W Oleszycach będą świętować XX-lecie samorządu

0
fot. elubaczow.com
Obraz przedstawiający W Oleszycach będą świętować XX-lecie samorządu
fot. elubaczow.com

Jutro o godz. 15.00 mszą świętą w kościele parafialnym w Oleszycach rozpoczną się obchody XX-lecia Samorządu Gminy Oleszyce, na które zaprasza Przewodniczący Rady Miejskiej oraz Burmistrz Oleszyc. Po uroczystościach kościelnych w hali widowiskowo-sportowej odbędzie się uroczysta sesja rady miejskiej, w trakcie której podjęta zostanie jubileuszowa uchwała. W programie także wystąpienia okolicznościowe oraz wręczenie pamiątkowych statuetek i podziękowań.

Swoją obecność na uroczystościach potwierdzili m.in. parlamentarzyści z regionu, Wojewoda Podkarpacki i samorządowcy z powiatu lubaczowskiego.

Lubaczów: Obchody 71 rocznicy śmierci gen. Józefa Kustronia i Święto ZS

0
fot. radio.lubaczow.pl

Obraz przedstawiający Lubaczów: Obchody 71 rocznicy śmierci gen. Józefa Kustronia i Święto ZS
fot. radio.lubaczow.pl

Dziś swoje święto obchodził Zespół Szkół im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie. Uroczysta msza święta pod przewodnictwem ks. Biskupa Mariusza Leszczyńskiego na placu przy Zespole Szkół rozpoczęła te uroczystości.

Kolejna cześć uroczystości odbyła się już pod Pomnikiem Niepodległości w Lubaczowie. Tam właśnie odczytano akt nadania Jednostce Strzeleckiej 2033 imienia generała brygady Józefa Kustronia, odbył się także pokaz sprawności strzeleckiej i defilada pododdziałów strzeleckich.

W trakcie uroczystości życzenia dyrektorowi ZS w Lubaczowie panu Andrzejowi Nepelskiemu, Kombatantom, i całej Jednostce Strzeleckiej składali m.in.: Wojewoda Podkarpacki – Mirosław Karapyta, Starosta Lubaczowski – Józef Michalik i Burmistrz Miasta Lubaczowa – Jerzy Zając. To właśnie ten ostatni w ręce Komendanta Powiatowej Jednostki Strzeleckiej – Tomasza Kantora przekazał pamiątkową figurkę orła z Pomnika Bohaterów i Ofiar II wojny światowej.

Źródło: Twoje Radio Lubaczów

Lubaczowscy harcerze zainaugurują obchody swojego stulecia

1
Obraz przedstawiający Lubaczowscy harcerze zainaugurują obchody swojego stulecia
fot. mojeharcerstwo.blog.onet.pl

Komenda Hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Lubaczowie zaprasza byłych Instruktorów, Harcerzy i Sympatyków tego ruchu na Uroczystą Msze Świętą oraz spotkanie pokoleń które odbędzie się w najbliższą sobotę (18. września) o godz. 10:00 w kościele p.w. św. Stanisława. Msza inauguruje obchody stulecia powstania harcerstwa oraz otworzy kampanię „Bohater Hufca Lubaczów”. Po uroczystościach kościelnych uczestnicy przejdą pod Miejski Dom Kultury, gdzie powstanie miasteczko obozowe oraz odbędzie się m.in. otwarcie wystawy poświęconej historii harcerstwa i bieg patrolowy miejscami pamięci narodowej.

Szczegółowy program zlotu:
9:30 – 10:00 Zbiórka patroli zlotowych
10:00 Msza św. w Konkatedrze Inaugurująca Stulecie Harcerstwa
11:15 Przemarsz uczestników pod MDK
11:30 Prezentacje programowe ZHP, otwarcie wystawy poświęconej historii Harcerstwa, miasteczko obozowe, bieg patrolowy Miejscami Pamięci Narodowej
15:00 Poczęstunek

Wkrótce otwarcie kolejnego kompleksu boisk

1
fot. radio.lubaczow.pl
Obraz przedstawiający Wkrótce otwarcie kolejnego kompleksu boisk
fot. radio.lubaczow.pl

Dobiegają końca prace przy budowie boiska przy gimnazjum i szkole podstawowej nr 1.
–Poprzednie nie spełniało swojego zadania, po deszczu nie było tam wstępu. Teraz będziemy mieć nowe, ładne i bezpieczne boisko-cieszy się Marta Szpyt, dyrektorka gimnazjum.

Główna płyta to boisko do gry w piłkę ręczną o wymiarach 20×40 m z trawą syntetyczną. W skład wejdą jeszcze pola do gry w piłkę koszykową i siatkową. Całość będzie ogrodzona. Koszt inwestycji to ponad 270 tys zł.

Boisko dla wszystkich
Z kompleksu będzie można korzystać od 30 września. Nowe boisko ma być dostępne nie tylko dla uczniów szkół, ale dla wszystkich mieszkańców miasta, jako teren sportowo-rekreacyjny. Taką rolę spełnia jak dotąd Orlik przy szkole podstawowej i gimnazjum nr 2.
-To dobrze, że dba się o formę młodzieży. W takich warunkach nasze dzieci na pewno z większą chęcią zechcą uprawiać sport- uważają mieszkańcy pobliskiego os. Jagiellonów.

Bez placu zabaw
Przy boisku miał powstać również plac zabaw dla najmłodszych, jednak z inwestycji zrezygnowano. Miasto mogło otrzymać na ten cel 50 % dotację w kwocie 40 tys. zł, jednak najtańsza złożona na budowę placu oferta opiewała na kwotę 112 tys zł., w tym koszt samej nawierzchni obliczono na 80 tys- informuje portal ilubaczow.com.pl
– Z prostego rachunku wynika, że zabrakłoby pieniędzy na wyposażanie- tłumaczy wiceburmistrz Janusz Szaj. Przetarg więc odwołano.

Źródło: Twoje Radio Lubaczów

Komputeryzacja pełną parą

1
fot. lubaczow.pl

Obraz przedstawiający Komputeryzacja pełną parą
fot. lubaczow.pl

– To kolejny krok naszego przedsięwzięcia, zakrojonego na szeroką skalę. Chcemy zapewnić możliwość dostępu do Internetu grupie osób, która z różnych przyczyn nie może w sposób swobodny korzystać z sieci i rozwijać swoich zainteresowań. Program ma również zapewnić mieszkańcom miasta oraz gościom stały darmowy sygnał, pozwalający na korzystanie z sieci – wyjaśnił Andrzej Kania z UM w Lubaczowie.

W ramach programu pod nazwą „ePrzyspieszenie w powiecie lubaczowskim – likwidacja wykluczenia cyfrowego”, którego autorem jest Starostwo Powiatowe w Lubaczowie, a partnerem Urząd Miasta w Lubaczowie, 60 uczniów mieszkających na terenie miasta i pobierających stypendia socjalne zostało wyposażonych w zestawy komputerowe wraz z oprogramowaniem i zestawem dostępowym do sieci WiFi. Łączny koszt tej „operacji” wyniósł 94 tys. zł. – Osobom posiadających już zestaw komputerowy, ale bez dostępu do Internetu, przekazaliśmy 128 zestawów dostępowych do sieci. W pierwszej kolejności wytypowani zostali uczniowie pobierający stypendia socjalne, rodziny korzystające z pomocy MOPS w Lubaczowie i osoby niepełnosprawne wskazane przez PCPR w Lubaczowie – tłumaczy A. Kania.
Przypominamy, że do tej pory grupa 100 mieszkańców powiatu lubaczowskiego będących w trudnej sytuacji materialnej dostała laptopy, a 1500 osób zestawy dostępowe WiFi. 85 procent kosztów inwestycji pokryło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
W trakcie realizacji projektu na terenie Lubaczowa zainstalowanych zostało 14 przekaźników sygnału WiMAX/WiFi. Po to, aby sygnał radiowy był dostępny na terenie całego miasta. – Głównym punktem dostępowym będzie – będąca własnością urzędu miejskiego – wieża telekomunikacyjna znajdująca się tuż obok budynku starostwa. Przeprowadzone w ubiegłym roku pomiary wskazują, że poziom „rozsiewanych z wieży sygnałów jest bezpieczny”. Wieża, jako najwyższy punkt na terenie miasta, stanie się swoistym centrum dla sieci z darmowym dostępem do Internetu. To właśnie z niej sygnałem zasilane będą pozostałe wieże umiejscowione na terenie poszczególnych gmin naszego powiatu – zakończył A. Kania.

Źródło: www.zycie.pl

W przyszłym tygodniu umowa na budowę autostrady A4 Rzeszów – Jarosław

0

Obraz przedstawiający W przyszłym tygodniu umowa na budowę autostrady A4 Rzeszów - JarosławOdcinek autostrady A4 z Rzeszowa do Jarosławia jest ostatnim, na który ogłoszono przetarg. Wygrało go konsorcjum na czele którego stoi z Polimex Mostostal. – Oficjalna umowa z wykonawcą tego odcinka zostanie uroczyście podpisana w przyszłym tygodniu – poinformowała Nowiny Joanna Rarus, z rzeszowskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Prezes przekazał

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, Jacek Sadowy, zapewnił nas podczas wizyty w Rzeszowie, że już kilka dni temu przekazał dokumentację umowy inwestora i wykonawcy na budowę odcinka autostrady A4 Rzeszów – Jarosław. Prezes Sadowy, zgodnie z przepisami musiał dokonać kontroli sprawdzającej, gdyż inwestycja ta jest realizowana przy udziale środków UE.

Duży odcinek

Już kilka tygodni temu, W rzeszowskim Oddziale GDDKiA wybrano najkorzystniejszą ofertę na budowę odcinka A4 od Rzeszowa (węzeł Rzeszów Wschód) do Jarosławia (węzeł Wierzbna), złożoną przez konsorcjum firm, w skład którego wchodzą: Polimex Mostostal S.A. z siedzibą w Warszawie i DOPRASTAV a.s. z siedzibą w Bratysławie.
Wybrane konsorcjum zaoferowało się wybudować ostatni odcinek autostrady A-4 na Podkarpaciu za kwotę brutto 2.195.924.087,54 zł przy udzieleniu maksymalnego okresu gwarancji jakości tj. 120 m-cy.

W ciągu 21 miesięcy

Termin realizacji tej inwestycji to 21 miesięcy. Zostanie ona sfinansowana ze środków pochodzących z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz z budżetu państwa.

Źródło: nowiny24.pl

Uzdrowisko Horyniec na sprzedaż

0
Uzdrowisko Horyniec

Obraz przedstawiający Uzdrowisko Horyniec na sprzedażMinisterstwo Skarbu Państwa planuje w przyszłym roku prywatyzację uzdrowisk: Horyniec, Konstancin-Zdrój, Iwonicz oraz Rabka. Zdaniem resortu, spółki z tej branży działają w warunkach ostrej konkurencji i dlatego potrzebują prywatnych inwestorów.

Jak podkreślił resort skarbu w informacji przygotowanej dla PAP, spółkom uzdrowiskowym, które są własnością Skarbu Państwa, brakuje środków na poprawę świadczonych usług oraz rozwój ich działalności.

Uzdrowiska uzyskują przychody głównie z realizacji kontraktów zawieranych z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jeżeli NFZ wycenia zbyt nisko usługi tych spółek, wówczas ich działalność staje się nierentowna.

„Narodowy Fundusz Zdrowia, który ma obowiązek kontraktowania świadczeń w trybie publicznym, kieruje się jakością i ceną świadczenia, nie zaś strukturą własnościową akcjonariatu spółki uzdrowiskowej. Tym samym sprywatyzowanie uzdrowisk nie wpłynie na ograniczenie dostępu do lecznictwa uzdrowiskowego, wręcz przeciwnie, podniesie jedynie jakość i zakres świadczonych usług” – zaznaczyło MSP.

Resort skarbu prywatyzuje uzdrowiska w trybie negocjacji. Na 2011 r. zaplanowano uruchomienie tego procesu wobec czterech spółek: Horyniec, Konstancin-Zdrój, Iwonicz oraz Rabka.

„Zaproszenie do negocjacji w tej sprawie zostanie opublikowane w prasie oraz na stronach internetowych resortu po odbiorze analiz, przygotowywanych przez doradcę prywatyzacyjnego. Obecnie ministerstwo jest na etapie jego wyboru” – wynika z informacji MSP.

Do majątku tych czterech uzdrowisk są zgłaszane roszczenia reprywatyzacyjne. Według resortu skarbu, na obecnym etapie nie można przesądzać, czy wpłynie to na wydłużenie czasu prywatyzacji tych spółek.

Z przekształceń własnościowych mają być na razie wyłączone uzdrowiska: Krynica-Żegiestów, Świnoujście, Ciechocinek, Lądek-Długopole, Kołobrzeg, Rymanów, Busko-Zdrój. Przewiduje to rozporządzenie ministra skarbu z 2008 roku w sprawie wykazu zakładów lecznictwa uzdrowiskowego prowadzonych w formie jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, które nie będą podlegać prywatyzacji.

Z informacji MSP wynika, że obecnie toczą się postępowania prywatyzacyjne wobec ośmiu uzdrowisk. Chodzi o: Kamień Pomorski, Wieniec, Przerzeczyn, Cieplice, Połczyn, Szczawno-Jedlina, Świeradów-Czerniawa oraz Zespół Uzdrowisk Kłodzkich.

Na początku br. Hotel Lubicz w Ustce kupił należące do Skarbu Państwa ponad 92 proc. udziałów uzdrowiska Ustka za 14 mln 28 tys. zł. MSP sprzedało ponadto uzdrowisko Kraków Swoszowice za ok. 18 mln zł oraz uzdrowisko „Solanki” w Inowrocławiu za ponad 20,5 mln zł. (PAP)

Inscenizacja historyczna wydarzeń z 1672 roku w Cieszanowie

0
Obraz przedstawiający Inscenizacja historyczna wydarzeń z 1672 roku w Cieszanowie
fot. radio.lubaczow.pl

Oficjalne otwarcie imprezy poprzedzone było odsłonięciem i poświęceniem odnowionego pomnika upamiętniającego bitwę wojsk Jana III Sobieskiego pod Cieszanowem.

Oprócz wymieniowych wyżej atrakcji wszyscy, którzy odwiedzili w niedziele Cieszanów mogli również zobaczyć pokazy:

– jazdy konnej,
– łucznictwa,
– sztuki walki wręcz,
– szermierki historycznej,
– kuchni dawnej,
– tańca dawnego.

Pokazy te przygotowane przez Stowarzyszenie Inicjatyw Oświatowych „Brusienka” zaprezentowała m.in. młodzież z terenu gminy Cieszanów.

W programie uroczystości znalazły się także:
1. Prezentacja dotychczasowej działalności Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza”.
3. Konkurs wiedzy o obszarze Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza”
4. Konkurs o nagrodę Prezesa Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza” na najlepszą potrawę lokalną z ziemniaka i kapusty, w ramach „Święta pieczonego ziemniaka i kapusty” przygotowanego przez Gminne Stowarzyszenie Kół Gospodyń Wiejskich w Cieszanowie.

Ponadto w trakcie całej imprezy można było spróbować potraw lokalnych, wziąć udział w konkursach dla dzieci i młodzieży, spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku lub w walce na równoważni. Na zakończenie „wydarzenia promocyjnego” odbył się również pokaz sztucznych ogni.

Galeria Twojego Radia Lubaczów

Źródło: Twoje Radio Lubaczów

Oleszyce i Stary Dzików zapraszają na patriotyczne uroczystości

0
Obraz przedstawiający Oleszyce i Stary Dzików zapraszają na patriotyczne uroczystości
fot. starydzikow.pl

W środę 15. września na cmentarzu w Starym Dzikowie odbędą się uroczystości religijno-patriotyczno dla uczczenia Obrońców Ojczyzny, Żołnierzy Września 1939 roku z bitew obronnych Ziemi Lubaczowskiej w okolicy Dzikowa, Oleszyc i Ułazowa. W trakcie uroczystości m. in. polowa masz św. w intencji bohaterskich Obrońców Ojczyzny poległych i żyjących, apel poległych i salwa honorowa.

Dwa dni  później (piątek, 17.09) w Horaju pod pomnikiem gen. Józefa Kustronia odbędą się uroczystość związaną z 71. rocznicą ,,Bitwy pod Oleszycami” oraz Dniem Sybiraka.

Program uroczystości w Starym Dzikowie, środa 15.09:

10.00 – Zbiórka na placu przy szkole w Starym Dzikowie
10.10 – Przemarsz na cmentarz – mogiły żołnierzy
10.20 – Uroczyste rozpoczęcie
10.30 – Msza św. polowa w intencji bohaterskich Obrońców Ojczyzny poległych i żyjących
11.30 – Hołd młodego pokolenia dla Obrońców Ojczyzny i szacunku dla Oficerów i Żołnierzy Wojska Polskiego
11.45 – Ceremoniał Wojskowy:
– Apel Poległych
– salwa honorowa
– składanie wieńców
– Wystąpienia zaproszonych gości

Program uroczystości rocznicy Bitwy pod Oleszycami, piątek 17.09:

godz. 11:00 Wystąpienia okolicznościowe z okazji 71 rocznicy ,,Bitwy pod Oleszycami”.

godz. 11:30 – Msza Święta za Ojczyznę i poległych żołnierzy.

godz. 12:30 – Apel poległych.

godz. 12:45 – Składanie wiązanek kwiatów pod pomnikiem generała Józefa Kustronia.

Pogoń-Sokół na remis w Szówsku. Roztocze nadal bez punktów. Dzików przełamał się w A klasie.

1
Victoria Stary Dzików zagrała swój mecz w Cewkowie. Boisko dla zespołu z Dzikowa okazało się szczęśliwe. fot. Piotr Hulak

Siedem kolejek spotkań potrzebowali zawodnicy Pogoni-Sokoła Lubaczów by zdobyć pierwsze punkty w lidze. Sztuka ta udała się dzięki remisowi 1-1 z Budowlanymi w Szówsku. Jako jedyna w okręgówce bez zdobyczy punktowej pozostaje jednak ekipa Roztocza Narol. Tym razem drużyna z Narola nie podołała Huraganowi w Gniewczynie tracąc aż 4 bramki, a zdobywając tylko jedna. Sytuacja obu zespołów na półmetku rundy jesiennej jest delikatnie mówią nieciekawa.

Oba zespoły zechcą sobie z pewnością poprawić humor w pierwszej rundzie Okręgowego Pucharu Polski. Ekipy trafiły jednak na siebie i jedni będą musieli zejść z boiska niezadowoleni.  Mecz pucharowy odbędzie się w środę (15.09) o godzinie 16.00.

Obraz przedstawiający Pogoń-Sokół na remis w Szówsku. Roztocze nadal bez punktów. Dzików przełamał się w A klasie.
Victoria Stary Dzików zagrała swój mecz w Cewkowie. Boisko dla zespołu z Dzikowa okazało się szczęśliwe. fot. Piotr Hulak

W lubaczowskiej A klasie pierwsze zwycięstwo od roku zanotowała ekipa Victorii Stary Dzików, która ze względu na stan murawy nie mogła zagrać na swoim boisku i dzięki uprzejmości „sąsiadów zza miedzy” rozegrała mecz na stadionie w Cewkowie. Stadion ten okazał się szczęśliwy dla zespołu z Dzikowa, który pokonał Santos Piwoda 2-1. Zadowolenia z przełamania złej passy nie krył Józef Ozimek, Prezes Victorii. – Od jakiegoś czasu wydaje się, że gramy „dobrą piłkę”, ale wyniki mówiły co innego. Brakowało nam skuteczności w ataku. Tym razem zespół się przełamał i to dobrze wróży na przyszłość – podsumował spotkanie Ozimek.

Wyniki – Lubaczowska A klasa:

Roztocze Ruda Różaniecka 5-0 LKS Ryszkowa Wola
Juvenia Cieszanów 3-3 Graniczni Krowica
Zdrój Horyniec 4-0 Start Lisie Jamy
Ursus Dachnów 2-2 Czarni Oleszyce
Victoria Stary Dzików 2-1 Santos Piwoda
LKS Miękisz Nowy 6-0 Błękitni Futory
Zryw Młodów 3-1 Huragan Basznia DolnaTabela:
1. LKS Miękisz Nowy 5 13 4 1 0 24-3
2. Roztocze Ruda Różaniecka 6 13 4 1 1 17-8
3. Zdrój Horyniec 6 13 4 1 1 16-8
4. Ursus Dachnów 6 13 4 1 1 16-13
5. Zryw Młodów 6 12 4 0 2 8-13
6. Santos Piwoda 6 9 3 0 3 20-10
7. Start Lisie Jamy 6 7 2 1 3 10-19
8. LKS Ryszkowa Wola 5 7 2 1 2 4-13
9. Juvenia Cieszanów 6 6 1 3 2 13-12
10. Huragan Basznia Dolna 5 5 1 2 2 5-6
11. Graniczni Krowica 6 4 1 1 4 6-14
12. Czarni Oleszyce 6 4 1 1 4 12-16
13. Victoria Stary Dzików 5 3 1 0 4 3-10
14. Błękitni Futory 4 1 0 1 3 3-12

Kolejny wypadek na Kościuszki. Potrąciła prawidłowo idącą pieszą

6
Obraz przedstawiający Kolejny wypadek na Kościuszki. Potrąciła prawidłowo idącą piesząOkoło godz. 20.00 w sobotę na ul. Kościuszki kierująca osobowym peugeotem uderzyła pieszą, która znajdowała się na oznakowanym przejściu. Na miejscu niezwłocznie pojawiły się służby ratunkowe. 56-letnia kobieta z urazami głowy i kończyn została przewieziona do szpitala.
To już kolejny wypadek z uczestnictwem pieszych na ulicy Kościuszki. W tym przypadku wina leży jednak po stronie kierującej pojazdem. Ulica posiada szerokie chodniki po obu stronach i jest dobrze oznakowana. Prawie już jesienna pogoda sprawia, że powinniśmy zachować szczególną ostrożność.

Cieszanów: Inscenizacja historyczna wydarzeń z 1672 roku

0

Obraz przedstawiający Cieszanów: Inscenizacja historyczna wydarzeń z 1672 rokuInscenizacja historycznej bitwy wojsk króla Jana III Sobieskiego z Tatarami pod Cieszanowem z roku 1672 oraz inne atrakcje już w najbliższą niedzielę 12 września od godziny 13:30 na kąpielisku Wędrowiec. Oficjalne otwarcie imprezy poprzedzone zostanie odsłonięciem i poświęceniem odnowionego pomnika upamiętniającego bitwę wojsk Jana III Sobieskiego pod Cieszanowem w 1672 r.

W programie przewidziano również:

1. Prezentacja dotychczasowej działalności Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza’ oraz planów na przyszłość.

2. Żywa lekcja historii, w tym pokazy:
– jazdy konnej,
– łucznictwa,
– sztuki walki wręcz,
– szermierki historycznej,
– kuchni dawnej,
– tańca dawnego.
(Program przygotowany przez Stowarzyszenie Inicjatyw Oświatowych „Brusienka” z siedzibą w Cieszanowie).

3. Konkurs wiedzy o obszarze Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza”.

4. Konkurs o nagrodę Prezesa Lokalnej Grupy Działania „Serce Roztocza” na najlepszą potrawę lokalną z ziemniaka i kapusty, w ramach „Święta pieczonego ziemniaka i kapusty” przygotowanego przez Gminne Stowarzyszenie Kół Gospodyń Wiejskich w Cieszanowie.

To jednak nie jedyne atrakcje zaplanowane przez organizatorów imprezy. W programie znajdą się również:
– degustacje potraw lokalnych,
– gry i konkursy dla dzieci i dorosłych,
– jazda na kucykach,
– obóz rycerski,
– strzelanie z łuku,
– walka na równoważni,
– bezpłatny plac zabaw,
– pokaz fajerwerków.

Źródło: Twoje Radio Lubaczów

Jubileusz „Sobieskiego” w Gimnazjum nr 2

0

W niedzielę minie dokładnie dziesięć lat od kiedy Gimnazjum nr 2 w Lubaczowie otrzymało imię Jana III Sobieskiego. Dziś społeczność gimnazjalna, nauczyciele, pracownicy, uczniowie i rodzice wspólnie świętowali z tej okazji. Uroczystości rozpoczęła uroczysta msza święta w lubaczowskiej Konkatedrze koncelebrowana przez Biskupa Mariusza Leszczyńskiego.

Uroczystości szkolne i okolicznościowe wystąpienia odbyły się natomiast w Miejskim Domu Kultury.

Obraz przedstawiający Jubileusz "Sobieskiego" w Gimnazjum nr 2

Wieczór autorski Dawida Kornagi w Lubaczowie za tydzień, a specjalny wywiad dla elubaczow.com już dziś!

4

Obraz przedstawiający Wieczór autorski Dawida Kornagi w Lubaczowie za tydzień, a specjalny wywiad dla elubaczow.com już dziś!Już w piątek 17. września w Lubaczowie w restauracji „deja vu” o godzinie 20.00 odbędzie się wieczór autorski Dawida Kornagi, pisarza pochodzącego z Lubaczowa. A już dziś specjalny wywiad dla portalu elubaczow.com, w którym pisarz opowiada m.in. o szkole, studiach i swojej twórczości.

Znamy już termin Twojego spotkania autorskiego w Lubaczowie. Odbędzie się ono 17. września, czyli dokładnie za tydzień. Czyj to pomysł i jak na niego zareagowałeś?

Z pomysłem wyszła Beata Paluszek z LCIS „Nasza Przyszłość”. Choć rzadko teraz bywam w Lubaczowie i mam niezwykle napięte plany związane choćby z tym, że nie pracuję na etacie i muszę sobie jakoś radzić, stwierdziłem, że to doskonały pretekst, by odwiedzić moje rodzinne miasto, miasto, które też opisałem kilka razy w moich książkach.

– Czy to Twoje pierwsze spotkanie z czytelnikami w Lubaczowie?

Już kiedyś miałem tutaj wieczór autorski, to było jakiś czas po debiucie „Poszukiwacze opowieści” w 2003 r., zorganizował je w domu kultury i brawurowo poprowadził pan Chmiel. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Zmienił się też Lubaczów – na lepsze. Choćby fakt, że spotkanie ma odbyć się w niezwykłym miejscu, jakim jest restauracja deja vu, pokazuje, że styk kultury i rozrywki może przynosić korzyści dla obu stron.

Jesteś absolwentem miejscowego Liceum Ogólnokształcącego. Jak wspominasz okres nauki w Lubaczowie?

Nie wiem, jak jest teraz, kiedy ja się tam uczyłem, był naprawdę wysoki poziom. Podejrzewam, że został utrzymany, bo to liceum ma w sobie jakąś taką niesamowitą energię, to taki mały lubaczowski „preuniwersytet”. Na niezwykle wysokim poziomie stały moje dwa ulubione przedmioty – historia i język polski. Chylę czoła moim nauczycielom, nie za te piątki i szóstki, za prawdziwą, autentyczną pasję, z którą uczyli. Również angielski i niemiecki to była poprzeczka, dla której warto było zrywać noce i wkuwać słówka. Natomiast byłem i jestem maksymalnym niedoukiem matematyczno-fizycznym. Nic więc dziwnego, że nie mogę się pochwalić tutaj żadnymi dokonaniami oprócz wielu jedynek i wymęczonych trójek…

Czy już wtedy zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem? Jakie były początki?

Wcześniej, jeszcze w szkole podstawowej. To były wierszyki o zwierzątkach… Potem przyszedł czas na opowiadania, dużo, dużo opowiadań. Nie było wtedy laptopów, waliłem w maszynę do pisania, to było ogłuszające, palce bolały, normalnie front walki z żywiołem brudzącym i kartki, i ręce. Fascynował mnie francuski naturalizm, odwaga w eksplorowaniu tematów, które dotąd były zastrzeżone. To chyba pozostało mi do dzisiaj, choć moje gusta literackie znacznie się poszerzyły.

Po szkole średniej zdecydowałeś się studiować w Warszawie i zająć się jeszcze poważniej swoją twórczością. Czy trudno było się „przebić” w stolicy?

Rzeczywiście, wydawcy nie byli aż tak zainteresowani debiutantami. Miałem to szczęście, że kiedy złożyłem u dużego wydawcy mój debiut, od razu się odezwał. Kwestia dobrania? Innego, charakterystycznego stylu mojej książki? Na pewno przyczynił się do tego powrót, zarówno wydawców, jak i czytelników, do poznawania prozy autorów nowego pokolenia. Naturalnie, mam na myśli prozę na poważnie, a nie popbeletrystykę.

No właśnie… wydawcy. Czy pisanie jest dla Ciebie jedynym źródłem zarobku? Czy z tego „da się wyżyć” mając na uwadze, że coraz częściej książki zastępują tzw. nowe media?

Nie wydałem dotąd książki, która byłaby bestsellerem, więc nie mogę też powiedzieć, że żyję z pisania książek. Ale na pewno żyję z pisania jako takiego, wymyślania konceptów, pracowałem sporo dla reklamy, ten rozdział jest już zamknięty, będę wkrótce prowadził serię wykładów na temat wymyślania – sloganów, tekstów kreatywnych etc. Nie wierzę, że nowe media wyrygują książki – co więcej, dzięki nim czytelnictwo rośnie. Czytniki e-booków to jest rewolucja, która dzieje się na naszych oczach. W ciągu kilku lat zdecydowanie więcej osób będzie miało dostęp do książek dzięki możliwości zakupu przez internet i zachowania plików w e-readerze, i to za mniejszą cenę. Odejdą koszty dystrybucji, zapewne dojdą inne, jak to w życiu, lecz generalnie ceny wersji e-bookowych są niższe. To niewątpliwie sprawi, że na książkę pozwoli sobie ten, którego dotąd nie było na nią stać. Może to jest taka moja naiwna wiara, trudno. Sam mam czytnik, rewelacyjnie się sprawdza, nie męczy oczu, jest lekki. No i to taki lans (śmiech).

W drugiej połowie października w księgarniach pojawi się Twoje najnowsze dzieło „Single+” – czym zaskoczysz swoich czytelników?

To powieść, moim zdaniem, dosyć mocna, a przy tym zabawna. Historia trzech ciąż rozpisana przez kilku narratorów. Z jej fragmentami można zapoznać się na moim blogu.

Czy zamierzasz kiedyś wrócić na stałe do Lubaczowa?

Nie zamierzam, co więcej, najchętniej wyprowadziłbym się z Warszawy, myślę o Berlinie lub innym, offowym miejscu. Ciężko jednak tak planować. Co do Lubaczowa, na pewno chciałbym częściej tu bywać, ale nie dlatego, by się podlizać oficjelom i liczyć na honorowe obywatelstwo w dalekiej przyszłości (śmiech)… Po prostu mieszkają tu ludzie mi bliscy, także część rodziny. No i wspomnienia, te pyszne lody przy Rynku (są jeszcze?), poza tym lubaczowianki są w przeważającej większości bardzo ładne, więc tym milej.

Lodów obiecać nie możemy, ale lubaczowianki z pewnością pojawią się na spotkaniu. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia za tydzień.

Dziękuję również i pozdrawiam.

Rozmawiał Piotr Hulak

Usuwają awarię na zbiegu Słowackiego i Krasickiego

0
Obraz przedstawiający Usuwają awarię na zbiegu Słowackiego i Krasickiego
fot. elubaczow.com

– Podjęliśmy decyzję o naprawie kanalizacji deszczowej. Prace te wymagają głębokich wykopów, a spowodowane są ostatnimi warunkami atmosferycznymi. Jezdnia zapadała się od kilku miesięcy, dlatego też ten remont przeprowadzimy w pierwszej kolejności – tłumaczył Janusz Szaj, wiceburmistrz Lubaczowa na antenie Twojego Radia Lubaczów.

W całej sytuacji cieszy fakt, iż wykonawca traktuje sprawę poważnie i prowadzi niezbędne prace w szybkim tempie. Robotników i sprzęt można tam zobaczyć jeszcze w późnych godzinach wieczornych.

Kradła torebki na stadionie w Oleszycach i odpowie za to przed sądem

0
fot. elubaczow.com

Obraz przedstawiający Kradła torebki na stadionie w Oleszycach i odpowie za to przed sądem
fot. elubaczow.com

Policjanci z posterunku w Oleszycach ustalili osobę, która ukradła torebki pozostawione przez pięć nastolatek na stadionowej ławce. Sprawcą kradzieży okazała się 40-letnia kobieta.

Podczas wakacyjnego festynu w Oleszycach pięciu nastolatkom zostały skradzione torebki, wewnątrz których znajdywały się telefony komórkowe, dokumenty i pieniądze. Wczoraj policjanci zapukali do drzwi 40-letniej mieszkanki Oleszyc. Kobieta przyznała się do kradzieży torebek oraz zwróciła cztery z pięciu skradzionych telefonów, jeden z aparatów ukryła przed policjantami w lodówce.

Za swoje czyny odpowie przed Sądem Rejonowym w Lubaczowie. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji w Oleszycach.

Źródło: Inf. własna, KPP Lubaczów

Spór w spółdzielni

1

Obraz przedstawiający Spór w spółdzielniSztuczny konflikt w słusznej sprawie czy walka o przejęcie władzy?

Zdaniem części członków Lubaczowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, sprawującej również nadzór nad budynkami mieszkalnymi w Oleszycach i Narolu, prezes wyprowadza jej majątek w ręce prywatnych osób. – To jeden z podłoża konfliktów i my chcemy temu zapobiec – mówi Zdzisław Kosior, kierownik zespołu remontowo-konserwacyjnego spółdzielni. Jednym z głównych zarzutów jest sprzedaż majątku spółdzielni bez ogłaszania przetargów.

Zarzewiem konfliktu stało się głosowanie nad absolutorium, które miało się odbyć w czterech turach. – Prezes spółdzielni podzielił miasto na cztery części i na każdym osiedlu uzyskał absolutorium – komentuje Zdzisław Czubocha, jeden z jego przeciwników. Faktycznie, prezes Edward Drozda zdecydował, że członkowie czterech osiedli będą głosować w różnych terminach. Absolutorium uzyskał, a do jedenastoosobowej rady nadzorczej weszło ośmioro obecnych członków.
Komuna w spółdzielni
Przeciwnicy prezesa spółdzielni do listy zarzutów dorzucają też m.in.: przejęcie lokalu złotniczego przez syna prezesa i przyznanie podwyżek dla zarządu w wysokości trzydziestu procent. Przeciwnikom prezesa nie podoba się również to, że od lat radcą prawnym spółdzielni jest mąż głównej księgowej, któremu podobno togę zakupiono ze środków finansowych spółdzielni. Co ich zdaniem jest niezgodne z prawem. Do tego dochodzą sprawy związane ze sprzedażą bazy magazynowej po zaniżonych kosztach oraz opracowywanie dokumentacji technicznych na budowę bloków mieszkalnych bez rozpisania przetargów. – W spółdzielni nie można powiedzieć swojego zdania. Nie ma dziedziny, do której prezes nie wyciągnąłby ręki – mówi Z. Kosior. W jego odczuciu sytuacja jest bardzo poważna, której nie można tolerować, i której trzeba powiedzieć stop. Zdaniem przeciwników urzędującego ćwierćwiecze prezesa części pracowników spółdzielni to emeryci, którzy dorabiają do emerytury, a mogliby zwolnić miejsce młodszym osobom.

Lokal dla syna
Prezes Edward Drozda odpiera stawiane zarzuty. – Syn ten lokal. otrzymał czternaście lat temu zgodnie zobowiązującymi przepisami spółdzielni – mówi. – Kiedy lokale były wolne do wynajęcia, były problemy ze znalezieniem nabywcy lokalu. Który z rodziców mając możliwość nie przydzieliłby lokal synowi? – pyta prezes. Remont wykonał syn prezesa na własny koszt, a nie na koszt spółdzielni, jak zarzucają oponenci. – Na ten lokal nie było przetargu, ponieważ zmarła osoba, która wynajmowała ten lokal, a syn właścicielki z niego zrezygnował i zarząd na warunkach prawa spółdzielczego przydzielił ten lokal mojemu synowi, na warunkach umowy najmu, a później w prawo własności. Mam w tej chwili lokal do wynajęcia i służę każdemu kto się zgłosi – dodaje prezes. Zarzut podzielenia na cztery grupy członków spółdzielni według prezesa wynika z nowego prawa spółdzielczego z 17 czerwca 2007r., zgodnie z którym każda spółdzielnia licząca powyżej pięciuset członków ma obowiązek podzielić całość tak, aby wszystkim członkom umożliwić wzięcie udziału w zebraniu. – Bazę magazynową sprzedano według aktualnej wyceny rzeczoznawcy i nie jest to moje widzimisię – komentuje kolejny zarzut prezes E. Drozda.

Na wszystko są dokumenty
Odnośnie podwyżek dla zarządu, jak nas poinformowała Janina Witkoś członek zarządu i główna księgowa, te podwyżki weszły w życie 1 stycznia 2008 r. i wyniosły nie trzydzieści procent a 11,26 procent brutto, netto 9,78 dla prezesa, a dla jej stanowiska 12,89 brutto i 9,92 netto. Pozostali pracownicy otrzymali 10 procent. – W tym roku rada nadzorcza zatwierdziła nową podwyżkę, ale my się o nią nie ubiegamy – powiedziała. – Nigdy w życiu radca prawny nie korzystał z funduszy spółdzielni. Wszelkie składki potrącane są z wynagrodzenia – dodała. W sprawie kierowanych zarzutów Rada Nadzorcza powołała komisję, której zadaniem było sprawdzenie czy w pracy spółdzielni dzieją się niepokojące rzeczy. Jak nas poinformował prezes kontrola nie wykazała żadnych uchybień. – Na wszystko mamy dokumentację – skonkludował.

Źródło: Życie Podkarpackie, 08.09.2010 r.

Nachlał się i przejechał studenta! Fakt opisuje sprawę wypadku w Cieszanowie

8
fot. fakt.pl

Obraz przedstawiający Nachlał się i przejechał studenta! Fakt opisuje sprawę wypadku w Cieszanowie
fot. fakt.pl

Nie martw się, tu jest naprawdę bezpiecznie – pocieszał przez telefon zatroskaną mamę Andrzej Zawora (19 l.). Dzwonił z rockowego festiwalu w Cieszanowie na Podkarpaciu. Ledwie skończył rozmowę, gdy rozjechał go pijany bydlak.

Wyjeżdżał z parkingu jak szaleniec, rozbijając napotkane pojazdy. Wpadł na stojącego przy drodze Andrzeja. Wciągnięty pod podwozie i wleczony przez auto student nie miał szans na przeżycie!

A przecież Andrzej miał przed sobą najpiękniejsze lata. Niedawno zdał maturę i dostał się na wymarzone studia na Politechnice Rzeszowskiej. W przyszłości chciał być inżynierem budownictwa. – To był cudowny chłopak. Wysoki, przystojny, wyglądem przypominał młodego Antonio Banderasa, a do tego niezwykle uprzejmy – opowiada Ania, jedna z koleżanek.

Młodzieniec pochodził z miejscowości Hyżne niedaleko Rzeszowa. Mieszkał razem z rodzicami oraz bratem (18 l.) i siostrą (10 l.). Dla wszystkich wiadomość o tragicznym wypadku spadła jak grom z nieba.
– Cały czas myślę, że syn za chwilę wejdzie do mieszkania i jak zwykle z wielkim uśmiechem zapyta „jak leci? Czy coś dzisiaj robimy tato?” – opowiada Tadeusz (42 l.), ojciec zabitego 19-latka. – On był dla nas wielką podporą. Przez całe wakacje pomagał mi w wykańczaniu domu. Kiedy zapragnął pojechać na koncert, baliśmy się o niego, ale nie  mogliśmy mu tego zabronić. Muzyka była dla niego całym życiem. Grał na gitarze elektrycznej, śpiewał w kościelnym chórze.

Andrzej na trzydniowy festiwali wybrał się razem z kolegą. Kilka razy dzwonił do rodziców i uspokajał ich, że wszystko jest w porządku. Po zakończeniu jednej z takich rozmów stał niedaleko drogi obok parkingu.

Dyskutował akurat ze spotkaną przypadkiem mamą swojej koleżanki. Nagle rozległ się pisk opon, trzask rozbijanych samochodów oraz pisk ludzi. Młodzieniec nawet nie zdążył zobaczyć co się dzieje. Uciekający z parkingu czerwony, sportowy opel calibra pędził prosto na niego. Szaleniec nawet na chwilę nie zwolnił i zwracał uwagi na stojących wokół ludzi.

Z impetem wpadł na Andrzeja i wciągnął go pod samochód. Kierowca mimo że wlókł pod pojazdem człowieka, próbował jeszcze uciekać. W oplu jechało kilku pijanych mężczyzn. Za kierownicą siedział Jan P. (24 l.). Mężczyzna był tak pijany, że kiedy policjanci wsadzili go zakutego w kajdanki do radiowozu, od razu zasnął na siedzeniu. Okazało się, że ma 1,8 promila alkoholu w organizmie.

Jan P. niedawno wyszedł z więzienia, gdzie spędzał czas na tatuowaniu swojego ciała. Miał na koncie włamania i kradzieże. Kumple namówili go, aby zawiózł ich na koncert. Mimo że nie miał prawa jazdy.
– Mężczyzna został aresztowany. Odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Grozi mu za to do 12 lat więzienia – mówi Maria Potoczna, prokurator rejonowa w Lubaczowie.

Źródło: fakt.pl