
W sobotnią noc pijany mieszkaniec Baszni Górnej postawił na nogi lubaczowskich policjantów. Najpierw zgłosił własne zagubienie podając nieprawdziwe dane osobowe, następnie zgłosił kradzież roweru – to wszystko to jego „pijacki” wymysł.
W nocy z soboty na niedzielę dyżurny lubaczowskiej komendy przyjął telefoniczne zgłoszenie od 41-letniego mężczyzny, mieszkańca Podlesia, który poinformował, że idąc trasą Dachnów – Basznia zagubił się i prosi o pomoc. Mężczyzna twierdził, że wyszedł ze szpitala, jest pod działaniem silnych leków i bardzo źle się czuje. Kilkunastu policjantów natychmiast rozpoczęło poszukiwania, do których użyto m.in. psa tropiącego. Policjanci bez rezultatu próbowali skontaktować się z mężczyzną by ustalić dokładne miejsce jego pobytu. Kierujący akcją rozważał wprowadzenie alarmu dla całej jednostki i przeprowadzenie poszukiwań na szeroką skalę.
Około godziny od zgłoszenia ten sam mężczyzna znowu zadzwonił na komendę, tym razem chciał zgłosić kradzież roweru. Policjanci zorientowali się, że to fałszywe zgłoszenie i chwilę później namierzyli zgłaszającego. Jak się okazało, sprawca całego zamieszania, to 44-letni mieszkaniec Baszni Górnej. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna przyznał się do winy i usłyszał trzy zarzuty, za które odpowie przed sądem. Dodatkowo policja będzie ubiegać się zwrotu poniesionych kosztów w związku z fałszywymi zgłoszeniami.
elubaczow.com, pah, KPP Lubaczów





hahahahaha xD
mały błąd – najpierw podane że przyjęto zgłoszenie od 41-letniego mężczyzny, a na koniec że to wybryk 44 latka. 🙂
Może ujął sobie lat zgłaszając policji własne problemy? Piotr Bałtroczyk na Top Trendy tez się dziwił swojemu wiekowi i zadał pytanie: czy młody człowiek (czyli on) może mieć 50 lat? 🙂
ha ha poniesione koszty:)!