Dziś od rana lubaczowscy policjanci prowadzili akcję „Trzeźwy Poranek”. Sprawdzono trzeźwość 122 kierowców.
Dzisiaj w godzinach 5.00 – 8.00 policjanci Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie prowadzili akcję „Trzeźwy Poranek”. Działaniami objęto cztery główne ulice Lubaczowa: Kościuszki, Wyszyńskiego, Unii Lubelskiej i Mickiewicza. Ośmiu policjantów zbadało stan trzeźwości 122 kierowców. Żaden z użytkowników dróg nie znajdował się pod wpływem alkoholu. Pomimo wzorowej trzeźwości kierowców zatrzymano jeden dowód rejestracyjny i nałożono jeden mandat karny.
Na Podkarpaciu podczas akcji zatrzymano 51 nietrzeźwych kierujących. Jeden z zatrzymanych kierowców, który prowadził na „podwójnym gazie”, chcąc uniknąć odpowiedzialności próbował przekupić policjantów.
Dobrze rozpoczęli sezon 2011/2012 siatkarze czwartoligowych Czarnych Oleszyce, którzy w pierwszej kolejce spotkań pokonali w Wtetlinie tamtejszy LKS 0-3. Czarni spokojnie rozpoczęli spotkanie i spokojnie kontrolowali grę w pierwszym secie. W drugiej odsłonie było już nieco więcej emocji. Gospodarze prowadzili już nawet 23:21, a wśród młodych zawodników z Oleszyc widać było sporo nerwowości. Jednak i ta partia, głównie dzięki najbardziej doświadczonym zawodnikom, padła łupem przyjezdnych. Trzeci set to, dzięki serii dobrych zagrywek, od początku wypracowana przewaga Czarnych. W polu zagrywki prawie nieomylni byli Mazur i Gontarz.
W tym samym dniu, w którym seniorzy rozgrywali pierwsze ligowe spotkanie, najmłodsi adepci oleszyckiej siatkówki przebywali na turnieju II Międzynarodowym Turnieju im. Jana Strzelczyka, który odbywał się w Rzeszowie. Turniej był także okazją do oficjalnej prezentacji drużyny Asseco Resovii Rzeszów na sezon 2011/2012 PlusLigi. W turnieju wystąpiły zespoły: Asseco Resovia Rzeszów, Hypo Tirol Innsbruck (Austria), Remat Zalau (Rumunia) i Tours VB (Francja). Młodzi zawodnicy mieli m.in. okazję zobaczyć brązowych medalistów niedawnych Mistrzostw Europy: Piotra Nowakowskiego, Krzysztofa Ignaczaka, Grzegorza Kosoka i Mateusz Mikę, którzy występują właśnie w drużynie Resovii.
Do końca listopada Stadion Miejski w Lubaczowie ma mieć nowe ogrodzenie. Stadionowy mur ma zostać wyburzony, a w jego miejsce pojawi się nowa siatka ogrodzeniowa. Urząd Miejski przedstawił właśnie przetargowe oferty, które wpłynęły w tej sprawie. Okazuje się jednak, że z inwestycji wartej ponad 50 tysięcy złotych nie wszyscy się cieszą.
Przebudowa ogrodzenia stadionu, o długości prawie 300-stu metrów, dofinansowana będzie w ramach programu „Bezpieczne boiska Podkarpacia”. W miejsce obecnego betonowego muru, na którym swoją pasję realizują grafficiarze, pojawi się nowa siatka ogrodzeniowa. To właśnie wyburzenie muru, budzi wśród najmłodszych mieszkańców naszego miasta sprzeciw. Po publikacji pierwszych informacji o tej inwestycji na naszym facebook’owym profilu rozgorzała gorąca dyskusja. Spora ilość osób twierdzi, że graficiarze mogą przenieść się na elewacje budynków w mieście. Burmistrz Maria Magoń zapewnia jednak, że w okolicach stadionu powstanie alternatywne miejsce dla tej sztuki ulicznej.
Te zapewnienia nie uspokajają jednak młodych, którzy twierdzą, że w innych miastach specjalnie buduje się podobne ściany, by graficiarze mieli gdzie realizować swoje pasje. – To już nawet nie chodzi o to graffiti na murze. Chodzi o zasady, mur przy stadionie w Lubaczowie jest od zawsze. Chcąc nie chcąc, jest pewnym symbolem – tak jak park w rynku miejskim jest symbolem w stanie zieleni. (…) Nie można w przeciągu kilku miesięcy niszczyć tego, do czego przyzwyczailiśmy się mieszkając w tym mieście od dziecka. Jakoś przez ponad 50 lat nikomu to nie przeszkadzało. Moim zdaniem, to trochę zbyt pochopna decyzja. – napisał o inwestycji Łukasz.
Dla innych natomiast „takie graffiti to są zwykłe bohomazy….”
Do Zespołu Szkół w Rudzie Różanieckiej przyjechał w czwartek kolorowy samochód z ogólnopolskiego programu promującego naukę języka niemieckiego. Istotą kampanii jest 5 jeżdżących po Polsce oznakowanych samochodów z lektorami oraz rożnymi materiałami i sprzętem audiowizualnym promującymi język niemiecki oraz kraj naszych zachodnich sąsiadów. W czwartek 15 września kolejnym przystankiem była Ruda Różaniecka…
Z oparów porannej mgły wyłania się niesamowity samochód i parkuje powoli przed budynkiem szkoły. Z auta wysiada sympatyczny Pan i uśmiecha się. Promienie słoneczne rzucają ciepłe refleksy na jego postać i pojazd. Cóż to za niezwykły Pan i niezwykły samochód? To Ryszard Maj i jego Deutsch – Wagen. Uczniowie klasy V i VI ze Szkoły Podstawowej w Rudzie Różanieckiej oraz uczennice ze Szkoły Podstawowej w Łówczy już czekają na przybysza. Z ciekawością i nutką emocji pomagają wynosić z auta różne tajemnicze pakunki. Oni wiedzą, że czeka ich interesująca lekcja języka niemieckiego. Ryszard Maj jest lektorem języka niemieckiego, a jego auto to jeden z pięciu samochodów, które jeżdżą po Polsce w ramach projektu „Deutsch-Wagen-Tour”. I właśnie dzisiaj zawitali do Rudy Różanieckiej. Celem projektu jest promowanie języka niemieckiego i motywowanie uczniów do nauki. Uczniowie oczekujący na spotkanie z lektorem znają już trochę ten język, gdyż uczą się go od klasy czwartej, a w szkole lektorem jest Justyna Grechuta. Nie znaczy to, że uczniowie nie są otwarci na coś nowego i chętnie podejmują współpracę z przybyłym do szkoły lektorem. Pod jego kierunkiem konfrontują swoją dotychczasową wiedzę w różnych quizach, zmagają się z wymową trudnych wyrazów, pisownią czy ścigają się z czasem. Ponadto gimnastykują ciała i umysły podczas pantomimy oraz „wędrują” po niemieckich Landach. Oczywiście za swój wysiłek zbierają nagrody. Przygoda z germańskim światem tak ich absorbuje, że ze zdumieniem przyjmują wiadomość o tym, iż spotkanie się kończy. Pan Maj żegna się ze wszystkimi, tajemnicze pudełka wracają do samochodu i Deutsch–Wagen odjeżdża, aby inni polscy uczniowie mogli się przekonać, że język niemiecki jest „klar”. Bo ci w Rudzie Różanieckiej już o tym wiedzą.
Inauguracja projektu Deutsch-Wagen-Tour odbyła się 24 kwietnia 2009 na płycie głównej przed Pałacem Kultury i Nauki. Uroczystość otworzyli Minister Edukacji Narodowej Katarzyna Hall wspólnie z Ambasadorem Niemiec w Polsce Michaelem H. Gerdts.
Źródło: Narolskie Centrum Informacji (NCI), narol.pl
Do niecodziennego zdarzenia doszło w sobotnie (24.09) przedpołudnie na skrzyżowaniu ulic Unii Lubelskiej i Legionów w Lubaczowie. 33-letni kierowca Volkswagena Passata, mieszkaniec Łukawca (pow. lubaczowski), na skrzyżowaniu wykonywał niedozwolony manewr wyprzedzania Fora Mondeo. Doszło do zderzenia obu pojazdów, a ford wylądował kilkanaście metrów dalej w osiedlowym żywopłocie. Kierowca passata uciekł z miejsca zdarzenia.
Kierowca forda jadąc ulicą Unii Lubelskiej wykonywał manewr skrętu w lewo, w ulicę Legionów, kiedy to jadący za nim kierowca passata chciał go wyprzedzić. Prawdopodobny sprawca kolizji został doprowadzony do miejsca zdarzenia kilkanaście minut później, a policyjny alkomat wskazał, że był wtedy pod wpływem alkoholu. – Nie możemy w tej chwili jednoznacznie stwierdzić czy alkohol pił przed jazdą, czy też w ciągu tych kilkunastu minut nieobecności – poinformował nasz portal Marian Sochań z lubaczowskiej policji. W zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń.
We wtorek (20.09) policjanci z Wydziału Kryminalnego lubaczowskiej komendy zatrzymali mężczyznę posiadającego narkotyki. 20-latek miał przy sobie marihuanę.
Wczoraj około godziny 14.30 policjanci z Wydziału Kryminalnego lubaczowskiej Komendy prowadzili obserwację okolic cmentarza na ul. Kolejowej w Lubaczowie. W pewnym momencie funkcjonariusze zauważyli czterech młodych mężczyzn stojących przy zaparkowanym aucie. Jeden z nich na widok policjantów odrzucił coś na trawę. Szybko okazało się że był to susz marihuany. Młody mężczyzna przyznał się, że narkotyki są jego własnością. Za ich posiadanie usłyszał już zarzuty i niebawem odpowie przed Sądem.
Stowarzyszenie Pszczelarzy Ziemi Lubaczowskiej „Eko-Barć” nie spoczywa na laurach i cały czas się rozwija. Po sukcesie jakim było wpisanie lubaczowskich miodów na listę produktów tradycyjnych, przyszły nowe powody do dumy. Niedawno został zakończony projekt pn. „Pszczela wieś – program poszerzenia miododajnych zasobów szansą dla rolników we wsi Lisie Jamy, Wólka Krowicka, Karolówka i Młodów”.
Głównym celem projektu było umożliwienie wzrostu wydajności oraz utworzenie nowych pasiek, a przez to podniesienie dochodów miejscowych pszczelarzy. Cel główny został osiągnięty przez zakup i posadzenie 1000 szt. lipy, 300 szt. akacji, 200 szt. berberysu oraz 200 szt. sadzonek glediczji. Ponadto, pszczelarze zakupili i posiali 200 kg gorczycy, 30 kg rzepaku oraz 8 kg ogórecznika. Dodatkowo, dzięki projektowi zostały utworzone nowe pasieki. Stowarzyszenie zakupiło 20 uli i przekazało po pięć uli czterem rolnikom.
Projekt mógł został zrealizowany dzięki dotacji w wysokości 10tyś. zł. ze środków Fundacji Wspomagania Wsi w ramach konkursu OCHRONA RÓŻNORODNOŚĆI BIOLOGICZNEJ NASZĄ SZANSĄ – 2009.
W szóstej kolejce pierwszych punktowych strat doznał lider – Unia Łukawiec. Potknięcie dotychczasowego lidera wykorzystali Czerwoni Cewków i to oni otwierają tabelę w lubaczowskiej B klasie. W szóstej kolejce strzelono 26 bramek.
Pomimo pięciu zwycięstw z rzędu i pozornie stabilnej pozycji lidera, już pierwsze potknięcie zepchnęło Unię Łukawiec z pierwszego miejsca w tabeli – choć jedynie różnicą bramek, to jednak kibice i piłkarze Unii, mogą czuć duży niedosyt po meczu z Dębem Cetula. Unia jechała na mecz z Cetulą w roli zdecydowanego faworyta, piękno piłki polega jednak m.in na tym, iż jest nieprzewidywalna. Wynik był również nieprzewidywalny – 2:2. Remis dla „Unitów” uratował na pięć minut przed końcem Ireneusz Szyk, strzelec również pierwszej bramki.
Stratę dwóch punktów Unii wykorzystali Czerwoni Cewków, pokonując u siebie spadkowicza z A klasy Ryszkovię Ryszkowa Wola 3:0. To już trzeci mecz bez straty bramki dla Czerwonych, strzelając ich przy tym aż siedemnaście. Czerwoni zrównali się tym samym punktami z Unią Łukawiec, za tydzień bezpośredni mecz obu tych drużyn o lidera lubaczowskiej B klasy. Trzeci w tabeli Walter Opaka wygrał na wyjeździe z Tanwią Wola Wielka 3:1. Czarni Oleszyce upodobali sobie wygrywanie meczów, w których strzelają cztery bramki – tak kończyły się trzy poprzednie zwycięskie spotkania Czarnych. Czwarte zwycięstwo w sezonie, tym razem przeciwko LKS Korzenica zakończyło się wynikiem 4:2. Również czwarte zwycięstwo w sezonie odniosła Victoria Stary Dzików, która wygrała u siebie z Zalewem Stary Lubliniec 2:1.
Pierwszy punkt w sezonie zdobyła LKS Zabiała-Stare Sioło. Mecz z Piastem Antoniki zakończył się wynikiem 2:2. Remis jednak niewiele dał ekipie Zabiały-Stare Sioło i nadal pozostają najsłabszą drużyną w B klasie. W ostatnim niedzielnym meczu Leśnik Płazów zremisował u siebie z Błękitnymi Zalesie 1:1.
VI kolejka – wyniki:
LKS Zabiała-Stare Sioło – Piast Antoniki 2:2
Dąb Cetula – Unia Łukawiec 2:2
Czerwoni Cewków – Ryszkovia Ryszkowa Wola 3:0
Victoria Stary Dzików – Zalew Stary Lubliniec 2:1
Czarni Oleszyce – LKS Korzenica 4:2
Leśnik Płazów – Błękitni Zalesie 1:1
Tanew Wola Wielka – Walter Opaka 1:3
Rozgrywki lubaczowskiej A klasy w rundzie jesiennej osiągnęły półmetek. W ostatni weekend rozegrana została siódma kolejka, wszystkie czołowe drużyny wygrały swoje mecze. We wszystkich siedmiu spotkaniach strzelono 34 bramki.
Szóste zwycięstwo odniósł lider – Pogoń-Sokół Lubaczów, który pokonał na wyjeździe Huragan Basznia Dolna 2:1. Bez zwycięstwa pozostaje Huragan, solidna drużyna od wielu lat grająca w A klasie, przechodzi wyraźny kryzys, na ligowych spotkaniach wciąż brakuje wielu podstawowych zawodników stanowiących jeszcze nie tak dawno siłę Huraganu – wszystko to skutkuje tym, że na półmetku rundy jesiennej zajmują dopiero 12 miejsce w tabeli.
Inni pretendenci do końcowego sukcesu w rozgrywkach – Zdrój Horyniec, oraz Roztocze Narol wysoko wygrały swoje mecze – Zdrój na wyjeździe z coraz mizerniej spisującym się Zrywem Młodów 5:1, natomiast Roztocze u siebie Błękitnych Futory 6:1. Doskonały mecz w ekipie gospodarzy rozegrał Mirosław Banaś – strzelec trzech bramek. Błękitni grają w tym sezonie bardzo nierówno – odnoszą wysokie zwycięstwa, by już w następnym tygodniu wysoko przegrać.
Dość niespodziewanym rezultatem zakończył się mecz Ursusa Dachnów z Santosem Piwoda. Ursus dość rzadko przegrywający na własnym stadionie, nie sprostał Santosowi przegrywając 1:3. To już druga z rzędu przegrana dachnowian, a przed nimi jeszcze kilka bardzo ciężkich spotkań (m.in ze Zdrojem, nieobliczalną Rudą Różaniecką). Ostatnie dwa spotkanie dowodzą, że w starciu z mocnymi drużynami z A klasy, Ursus nie radzi sobie tak dobrze, jak z pozostałymi – jak zakończy się reszta spotkań w rundzie jesiennej, niebawem poznamy odpowiedź. Drugi mecz bez walki oddał Rolnik Wólka Krowicka – drugi takim samym rezultatem…1:8. Tym razem „katem” dla Rolnika okazał się być Start Lisie Jamy.
Kolejną wygraną na swoje konto zapisali piłkarze Roztocza Ruda Różaniecka, którzy trzy punkty wywieźli z meczu w Krowicy z tamtejszymi Granicznymi – mecz zakończył się wynikiem 1:2. Roztocze fantastycznie spisuje się w tym sezonie, co owocuje czwartym miejscem w tabeli, tuż za Pogonią-Sokołem, Zdrojem i Roztoczem Narol.
W ostatnim niedzielnym meczu Gwiazda Wielkie Oczy zremisowała u siebie z Juvenią Cieszanów 1:1.
W sobotę (17.09) na boisku sportowym „Moje Boisko Orlik 2012” w Lisich Jamach Wójt Gminy Lubaczów oraz Gminny Ośrodek Kultury w Lubaczowie zorganizował Turniej Piłki Nożnej Służb Mundurowych o Puchar Wójta Gminy Lubaczów. Najlepszą drużyną wśród „mundurówek” okazała się ekipa lubaczowskich strażaków.
Do wzmagań przystąpiły drużyny:
– Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie
– Ochotniczych Straży Pożarnych Gminy Lubaczów,
– Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie
– Straży Granicznej w Lubaczowie
– Służb Medycznych w Lubaczowie
– Nadleśnictwa Lubaczów
W meczu o trzecie miejsce Komenda Powiatowa Policji w Lubaczowie pokonała Ochotniczą Straż Pożarną Gminy Lubaczów 1:9. W meczu finałowym Straż Graniczna Lubaczów uległa Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie 1:3 i to w ręce lubaczowskich strażaków trafił Puchar Wiesława Kapla, Wójta Gminy Lubaczów.
Powiatowy Urząd Pracy w Lubaczowie informujemy, że otrzymał dodatkowe środki Funduszu Pracy na organizację staży, prac interwencyjnych i robót publicznych, które rozpoczną się 1 października 2011 r. Do podziału na poszczególne formy aktywizacji bezrobotnych, lubaczowski urząd dostał z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 136 tysięcy złotych.
Do odbycia stażu kierowane będą osoby bezrobotne do 25 roku życia. Umowa stażowa zostanie zawarta na okres 3 miesięcy z tym pracodawcą, który zapewni bezrobotnemu zatrudnienie po dobyciu stażu.
Szczegółowe informacje można uzyskać: staże tel. 16 632 08 52 w. 253, prace interwencyjne i roboty publiczne: 16 632 08 52 w. 269
Świętokrzyscy policjanci zatrzymali 39-letnią mieszkankę powiatu lubaczowskiego, która w swoim oplu przewoziła papierosy bez polskich znaków akcyzy. Policja wylicza straty Skarbu Państwa na blisko 50 000 złotych.
Wszystko wydarzyło się wczoraj (wtorek 20.09) po południu na jednej z ulic Sandomierza. Sandomierscy policjanci zatrzymali do kontroli samochód Opel Vectra. Kierowała nim 39-letnia mieszkanka powiatu lubaczowskiego. Sandomierscy kryminalni w pojeździe znaleźli wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy. Stróże prawa zabezpieczyli 3260 paczek papierosów, różnych marek. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie kobieta dzisiaj złoży wyjaśnienia. Konsekwencją jej czynu może być nawet 3-letni pobyt w więzieniu oraz przepadek zabezpieczonych papierosów.
W myśl Kodeksu Karnego Skarbowego, kto przewozi wyroby akcyzowe, stanowiące przedmiot czynu zabronionego, podlega karze grzywny, karze pozbawienia wolności do lat 3 lub obu tym karom łącznie.
Elżbieta Ciemięga, nauczycielka języka polskiego w lubaczowskim Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki znalazła się wśród trojga laureatów konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Komisja doceniła jej scenariusz zajęć lekcyjnych poświęconych tematyce prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej i w nagrodę odwiedzi Brukselę.
Elżbieta Ciemięga do konkursu dla nauczycieli gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zgłosiła scenariusz lekcji pt. „Kultura na eksport, czyli co oferujemy Europie nie tylko podczas prezydencji”. Komisja konkursowa doceniła jej pracę i przyznała trzecią nagrodę. W czwartek (06.10) laureatka odbierze nagrodę w Warszawie, a dwa tygodnie później wyjedzie na 4-dniową wizytę studyjną do Brukseli.
To kolejny sukces polonistki z Lubaczowa. Wcześniej została m.in. wybrana „Belfrem Roku” w plebiscycie Gazety Codziennej Nowiny oraz laureatem II edycji ogólnopolskiego konkursu „WebQuest w Webuzzie”. Nie będzie to także jej pierwszy wyjazd do Brukseli. – Poprzednim razem byłam w tym pięknym mieście z uczennicami w nagrodę za zdobycie czwartego miejsca w Międzynarodowym Konkursie „Data Protection Day”. Bruksela mnie urzekła i bardzo się cieszę, że będę znowu mogła tam zawitać – mówi z niekrytym zadowoleniem Elżbieta Ciemięga.
Zwycięski scenariusz będzie opublikowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a zwyciężczyni zaproszona, aby przeprowadzić lekcję w Warszawie. Celem konkursu jest. m.in. upowszechnienie wśród młodzieży, wiedzy na temat istoty Przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, roli najważniejszych instytucji Unii w tym procesie oraz zadań stojących przed Polską, jako liderem w Unii Europejskiej.
Mieszkaniec Lubaczowa próbował przekupić policjanta, by ten zaniechał czynności. Mężczyzna został zatrzymany, grozi mu za to do 10 lat pozbawienia wolności.
W niedzielę do komendy Policji zgłosił się mieszkaniec Lubaczowa. Miał zostać przesłuchany w związku z wykroczeniami jakich się dopuścił. Policjant rozpoczął czynności. W pewnym momencie mężczyzna wyjął portfel, a z niego dwa banknoty. Włożył je do kieszeni drukarki. Chciał w ten sposób zmusić funkcjonariusza do zaniechania czynności. Policjant ostrzegł, że próba przekupstwa jest przestępstwem.
Mężczyzna został zatrzymany, zabezpieczono pieniądze w kwocie 100 euro. Usłyszy zarzuty wręczenia korzyści majątkowej, grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności. Okazało się też, że mężczyzna kilkakrotnie wcześniej dopuścił się podobnych zachowań, próbując wręczyć łapówkę policjantom i urzędnikom.
W najbliższą sobotę (24.09) w miejscowości Gorajec (gm. Cieszanów) odbędzie się impreza mająca na celu promocję jednego z najcenniejszych zabytków województwa podkarpackiego, XVI-wiecznej cerkwi grekokatolickiej, która niedawno otrzymała tytuł Perły w Koronie Podkarpacia.
Głównym wydarzeniem wieczoru będzie koncert zespołu Porembisko wykonującego folkowe pieśni z Bałkan, Karpat i wschodniej Europy. Występowi będą towarzyszyć projekcje etnograficznych filmów oraz niezwykła, wieczorna wycieczka do cerkwi w towarzystwie przewodnika. Impreza rozpocznie się o godzinie 19.00.
Trzej oferenci zostali dopuszczeni przez Ministerstwo Skarbu Państwa do kolejnego etapu prywatyzacji Uzdrowiska Horyniec Sp. z o.o., czyli do ograniczonego badania stanu spółki i złożenia wiążących propozycji warunków umowy zakupu 14 144 udziałów stanowiących 89,26% kapitału zakładowego spółki.
Lista dopuszczonych oferentów:
Pani Beata Bogusz – Dukacz, zamieszkała w Horyńcu – Zdroju, prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą Specjalistyczny Gabinet Reumatologiczny Lekarz medycyny Beata Bogusz-Dukacz, w Horyńcu Zdroju,
Pan Marek Thier, zamieszkały w miejscowości Świątniki Górne, prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą PP-H-U Thier z siedzibą w miejscowości Świątniki Górne,
Europejskie Centrum Leczniczo – Rehabilitacyjne „LOTOS” Sp. z o.o. z siedzibą w Rabce Zdroju.
Uzdrowisko Horyniec zatrudnia ponad 100 osób. Posiada złoża borowiny cieszącej się renomą jednej z najlepszych w Europie i bezcennej w leczeniu schorzeń układu ruchowego. Oferuje też m.in. kąpiele w wodzie siarczkowo-siarkowodorowej. Horyniecka spółka jest dochodowa.
Super Nowości piszą o dziennikarskim śledztwie i odsłaniają tajemnice „grupy lubaczowskiej”, która ma rządzić polsko-ukraińskim przejściem w Korczowej
Jest takie znane porzekadło: „Im dalej w las, tym więcej drzew”. W przypadku naszego śledztwa dziennikarskiego dotyczącego celniczej „grupy lubaczowskiej” można by je sparafrazować na: „Im więcej piszemy, tym więcej się dowiadujemy”. Sypią się kolejne informacje, pseudonimy, opisy sytuacji z dnia dzisiejszego i sprzed lat. Jak na coś, czego nie ma, „grupa lubaczowska” jest bardzo dobrze znana i chętnie o niej opowiadają celnicy, a także zwyczajni „cywile”, którzy o jej działaniach wiedzą od dawna – można przeczytać na stronie supernowosci24.pl.
„Szrama”, „Maniek” , „Czempion”, „Brudas”, „Mecenas” – to kolejne gwiazdy z „grupy lubaczowskiej” przedstawione w artykule Moniki Kamińskiej. Grupy, której istnieniu na korczowskim przejściu granicznym niektórzy zaprzeczają. Inni przeciwnie, nie tylko „wierzą” w to, że „lubaczowiacy” rządzą przejściem, ale potrafią nawet opowiedzieć, jak działała kiedyś i działa teraz.
Według relacji informatorów gazety, „grupa lubaczowska” miała powstać zaraz po otwarciu korczowskiego przejścia granicznego. A tworzyć ją mieli funkcjonariusze celni z Lubaczowa i okolic. Padały już takie pseudonimy, jak „Car”, Matołek” i „Bracie”. Po tym, jak ktoś zaczął pisać dokładne donosy na temat działania grupy, miała ona zostać rozbita, a jej członkowie „rozparcelowani” do innych oddziałów celnych przemyskiej Izby Celnej. Niedawno jednak, jak zostaliśmy poinformowani, „lubaczowiacy” triumfalnie powrócili na przejście w Korczowej – pisze autorka artykułu.
“Szrama” i “Maniek” działają razem od lat
„Szrama” był przed laty kierownikiem zmiany. Jego podwładny „Maniek” miał szukać „ofiary” z większą ilością kontrabandy. – Szło głównie o cygary i alkohol – mówi kolejny „wtajemniczony” w sprawy „lubaczowiaków” celnik. Opowiada, jak „Maniek” złapawszy „ofiarę” odprowadzał ją do „Szramy” i posłusznie znikał. – A „Szrama” uświadamiał delikwentowi, że zabiorą mu samochód służący do przemytu i zapłaci wysoką grzywnę – tłumaczy funkcjonariusz. – Wystraszony przemytnik zwykle proponował sporą kasę za „odpuszczenie winy” – wspomina. Kasa miała trafiać do kieszeni „Szramy „, a on łaskawie dzielił się z „Mańkiem”. Tak to działało 10 lat temu – wspominają funkcjonariusze celni. – Teraz troszkę hierarchia się pozmieniała, ale ludzie są ci sami i wiedzą, co robić – dodają z przekąsem. Celnicy opowiadają, że „Maniek” teraz może kontrolować „Szramę”, bo awansował. Ale tego nie robi, bo przecież pamięta, kto się z nim dzielił. Teraz on się dzieli, na przykład informacjami, kiedy będzie nieczynny rentgen. – „Szrama” dobrze wie, jak tę informację wykorzystać, a kasa płynie – opowiada celnik, który sam o sobie mówi, że ma okazję to wszystko obserwować. – Ręka rękę myje, „lubaczowiak lubaczowiaka” kryje – dodaje.
– A co wyprawiają „Brudas” i „Mecenas”! – wtóruje mu kolega. – Biorą kasę od przemytników jeszcze przed załatwieniem sprawy. Jeśli nie załatwią, to i tak nie oddadzą – relacjonuje kolejny celnik. – Po przejściu błąkają się oszukani przez nich Ukraińcy i wypytują, kiedy „Brudas” i „Mecenas” będą w pracy. Żenada, człowiek oczami świeci za takich – dodaje.
Pięć firm, w tym jedna z Lubaczowa jest zainteresowanych realizacją przebudowy miejskiego Rynku. Dziś Urząd Miejski poinformował o otwarciu ofert w przetargu na „Przebudowę Rynku – centrum historycznego układu urbanistycznego miasta Lubaczowa” realizowana w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013.
Bezpośrednio przed otwarciem ofert urzędnicy poinformowali, że zamierzają przeznaczyć na sfinansowanie tej inwestycji ponad nieco ponad 2,8 miliona złotych. Spośród pięciu firm, które złożyły oferty, tylko firma JNTS Usługi Projektowo-Budowlane z Lubaczowa zmieściła się w tej kwocie składając zarazem najtańszą ofertę. Najwyższa oferta złożona przez firmę Strabag była prawie dwukrotnie droższa. Teraz miejscy urzędnicy będą szczegółowo sprawdzać oferty i niebawem ogłoszą wynik przetargu.
Przebudowa Rynku finansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa – „Lubaczów-Jaworów dwa potencjały, wspólna szansa”.