To historia, która głęboko porusza i pokazuje, jak wielkie okrucieństwo może spotkać bezbronne zwierzę. W Lubaczowie doszło do interwencji, w wyniku której odebrano właścicielce około 8-miesięcznego szczeniaka. Pies był bity, przetrzymywany w łazience i nigdy nie wychodził na spacery. Teraz walczy o powrót do normalności.
Dramatyczna sytuacja wyszła na jaw dzięki zgłoszeniu osoby, której los zwierzęcia nie był obojętny. Dzięki zdecydowanej postawie zgłaszającego oraz współpracy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Lubaczowie i Urzędu Miejskiego w Lubaczowie, pies został odebrany dotychczasowej właścicielce. Zwierzę otrzymało imię Wiktor, co ma symbolizować jego zwycięstwo w walce o nowe, lepsze życie.
Obecnie Wiktor przebywa w miejskim kojcu, jednak jego stan psychiczny i fizyczny jest bardzo zły. Trauma, której doświadczył, odcisnęła na nim ogromne piętno. Pies ze strachu załatwia się pod siebie i kuli się na każdy widok człowieka. Zamiast korzystać z budy, stoi na zimnie lub leży na jej dachu, trzęsąc się z przerażenia i chłodu.
Stowarzyszenie Lubaczowskie Serce dla Zwierząt apeluje o pomoc w znalezieniu domu tymczasowego dla Wiktora. Pies nie potrzebuje luksusów, a jedynie ciepłego kąta – może to być przedpokój, garaż czy kotłownia – oraz cierpliwego opiekuna, który pokaże mu, że dotyk człowieka nie musi boleć.
Wolontariusze zapewniają pełne wsparcie dla przyszłych opiekunów:
Transport: Stowarzyszenie zorganizuje dowóz psa do nowego domu, nawet do odległych miast takich jak Rzeszów czy Kraków.
Finanse: Zapewnione zostanie pokrycie kosztów karmy oraz leczenia weterynaryjnego.
Równolegle prowadzona jest zbiórka funduszy na utrzymanie i leczenie Wiktora. Każdy, kto chciałby pomóc finansowo, może to zrobić za pośrednictwem portalu: ratujemyzwierzaki.pl/wiktorzpiekla.
Osoby, które mogą zaoferować dom tymczasowy lub chcą uzyskać więcej informacji, proszone są o bezpośredni kontakt telefoniczny pod numerami: 608 635 658 lub 691 892 067 (w przypadku braku odpowiedzi prosimy o wiadomość SMS).





Człowiek to jednak przereklamowany gatunek w niektórych przypadkach. Przykre 🙁