W poniedziałkowy wieczór na drodze ekspresowej S19 doszło do poważnego wypadku, który na wiele godzin sparaliżował ruch w okolicach Rzeszowa. Na wysokości Trzebowniska zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe. Wśród osób poszkodowanych w tym zdarzeniu znalazł się 21-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego.
Do wypadku doszło 29 czerwca. O godzinie 21:44 rzeszowskie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu na remontowanym odcinku drogi S19, na wysokości pierwszego zwężenia w kierunku Sokołowa Małopolskiego. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Skala zniszczeń obu pojazdów była ogromna, a trasa została całkowicie zablokowana.
Z pierwszych ustaleń policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, pracujących na miejscu zdarzenia, wynika, że zawinił kierowca peugeota. 31-letni obywatel Ukrainy, mieszkaniec powiatu wrocławskiego, jadąc samochodem marki peugeot w kierunku Sokołowa Małopolskiego, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam zderzył się z jaguarem, którym kierował 21-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego.
Siła uderzenia była tak duża, że uderzony jaguar przemieścił się i zatrzymał dopiero na pasie zieleni poza jezdnią. W wyniku zderzenia obrażeń doznały łącznie cztery osoby. Pomocy medycznej i interwencji ratowników wymagali kierujący peugeotem oraz jego 26-letni pasażer, a także 21-letni kierowca jaguara i podróżująca wraz z nim 17-letnia pasażerka.
Mundurowi przeprowadzili badanie stanu trzeźwości. Potwierdzono, że obaj kierowcy uczestniczący w wypadku byli trzeźwi. Obecnie trwa ustalanie szczegółowych okoliczności i dokładnych przyczyn tego niebezpiecznego zdarzenia drogowego.
Fot. OSP Wólka Podleśna.








