Zarzut uszkodzenia szyb wystawowych wartości ponad 4 tys. złotych usłyszał wczoraj 20-letni mieszkaniec Lubaczowa. Jest to efekt nocnego wybryku mężczyzny, który miał miejsce kilka dni temu na terenie Lubaczowa.
Kilka dni temu lubaczowscy policjanci zostali powiadomieni o uszkodzeniu szyb wystawowych w dwóch sklepach. Jeden z nich znajduje się w centrum, a drugi usytuowany jest na jednym z osiedli mieszkaniowych w Lubaczowie. Wartość uszkodzonych szyb antywłamaniowych wyceniono na ponad 4 tys. zł.
Prowadzone w tej sprawie czynności, doprowadziły policjantów do 20-letniego mieszkańca Lubaczowa. Wczoraj zostały mu postawione zarzuty uszkodzenia mienia. W obliczu zebranych dowodów mężczyzna przyznał się do popełnionych czynów i złożył wyjaśnienia. Poza tym, że będzie on musiał wyrównać koszty poniesionych przez właścicieli sklepów strat, to odpowie również przed lubaczowskim sądem za popełnione przestępstwo.
W przeddzień świat Zmartwychwstania tłumy kupujących wielkanocne przysmaki oblegały lubaczowski rynek. Słodkie baby, serniki, mazurki cieszyły się taką popularnością, że wprost aż trudno było dostać się do oferujących te wypieki.
Przygotowane przez Koła Gospodyń Wiejskich Gminy Lubaczów według tradycyjnych receptur „Kresowe Jadło” od lat cieszy się wielką popularnością. Wystawiane przy okazji wszystkich gminnych imprez i uroczystości, znane jest również w innych zakątkach Podkarpacia. Stąd też kresowe kulinaria w ciągu ostatnich kilku lat stały jednym z najważniejszych obszarów promocyjnych gminy Lubaczów./mag/
Dzięki uczestnictwu w projekcie „Talent Powiatu Lubaczowskiego” grupa młodzieży mogła zwiedzić Warszawę. Zwiedzanie Sejmu RP wraz z posłem Piotrem Tomańskim, wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego i sens filmowy w kinie 5D – to główne atrakcje pobytu w stolicy, który dostarczył wszystkim uczestnikom wielu niezapomnianych wrażeń.
Wycieczka rozpoczęła się wyjazdem o wczesnych godzinach porannych. Od samego początku uczestnikom towarzyszył mikrofon Twojego Radia Lubaczów i kamera Młodzieżowej Telewizji Internetowej lubaczow.tv. Pierwszym punktem pobytu w Warszawie było zwiedzanie Sejmu RP. Przewodnikiem do sejmowych korytarzach był poseł PO Piotr Tomański. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć wiele sejmowych miejsc niedostępnych na co dzień dla odwiedzających. Dzięki przerwie obiadowej spędzonej w restauracji sejmowej, młodzież zobaczyła znanych z telewizji parlamentarzystów w codziennych sytuacjach – „posłanka PO Agnieszka Pomaska zbiła talerz z knedlami, a wicemarszałek Wenderlich z SLD płacił drobnymi za obiad”.
Kolejnym punktem było zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego, które otwarto w sześćdziesiątą rocznicę wybuchu Powstania. Muzeum to jest wyrazem hołdu warszawiaków wobec tych, którzy walczyli i ginęli za wolną Polskę i jej stolicę. Mieści się w dawnej elektrowni tramwajowej, zabytku architektury przemysłowej z początku XX wieku.
Ostatnim „rozrywkowym” akcentem pobytu w stolicy był sens filmowy „Tsunami” w kinie 5D. Ogromny trójwymiarowy obraz, niesamowite efekty świetlne i dźwiękowe oraz realne odczucia „wody i wiatru” na długo pozostaną w pamięci.
Wycieczkę do stolicy zorganizowała Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Lubaczowie. Głównym sponsorem wycieczki był Powiatowy Bank Spółdzielczy w Lubaczowie. Uczestników wsparła także firma przewozowa Zbigniewa Stachów oraz Państwo Rejman z NZOL w Podemszczyźnie.
W piątek 15 kwietnia w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie zmierzyli się uczestnicy etapu powiatowego Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej „Młodzież zapobiega pożarom”.
W Turnieju uczestniczyła młodzież w trzech kategoriach wiekowych-uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. 37 uczestników z 8 gmin – najlepszych w eliminacjach gminnych – napisało test, a ci, którym poszedł on najlepiej przeszli do kolejnego etapu-ustnych odpowiedzi z zakresu przepisów i umiejętności w zakresie ochrony ludności, ekologii, ratownictwa i ochrony przeciwpożarowej, zasad postępowania na wypadek pożaru oraz historii i tradycji ruchu strażackiego.
Jury – st. kpt. Andrzej Osuch, kpt. Tomasz Szychter i kpt. Dariusz Wałczyk – wyłoniło zwycięzców, którzy będą reprezentować powiat na eliminacjach wojewódzkich turnieju: Jakuba Chomyszyna (kat. szkoły podstawowe), Kamila Brudniaka (gimnazja) i Piotra Kuraka (kat. szkoły ponadgimnazjalne).
Organizatorem turnieju jest Zarząd Główny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, a na szczeblu powiatowym Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Lubaczowie, Starosta Lubaczowski, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej i Powiatowe Centrum Kultury w Lubaczowie. Ostatnim szczeblem Turnieju jest ogólnopolski finał.
Ryszard Urban, wójt gminy Horyniec-Zdrój wraz ze swoim zastępcą odwiedził w miniony piątek miejscowość Morszyn na Ukrainie, gdzie spotkał się m.in. z tamtejszymi władzami lokalnymi. To spotkanie to pierwszy krok do nawiązania szerszej współpracy obu miejscowości, które w przyszłości chcą razem aplikować o unijne środki w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina.
Kolejnym krokiem mają być uchwały rad obu miejscowości, które pozwolą na formalne podpisanie umowy o partnerstwie. Władze Horyńca-Zdroju liczą, że dzięki temu partnerstwu uda się przeprowadzić rewitalizacje parku w centrum Horyńca przy dużym, bo aż 90 % dofinansowaniu. Horynieckiej delegacji towarzyszyła Małgorzata Majka-Onyszkiewicz, przedstawicielka Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Na miejscu obecny był także przedstawiciel Lwowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Morszyn jest kurortem, w którym podobnie jak w Horyńcu-Zdroju znajdują się wiele sanatoriów. W miasteczku są dwa jeziora (jedno leśne, które utworzyło się w sposób naturalny, drugie stworzone sztucznie). Morszyn posiada złoża także złoża wód mineralnych.
Wojewoda podkarpacki Małgorzata Chomycz zatwierdziła listę beneficjentów, którzy otrzymają dotacje na konserwację zabytków w 2011 r. Priorytetowym zadaniem jest renowacja cerkwi w Radrużu, dlatego Muzeum Kresów w Lubaczowie, które wnioskowało o dotację, otrzymało 200 tys. zł dofinansowania.
Cerkiew pod wezwaniem świętej Paraskewy w Radrużu zbudowana jest z drewna jodłowego i dębowego. Ufundował ją prawdopodobnie poseł na Sejm i starosta lubaczowski Jan Płaza. Nieużytkowana przez lata jest na tyle interesująca, że niemal codziennie odwiedzają ją turyści wyruszający na Roztocze. Lubaczowskie muzeum przejęło XVI-wieczną cerkiew w sierpniu 2010 roku.
W tym roku do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wpłynęło 408 wniosków. Specjalnie powołana komisja pozytywnie oceniła 237 z nich, na łączną kwotę ponad dziewięciu milionów złotych. O podziale środków wojewoda poinformowała podczas konferencji prasowej, która odbyła się 18 kwietnia w Rzeszowie.
O dofinansowanie do planowanych prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych mogli się starać właściciele i osoby zarządzające obiektami wpisanymi do rejestru zabytków. W tegorocznym naborze dominowały wnioski złożone przez związki wyznaniowe, samorządy i prywatnych właścicieli. W większości starali się o przyznanie połowy lub więcej, środków potrzebnych na realizację zadania.
„Poprzez dotacje dajemy podkarpackim zabytkom szansę na drugie życie. Znaczącym wsparciem chcemy przywrócić je do dawnej świetności” – powiedziała podczas konferencji Grażyna Stojak, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
W województwie podkarpackim rejestrem objętych jest ponad 12 tysięcy obiektów ruchomych i nieruchomych. Podkarpacie pod względem liczby zabytków zajmuje czołowe miejsce w kraju.
Policjanci z lubaczowskiej komendy zatrzymali mężczyznę, który ukradł dwie pokrywy zabezpieczające studzienki kanalizacyjne. Na szczęście studzienki znajdowały się w miejscach bardzo rzadko uczęszczanych przez ludzi.
W zeszłym tygodniu policjanci uzyskali informację z której wynikało, że ktoś ukradł pokrywę studzienki kanalizacyjnej położonej w dalszej odległości od jednej z ulic Lubaczowa. Sprawdzenia skupów złomu przez funkcjonariuszy pozwoliły na odnalezienie skradzionej pokrywy w jednym z nich. Sprawca, jak się później okazało 38-letni mieszkaniec Lubaczowa, sprzedał ją jako złom za 34 zł. Mężczyzna przyznał się również do kradzieży drugiej pokrywy z tej samej okolicy.
„Przejście z Ukrainą w Budomierzu już w założeniach miało być oddane w 2013 roku, stąd nie można mówić o żadnych opóźnieniach w pracach przy jego budowie.” Tak twierdzi poseł Zbigniew Ryniasiewicz z PO, przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. Pod znakiem zapytania natomiast stoi uruchomienie przed EURO 2012 specjalnego pasa na nowobudowanym przejściu – dodał gość Radia Rzeszów.
Na całość inwestycji – za którą odpowiada Wojewoda Podkarpacki – wyasygnowano dotąd 30 milionów złotych. Mają być też uruchomione dodatkowe środki – podkreślił poseł Rynasiewicz.
Z kolei – według gościa Radia Rzeszów – w żadnym stopniu nie jest zagrożona budowa podkarpackiego odcinka autostrady A-4. Są co prawda pewne opóźnienia – szczególnie na odcinku między Rzeszowem a Jarosławiem – ale wynikają z uzgodnień środowiskowych. „Trzeba wszystko dokładnie sprawdzić, żeby potem nie wyszły dodatkowe, kosztowne problemy. Ważniejsza jest jakość od terminu – spuentował szef sejmowej komisji infrastruktury. Sam jednak ma nadzieję, że podczas EURO 2012 będzie można autostradą A 4 przejechać z Rzeszowa do Lwowa.
Wojewoda podkarpacki Małgorzata Chomycz w czwartek odwiedziła szpital powiatowy w Lubaczowie i poinformowała o przekazaniu środków ze swojego budżetu na doposażenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – informuje Twoje Radio Lubaczów.
–Będzie to 100 tys. zł na doposażenie oddziału, bo nie spełnia on wymogów rozporządzenia ministra zdrowia z 2007 roku. Stąd moja decyzja, bo inaczej nie mógłby on nadal funkcjonować i zabezpieczać powiatu – wyjaśniła wojewoda Chomycz.
Zadowolenia z tej decyzji nie ukrywają władze powiatu.
–Mieliśmy nadzieję, że podczas tej wizyty przekonamy panią wojewodę do dofinansowania zmian, które są konieczne w SOR-ze. W szpitalu-mimo,że to obiekt nowy- w międzyczasie następują zmiany,które wymagają wykonania przeróbek. Brakowało nam około 100 tys. zł, żeby takie zmiany wprowadzić w oddziale ratunkowym i być gotowym do następnego roku i kontraktowania usług na tym oddziale– tłumaczy wicestarosta Krzysztof Szpyt, który razem z dyrektorem szpitala Stanisławem Burym oprowadzał wojewodę Chomycz po obiekcie.
W ostatnim czasie szpital się odsłonił, widać nowe ogrodzenia, odremontowany stary budynek czy dawną porodówkę, która nabiera innego kształtu.
–Główna kubatura jest gotowa, do domknięcia tematu rozbudowy szpitala brakuje praktycznie kosmetycznych prac i lądowiska, które przy takim obiekcie i dzisiejszych sposobach komunikacji jest konieczne. Będziemy się starać o pieniądze na nie.Ze względu na obecny stan zabudowy lądowisko nie będzie mogło być położone na przyszpilanym placu, ale będzie niedaleko, o minutę drogi stamtąd-zapewnia Krzysztof Szpyt.
Na boiskach lubaczowskiej A klasy rozegrano w niedzielę XVII kolejkę spotkań. We wszystkich meczach strzelono łącznie 27 bramek. Najciekawiej zapowiadające się spotkanie rozegrano w Piwodzie, gdzie dotychczas trzeci w tabeli Santos podejmował wicelidera rozgrywek – Zdrój Horyniec. Gospodarze nie dali rady Zdrojowi, przegrywając mecz 0:2. Dzięki temu zwycięstwu Zdrój nadal pozostaje w grze o awans do klasy okręgowej, z której przypomnijmy – prawdopodobnie niedługo spadną dwa jedyne reprezentujące nasz powiat kluby.
Tego zadania nie ułatwi na pewno Zdrojowi drużyna LKS Miękisz Nowy. Obecny lider pokonał na wyjeździe Zryw Młodów 3:1 i nadal utrzymuje dwupunktową przewagę nad zespołem z Horyńca.
Kryzys w dalszym ciągu przeżywają Czarni Oleszyce – po zeszłotygodniowym blamażu w Ryszkowej Woli (0:5), tym razem Czarni przegrali u siebie z Juvenią Cieszanów 1:4.
Do bezpośredniego pojedynku doszło pomiędzy drużynami walczącymi o pozostanie w A klasie, w którym Start Lisie Jamy pokonał Ryszkową Wolę 3:1. W pozostałych meczach Huragan Basznia Dolna pokonał Victorię Stary Dzików 3:0, Roztocze Ruda Różaniecka wygrała na wyjeździe z Granicznymi Krowica 2:1, a Błękitni Futory zremisowali z Ursusem Dachnów 3:3.
Wszystkie wyniki XVII kolejki lubaczowskiej A klasy:
Huragan Basznia Dolna – Victoria Stary Dzików 3:0
Santos Piwoda – Zdrój Horyniec 0:2
Start Lisie Jamy – LKS Ryszkowa Wola 3:1
Błękitni Futory – Ursus Dachnów 3:3
Czarni Oleszyce – Juvenia Cieszanów 1:4
Zryw Młodów – LKS Miękisz Nowy 1:3
Graniczni Krowica – Roztocze Ruda Różaniecka 1:2
Po długiej konserwacji do cerkwi w Gorajcu koło Lubaczowa wrócił zabytkowy XVII-wieczny ikonostas. Prace prowadzone przez krakowską pracownię Fundacji Świętego Włodzimierza zajęły prawie 16 lat. Teraz trwa montaż wszystkich części ikonostasu na specjalnej drewnianej konstrukcji.
Historia cerkwi w Gorajcu – jednej z najcenniejszych na szlaku sakralnej architektury drewnianej – sięga XV wieku. Ikonostas jest datowany na wiek XVII choć część jego elementów pochodzi też z XVIII i XIX wieku.
Konserwacji zniszczonego przez czas ikonostasu podjęła się pracownia konserwacji zabytków Fundacji Świętego Włodzimierza w Krakowie. Prace trwały bardzo długo, ale teraz w końcu zabytek wrócił do Gorajca. Grupa krakowskich konserwatorów od kilku dni montuje poszczególne już odnowione fragmenty. To skomplikowane. Także dlatego że ikonostas nie wróci na ścianę do której wcześniej był przymocowany. Okazało się bowiem że zdobią ją zabytkowe malowidła. Pracę konserwatorów uważnie obserwują mieszkańcy Gorajca. Dla nich powrót ikonostasu to duże wydarzenie.
Już w przyszłym tygodniu odnowiony ikonostas będzie można oglądać w pełnej okazałości. Odnowiony i na nowo pozłocony. Po 16 latach przerwy.
Lubaczowscy policjanci zatrzymali sprawcę kradzieży metalowych elementów mostu na rzece Lubaczówce. 19-letni mieszkaniec Lisich Jam odkręcił pięć ceowników łączących belki nośne mostu aby sprzedać je na złom. Wartość elementów szacowana jest na około 900 zł.
Kilkanaście dni potrzebowali lubaczowscy kryminalni na ustalenie 19-letniego sprawcy kradzieży metalowych elementów mostu na rzece Lubaczówce. Do kradzieży doszło w połowie marca, w okolicy Lisich Jam (gmina Lubaczów). Z konstrukcji sprawca odkręcił 5 ceowników łączących belki nośne mostu. Wartość strat oszacowano na około 900 zł, jednak w tym przypadku są one niewspółmierne do spowodowanego zagrożenia (możliwość uszkodzenia, a nawet zawalenia się mostu i narażenia życia i zdrowia ludzi). Twają dalsze czynności dochodzeniowe w tej sprawie.
Przedstawiciele ERBUDU – wykonawcy drogowego przejścia granicznego w Budomierzu alarmują, że nie uda się go tymczasowo otworzyć na EURO 2012. Harmonogram budowy przewiduje wprawdzie jej zakończenie w 2013 roku, ale założono że jeden pas odpraw oddany zostanie do użytku przed tym wielkim sportowym wydarzeniem. Ten ambitny plan pokrzyżować może jednak brak pieniędzy.
Zdaniem wykonawcy prace niezbędne do otwarcia mobilnego przejścia będą kosztować 80 mln zl, tymczasem Urząd Wojewódzki zabezpieczył na ten cel – zdaniem wykonawcy jedynie 29 mln. Wojewoda Małgorzata Chomycz uspakaja, że alarm ze strony wykonawcy wynika z nieporozumienia. Cały kontrakt opiewa na sumę 118 milionów złotych netto, a inwestor czyli Urząd Wojewódzki przekazuje wykonawcy pieniądze w transzach według wystawianych rachunków. W jej opinii – tak jak planowano, jeden pas na budowanym drogowym przejściu granicznym w Budomierzu otwarty zostanie tuż przed EURO.
Lubaczowscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawców kradzieży akumulatorów ze stacji paliw. Włamanie do budynku stacji i kradzież miały miejsce na początku marca w Lubaczowie. Sprawcy – ojciec i nieletni syn usłyszeli już zarzuty.
Na początku marca miało miejsce włamanie do jednej ze stacji benzynowych w Lubaczowie. Sprawca po przecięciu metalowej siatki dostał się do kontenera, z którego skradł kilka zużytych akumulatorów różnych marek.
Ślady zabezpieczone przez policjantów na miejscu zdarzenia wskazywały, że akumulatory zostały przeniesione z miejsca kradzieży w oddalone o około kilkadziesiąt metrów nieużytki rolne. Stamtąd sprawca zabrał je do samochodu. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi ślady traseologiczne obuwia złodziei.
Ustalenia doprowadziły policjantów do 46-letniego mieszkańca Lubaczowa. Funkcjonariusze odnaleźli u niego buty pasujące do pozostawionych na miejscu kradzieży śladów. Mężczyzna wraz z synem przyznali się do kradzieży, usłyszeli zarzuty i złożyli wyjaśnienia. Teraz sprawą zajmie się lubaczowski sąd.
W najbliższych tygodniach w lasach Podkarpacia może pojawić się wielokrotnie więcej chrabąszczy niż w ostatnich trzech latach. Leśnicy zamierzają ograniczyć prognozowaną bardzo silną rójkę tego owada.
„Chrabąszcze są utrapieniem leśników. Żerujące pod ziemią larwy, czyli pędraki, niszczą korzenie drzewek, zaś dorosłe osobniki pojawiające się cyklicznie w masowych ilościach potrafią mocno przerzedzić korony drzew liściastych” – powiedział we wtorek rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Edwarda Marszałek.
Rzecznik przypomniał, że skutkiem ich działalności jest obniżenie wartości drzewostanów. „Bywa nawet, że fragmenty upraw leśnych zupełnie przepadają” -zaznaczył.
Na Podkarpaciu niszczenie drzewostanów liściastych przez chrabąszcze dotyczy przede wszystkim nadleśnictw Narol i Lubaczów oraz w nieco mniejszym stopniu lasów w nadleśnictwach Jarosław i Leżajsk.
Zdaniem leśników, prognoza bardzo silnej rójki oparta jest o wieloletnie obserwacje oraz jesienne badania tzw. zapędraczenia gleby. Wskazują one, że liczebność owadów dorosłych, które pojawią się w maju, może wielokrotnie przekroczyć tę z ostatnich trzech lat.
„Naszym celem jest ograniczenie skutków tego zjawiska poprzez zwalczanie chrabąszcza wszelkimi dopuszczonymi przez prawo metodami” – dodał Marszałek.
Leśnicy planują m.in. zwalczanie chrabąszczy poprzez zabiegi chemiczne, w tym opryski lotnicze, oraz zbiór ręczny owadów na płachty i ich niszczenie. Zabiegi lotnicze planowane są tylko na terenie nadleśnictwa Narol na powierzchni 213 ha, natomiast chemiczne zabiegi naziemne na powierzchni 1084 ha w nadleśnictwach: Lubaczów, Narol, Jarosław i Leżajsk.
„Uzdrowisko Horyniec” Sp. z o. o. zostało wyróżnione w piątej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Gepardy Biznesu 2010. W tej edycji konkursu oceniano wzrost wartości rynkowej firmy w okresie od marca 2008 r. do marca 2010 r. Oceny dokonywano na podstawie danych z Krajowego Rejestru Sądowego. Wyróżnienie otrzymaliśmy 31 marca podczas Konferencji Lokalnego Biznesu Województwa Podkarpackiego. Organizatorem konkursu jest Magazyn Przedsiębiorców „Europejska Firma”.
W lubaczowskiej A klasie rozegrano w niedzielę XVI kolejkę. W siedmiu meczach padło 29 bramek, pięć spotkań zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, zaś w dwóch meczach to goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
W najciekawszym meczu kolejki Roztocze Ruda Różaniecka pokonało u siebie lidera LKS Miękisz Nowy 3:2. Efektowne zwycięstwo odnieśli także piłkarze Ursusa Dachnów, którzy wysoko ograli Huragan Basznię Dolną 4:1.
Pewnie ku fotelowi lidera podąża Zdrój Horyniec. Wykorzystując kolejne potknięcie Miękisza Nowego, drużyna Zdroju pokonała u siebie Błękitnych Futory 2:1, czym zmniejszyła straty do pierwszego miejsca już tylko do dwóch punktów.
Najwyższą przegraną w sezonie odnotowali Czarni Oleszyce, którzy zostali rozgromieni na wyjeździe przez Ryszkową Wolę aż 5:0. W pozostałych meczach, wyjazdowe zwycięstwa odnieśli Zryw Młodów ( z Victorią Stary Dzików 4:0), oraz Santos Piwoda ( z Juvenią Cieszanów 3:1), a z trzech punktów zdobytych u siebie mogli się cieszyć piłkarze i kibice Granicznych Krowica ( wygrana ze Startem Lisie Jamy 2:1)
Oto wszystkie wyniki XVI kolejki:
Victoria Stary Dzików – Zryw Młodów 0:4
Roztocze Ruda Różaniecka – Miękisz Nowy 3:2
Ursus Dachnów – Huragan Basznia Dolna 4:1
Zdrój Horyniec – Błękitni Futory 2:1
Juvenia Cieszanów – Santos Piwoda 1:3
Graniczni Krowica – Start Lisie Jamy 2:1
Ryszkowa Wola – Czarni Oleszyce 5:0
Nasze dwa kluby reprezentujące powiat lubaczowski w jarosławskiej lidze okręgowej: Roztocze Narol i Pogoń-Sokół Lubaczów nadal bez punktów w rundzie wiosennej. Po XIX rozegranych kolejkach obie drużyny są zdecydowanie najsłabszymi w lidze, zamykając tym samym tabelę klasy okręgowej.
Tydzień temu opublikowaliśmy zdjęcia wizualizacji przebudowy Miejskiego Rynku. Koncepcja przedstawiona przez miejski magistrat była ogromnym zaskoczeniem dla mieszkańców. Na naszej redakcyjnej tablicy na portalu facebook internauci nie pozostawili na niej suchej nitki! Główne zarzuty to „betonowość” centrum miasta i niewielka ilość zieleni.
O potrzebie przebudowy i modernizacji Rynku w Lubaczowie mówiono od wielu lat. W 2007 roku ówczesny burmistrz Jerzy Zając ogłosił konkursu na „opracowanie koncepcji zagospodarowania przestrzennego płyty Rynku Miejskiego w ramach rewitalizacji Miasta Lubaczowa”. Był to pierwszy krok w kierunku zmiany wizerunku centrum miasta. Do konkursu zgłoszono trzy koncepcje. Komisja oceniająca te projekty przyznała nagrodę główną Jakubowi Magoniowi. Ideą tej koncepcji było stworzenie wielofunkcyjnej przestrzeni publicznej, odpowiadającej potrzebom komunikacji, wypoczynku i rekreacji oraz organizacji imprez masowych. Koncepcja zakładała m.in. pozostawienie drzew starych i wartościowych oraz ujednolicenie zieleni w oparciu o wcześniejszą jej inwentaryzację. Miały powstać także zielone wyspy – fragmenty porośniętych trawą oraz nowe elementy małej architektury w postaci fontanny i „zielonej rzeźby”
Trzy lata później, początkiem grudnia 2010 roku miejski urząd poinformował, że Wspólny Komitet Monitorujący Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina na posiedzeniu które odbyło się w Białowieży w dniach 23-24 listopada br. zakwalifikował do dofinansowania projekt „Lubaczów -Jaworów dwa potencjały, wspólna szansa”, w ramach którego dofinansowanie uzyska m.in. przebudowa rynku – centrum historycznego układu urbanistycznego miasta Lubaczowa. W tym okresie trwała także jeszcze samorządowa kampania wyborcza. W jej trakcie, obecna burmistrz Maria Magoń mówiła, że przebudowa Miejskiego Rynku powinna odbyć się zgodnie z koncepcją jej syna, która zwyciężyła w konkursie w 2007 roku.
Po wygranych wyborach burmistrz Maria Magoń zobaczyła jednak, że podpisana już umowa o dofinansowanie m.in. przebudowy rynku zawiera odmienny projekt architektoniczny. – Byłam zaskoczona tym faktem. O projekcie przebudowy dołączonym do wniosku o dofinansowanie nie wiedzieli także radni miejscy – mówi teraz Maria Magoń. Gdy pytamy o to, co się stało z wygraną koncepcją i dlaczego nie jest realizowana – pani burmistrz ucieka od odpowiedzi: – Jest mi niezręcznie wypowiadać się na ten temat, ze względu na to, że zwycięska koncepcja jest autorstwa mojego syna. Nie znam też powodów decyzji moich poprzedników o nierealizowaniu tej koncepcji. Gdy objęłam urząd, decyzja o wyborze projektu była już podjęta. Podpisana już jest także umowa o dofinansowanie tego projektu więc jakiekolwiek zmiany to bardzo trudna sprawa, choć nie ukrywam, że będziemy starć się poczynić niewielkie korekty przy zachowaniu głównej idei i zgodzie architekta.
Całkiem inaczej obecny projekt ocenia Janusz Szaj, wiceburmistrz poprzedniej kadencji. – Projekt, o którym mówimy powstał właśnie w oparciu o zwycięską koncepcję Jakuba Magonia. Koncepcja ta była w dużym zakresie jedynie teoretyczna i opisowa. Na jej podstawie projektant wyłoniony w przetargu stworzył szczegółowy projekt architektoniczny. Do tego doszły jeszcze uwagi i zalecenia m.in. konserwatora zabytków. O pracach na bieżąco byli informowani także radni miejscy. Moim zdaniem w końcowym projekcie główne punkty koncepcyjne zwycięskiej pracy Jakuba Magonia zostały zachowane – ocenia Janusz Szaj.
Prace przy przebudowie Rynku mają ruszyć jesienią tego roku. Wtedy znikną z centrum miasta parkowe drzewa, które już mają swoje „wycinkowe” numery…