, no bo jak można wybaczać wrogom, nadstawiać drugi policzek, zło dobrem zwyciężać. A Franciszka sobie wybrali po to żeby ocieplić swój wizerunek i poprawić notowania w cywilizowanym świecie, który dużo bardziej krytycznie ocenia KK niż my, zaślepieni pontyfikatem naszego Papieża.

      • Takie osobniki co się tu wypowiadają o tym, że tylko kościół ocali cywilizację, to kosmici, jak amisze w USA. Dawno odfrunęła im rzeczywistość, bo czerpią wiedzę na jej temat z kazań księdza na wsi. A nie pamiętają o tym, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu na wsi ksiądz jechał wozem i zbierał od wieśniaków dary: kury, jajka, mąkę, mięso. Taki podatek, taca w naturze. Po wojnie rozgrzeszenie się odbierało nie jako parę modlitw, tylko kopiąc kilka rządków ziemniaków na polu plebana. Jeszcze wielu dziadków pamięta, jak msze były odprawiane po łacinie! Nic z tego nie rozumieli, szli do kościoła, a tam jakiś gość sypie: Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum;, benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus. Jedyne co rozumieli, to jak nie wykopiesz dwóch rządków ziemniaków, to pójdziesz do piekła. W wielu parafiach do dziś krążą legendy co się na plebaniach wyprawiało – tańce na golasa pod wpływem alkoholu, i inne dziwne zabawy. Potem ten pijany gość na drugi dzień rano z kacem w głowie z myślami jak pętem wywijał stojąc na stole mówi coś ludziom, by nie pili alkoholu, by nie przeklinali, by żyli zgodnie z prawdą… jednocześnie się śmiejąc z tej masy „parafian”. W cywilizowanym świecie, taka ekipa już dawno straciła swój status poważnej organizacji i jest kojarzona z wiekami ciemności. Nawet wracając do LGBT, to właśnie im można było się w to bawić, ludowi już nie, bo miał się mnożyć, i pracować na nich. Tymczasem religia, wiara, mistyka, to był tylko taki dodatek, atrapa, który udawali że jest ich domeną. Najciemniej pod latarnią.

    • Otóż taka właśnie jest mowa ludzi pozbawionych Boga. Tacy bowiem wyzwoleni „wolnomyśliciele” posiadają bardzo niskie morale, które samozwańczo daje im „przyzwolenie” do uprawiania wolnej jazdy, po wszystkim i po każdym. W końcu jeśli takiego człowieka nie powstrzyma instynkt intuicyjny, sterowany własną moralnością, to co go powstrzyma.. przed donośnym błądzeniem, w mowie i w działaniu, które jest niczym innym jak szerzeniem zgorszenia!

  12. Widać panie gościu, że szeroką masz wiedzę na temat księży i ich personal details. Hm.. jako takiemu jak pan, imponującemu „światową wiedzą” obieżyświatowi, pewnie należałoby wierzyć :) Ja jednak pozostanę przy własnym szkiełku i oku, o rozsądku starając się pamiętać.
    Panie gościu, dla jasności, nie czerpię ślepo wiedzy z kazań księży. Bardziej wolałabym, aby księża czerpali wiedzę jako inspirację do swych kazań, z takich źródeł jak ja: Słowo Boże (które jest żywe) i Jego osobiste przesłania (Jego, który przecież żyje i jest), zamiast wsłuchiwać się w słowa fałszem podszyte, niesione przez fałszywych proroków o fałszywych widzeniach, suflerów niosących „prawdy o innych”, podrzucając tym sposobem, podstępnie, swoje własne, często nawet chore widzenia, jako „inspiracje” dla wygłaszanych kazań, chcąc tym samym zrobić z mszalnego kazania swoja własną komedię i kpinę. Istotnie, człowiek może sam sobie szkodzić, i to na wiele różnych sposobów. Wystarczy, że na mały kok zapędzi się w złą stronę i w porę nie zawróci ze złego kursu… później będą już tylko coraz większe te złe kroki.. w złym kierunku. Dlatego też, tak jak mówię od początku swoich wystąpień, kluczem do wszystkiego jest Bóg, Jezus Chrystus, bo tylko w Nim jest Pełnia Wszystkiego. On sam jeden jest Pełnią, jest tak naprawdę wszystkim, co człowiekowi do życia potrzeba, jest Drogą (sposobem, dojściem do wszystkiego, bez konieczności hakowania innych systemów), Prawdą (reszta jest niestety tylko jej złudzeniem, iluzją, pseudo hologramem lub marną podróbką) i Życiem (bez Niego człowiek choć oddycha, dobrze je i liczy banknoty – nie żyje! i prędzej lub później ale zawsze się o tym przekona). A kluczem do tej Pełni jest Wiara. Prawdziwa, nie udawana, nie taka na pokaz, bo wymaga tego sytuacja, pozycja, czy niekiedy nawet jakiś interes. Pana Boga nie da się oszukać – o tym musi pamiętać każdy, nawet ten, kto w Niego nie wierzy! :) A szczególnie ten, kto twierdzi, że wierzy, że jest blisko Boga, a w istocie sądzi że wystarczy tylko nalepka Pana Boga.. i ubije bobry interes. Nic bardziej mylnego. Trzeba być człowiekiem „odpowiedzialnym” – i to w pełni.
    Trzeba po stronie wygłaszanych prawd odpowiedzialnie się opowiadać, a nie tylko opowiadać :)
    Dlatego też mówię: bracia nawróćcie się… z przewrotnego pokolenia ratujcie się…. bo już nadszedł czas
    Jezus jest Panem. Amen.
    https://www.youtube.com/watch?v=aeendh_Dsxw
    klucz/Kluczyk/Dorota :)

  13. Ja mówię o polityce, a Ty o religii, to dwie róże rzeczy, które NIE POWINNY być ze sobą łączone, bo gdy są, wtedy następuje chamskie manipulowanie ludźmi. Wtedy to nie ma nic wspólnego z wiarą, tylko pieniędzmi, wpływami itd. Nie mam nic przeciwko religii, tylko łączeniu religii i polityki, to jest tragedia, gdy ktoś używa wiary do uwiarygodniania kreatur, a takimi są między innymi Kuchciński wielki Von der marsalis podniebny i Piotrowicz stróż prawości i sprawiedliwości. Gdyby się nie chowali za sutanną, byli by nikim, Kuchciński dalej wąchałby klej.

    • Cytując pana gościa: „Ja mówię o polityce a Ty o religii” – Hm… chciałabym wobec tego zapytać: czy wg ciebie satanizm, okultyzm, ezoteryka, parapsychologia itp. – są to sprawy związane z wiarą? Wyznawanie ich to religia czy nie? Bo wiesz… jeśli te „inne” formy wyznań, wierzeń i praktyk! również są religią, to… cytuje ciebie: „wtedy następuje chamskie manipulowanie ludźmi”! A wtedy to… sam już wiesz, bo sam to powyżej napisałeś: „wtedy to chodzi już tylko o pieniądze”. A to ostatecznie daje taką oto konkluzję, i tu również zacytuję ciebie:: „nie mam nic przeciwko religii, tylko łączeniu religii i polityki, to jest tragedia, gdy ktoś używa wiary do uwiarygodniania kreatur” – w punkt!
      No niby dużo wiesz ale jakoś tak w paski – przebłyski świadomości i słusznej wiedzy na przemian z prawdą wywróconą i wykręconą..
      I skąd to wszystko…?
      https://www.youtube.com/watch?v=LM53cdYl42w

  14. Widać, że w swojej mowie nie masz nic do zaoferowania. Typowa mowa wywrotowa i prowokacyjna, w kiepskim wydaniu. Taką właśnie wartość dyskusji (i nie tylko dyskusji) prezentują ludzie, których światem rządzi pieniądz. Pieniądz oraz zataraceńcze dążenie do jego zdobycia i przejęcia władzy – nad drugim człowiekiem! w myśl zasadzie: wszelkie chwyty dozwolone. Po granice moralności a niekiedy i człowieczeństwa. To smutne i tragiczne, że nie widzisz w tym żadnej ułomności. I tu są właśnie te punkty spójne, które łączą i jednocześnie charakteryzują ludzi pozbawionych wiary w Boga (w wartości wyższe), jakie przynosi człowiekowi właśnie wiara w Boga (nie w procę, budde czy energie kierowaną) ale właśnie w Boga – inny rodzaj energii, emocji, inny kierunek rozwoju i działania. Szkoda, że nie dostrzegasz tego, że twoje światowe poglądy „geopolityczne” są mocno zawirusowane – właśnie brakiem sztywnych, czytelnych zasad, brakiem uczuć wyższych, szacunku i respektu, odczuwanego przed czymkolwiek! Czy ty naprawdę sądzisz, że ten wasz „nowy porządek świata” będzie czymś lepszym od świata tego, któremu może wystarczyłoby po prostu przestać zaburzać porządek istniejący.. ? Nie patrz na innych, księży, polityków, spójrz na siebie, czy aby nie porwała cię w galop czyjaś wizja obłudnego „nowego? lepszego? świata” I jakim stałeś się człowiekiem jako jej wyznawca? Dobrze radzę, cytując twoje słowa „ocknij się w końcu” a raczej obudź się, byś nie zasnął..
    https://www.youtube.com/watch?v=hN0kI3K9O-4

  15. Tylko dodam że pół powiatu te” ich „kazania a raczej ich streszczenia czerpie z internetu i tym kazaniem rzuca w drugiego i ma się za świetego:)Miłej lektury Pisma Świętego i Nowego i Starego Testamentu „bo to całość” ale czytanego szczerze a nie ze streszczeń. Pozdrawiam

  16. Grzesznico…Grzesznico… nie ma czegoś takiego jak streszczenie Pisma Świętego :) Można mówić co najwyżej o sięganiu po czyjś komentarz do Słowa Bożego, np. z liturgii słowa danego dnia. A liturgia zawiera Słowo zarówno Starego jak i Nowego Testamentu czyli tę „całość”:) Kto czyta ten wie;) W każdym razie miło, że zechciałaś wystąpić :)

  17. Brzmicie identycznie jak Świadkowie Jehowy :D
    Puk puk, może Pan chce posłuchać o Jezusie Chrystusie?

    Dajcie sobie siana, biblia jest dostępna w wersji cyfrowej w sieci dla każdego, jak będę chciał posłuchać ciekawych interpretacji, przypowieści, to wybiorę się do Dominikanów, a nie wiejskich i małomiasteczkowych filozofów religijnych.

    Jesteście oderwani od rzeczywistości, technologia już przetransformowała niemal wszystkie dzieci, za ok 10 lat religie takie jak katolicyzm będą czymś w rodzaju wiary Słowian, zbiorem zabobonów. A mieszanie polityki i religii tylko przyspiesza ten proces.

  18. Na jakiej częstotliwości nadajecie cyfrowo biblie? A może macie już biblię dostępną w wersji laserowej?
    Światowy wolnomyślicielu, taką właśnie technologią się szczycisz? O takim „technologicznym przetransformowaniu dzieci” mówisz, ?
    https://www.youtube.com/watch?v=rGhHRlk5lkI
    Od czego to jest oderwanie? Bo trudno to nazwać ludzką rzeczywistością!
    Lepiej już zamilcz. Bo rozrezonuje ci się twój super neuro-procesor!

  19. Jednak blisko Tobie do amiszów, skoro nie widziałeś Biblii w wersji cyfrowej zerojedynkowej – kod informatyczny, czyli wypalonej laserem na CD ? lub po prostu w internecie na stronie ;) obecnie każde dziecko jest niemal podłączone do smartfona i na pewno Biblii tam nie szuka

  20. Ogólnie rzecz ujmując, cała ta wrzawa z LGBT, to tak na prawdę mobilizacja elektoratu. Partie polityczne muszą wzbudzić niepokoje społeczne, by zmobilizować swoich zwolenników do pójścia na wybory. PiS robi to przy pomocy kościoła, lewa strona przy pomocy tęczowych akcji. Ktoś, kto patrzy na to z boku, widzi tylko naparzających się ludzi – z lewa i prawa, co ciekawe, napuszczonych na siebie przez polityków. Dlatego to zbiór szumowin, bo dla sowich celów potrafią poświęcić świadomie życie ludzi. Jednakże, najgorsze jest napuszczanie na siebie ludzi przez kościół :/ Ponoć to organizacja pokojowa i nakazująca miłowanie KAŻDEGO bliźniego…

  21. Ladnie pan burmistrz się prezentuje
    Tylko czemu wszystkie służby porządkowe mają za darmo posilki oraz wodę do picia chociaż nie robia tego za darmo.
    A pan wysługuje się STRZELCAMI a w zamian nawet wody im pan nie zapewni,

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here