Miejscy radni „gaszą pożar” obniżając opłaty targowe w Lubaczowie

26

Choć ostatnia sesja szóstej kadencji Rady Miejskiej w Lubaczowie miała głównie charakter sprawozdawczy i podsumowujący, to w środę (29.10) miejscy rajcy zajęli się także sprawami bieżącymi. Wśród nich najwięcej emocji było przy dyskusji i głosowaniu w sprawie ustalenia nowych stawek opłat targowych w naszym mieście.

fot. elubaczow.com, hp

Bazarowy handel w Lubaczowie od wielu miesięcy budzi spore emocje. Wszystko za sprawą budowy nowego targowiska przy ulicy Handlowej i wprowadzonego zakazu handlu na chodnikach i miejskim placu na tzw. „Małym Targu” przy ulicy św. Anny. Co prawda, część z handlowców zdecydowała się przenieść na nowe miejsce, ale kupcy, którzy mają tu prywatne działki zdecydowali się handlować dalej. Ruch spadł znacząco, a dodatkowo obciążono ich wyższymi opłatami. Mówią, że była to próba siłowego przepędzenia ich z centrum miasta. Postanowili protestować na wszelkie sposoby, żądając przywrócenia dotychczasowych zasad handlu w tym miejscu.

W środę kupcy po raz kolejny pojawili się w Ratuszu, by podczas sesji Rady Miejskiej przedstawić swoje racje. Już wcześniej doszli także do wstępnego porozumienia podczas posiedzenia Komisji Budżetowo-Gospodarczej.

– Żaden z dotychczasowych burmistrzów nie zrobił tak wiele w naszym mieście w ciągu jednej kadencji. Tu należą się Marii Magoń słowa gratulacji i uznania, ale inwestycja w nowe targowisko i próba przeniesienia tam handlu, po prostu się nie udała. Trzeba przywrócić handlową funkcję „Małego Targu” i pozwolić ludziom tworzyć tu miejsca pracy – mówił Jan Żukowicz, właściciel posesji w centrum miasta.

Ostatecznie większość radnych postanowiła „ratować sytuację” i obniżyć opłatę targową pobieraną od dokonujących sprzedaży m.in. na „Małym Targu” z 4,50 do 1,75 zł za 1 m² powierzchni. Taka decyzja w oczach kupców jest krokiem do przodu, ale z pewnością nie rozwiązuje całkowicie problemu.

– Sprawą ewentualnego przywrócenia dotychczasowego handlu na „Małym Targu” zajmie się nowy burmistrz i radni następnej kadencji. Wymaga to głębszej analizy i właściwego przygotowania kilku uchwał – mówił podczas sesji przewodniczący Rady Miejskiej Zdzisław Cioch.

Sprawa handlu na lubaczowskich targowiskach przewija się także w programach wyborczych kandydatów na burmistrza. Wszyscy chcą utrzymania handlu w centrum miasta, ale konkretnych rozwiązań w sprawie nowego targowiska „Mój Rynek” przy ulicy Handlowej na chwilę obecną nie widać.

elubaczow.com, hp

Zobacz także

26 komentarze

  1. „Żaden z dotychczasowych burmistrzów nie zrobił tak wiele w naszym mieście w ciągu jednej kadencji. Tu należą się Marii Magoń słowa gratulacji i uznania, ale inwestycja w nowe targowisko i próba przeniesienia tam handlu, po prostu się nie udała.”
    Gratuluję p. Żukowiczowi tego zachwytu nad ustępującą władzą. Ta wypowiedź to prawie jak słowa Churchilla o polskich lotnikach nad Anglią. Wolałbym jakieś szczegóły odnośnie tego „tak wiele”, bo chodzę po mieście jakoś wiele zmian nie zauważam. Kolejne chodniki? W dobie gigantycznych, jak twierdzi tv, pieniędzy dla samorządów??
    Może zejdźmy na ziemię! Co dla rozwoju miasta zrobił samorząd kończącej się kadencji?

  2. Co do nowego targowiska nasuwają mi się 4 spostrzeżenia…
    1. Gdy rozdawano jabłka okazało się, że targowisko wcale nie jest daleko dla większości mieszkańców. Z resztą z płyty rynku można na nie bez problemu dojść w czasie poniżej 3 minut – sprawdziłem. W większych miastach ludzie dłużej idą do przystanku MPK.
    2. Najgłośniej protestuje Pan Żukowicz, który w ogóle nie prowadzi tam działalności handlowej w formie targowej.
    3. Drugą najbardziej oburzoną osobą jest pewna Pani zza wschodniej granicy. Czyżby monitoring na nowym targowisku przeszkadzał w handlu kontrabandą?
    4. Jakim cudem pozwala się handlować żywnością na tzw. małym targu? To jest wbrew wszelkim przepisom sanitarnym. Nie ma tam bieżącej wody, a w szalecie z którego korzystają kupcy panują tragiczne warunki i do tego nie można tam nawet umyć rąk. Nie wiem dlaczego klientom to nie przeszkadza…

  3. W Lubaczowie zrobić coś dla miasta to źle,lepiej chyba nic nie robić. Takie targowiska jak Twój Rynek są we wszystkich miastach. Na przykład w Krośnie, skąd pochodzę, duże targowisko przyciąga sprzedawców ze Słowacji i z Polski. Można spokojnie przebierać w różnych produktach, przyjeżdżają tam ludzie z całego miasta. Lubaczów nie jest taki duży, a ludzie mają problemy jakby co najmniej do Cieszanowa mieli jeździć. Po drugie Twój Rynek miał przyciągać inwestorów na nowe miejsca pracy, ale sami lubaczowianie ich wystraszają, bo nie potrafią cieszyć się z tego co mają tylko jątrzyć i mącić. Za pewne większość z nich nawet nie zaszczyciła Twojego Rynku swoją obecnością, ale pogadać sobie muszą.

  4. a co się stanie z nowy targiem, miłośnicy ładu, porządku, estetyki i higieny jak na św.anny właściciele działek zbudują warzywniaki XXI wieku?….na kogo wtedy będziecie wylewać żale?…przy okazji zniknie problem z wysokością opłaty targowej…i chyba tylko w miejskiej kasie będzie trochę mniej pieniędzy ale co to za argument, prawda?

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here