Analiza ostatnich zgłoszeń, które trafiają do lubaczowskich policjantów, nie pozostawia złudzeń – ofiarą internetowych oszustów może paść każdy z nas. Mundurowi apelują o ostrożność i podają przykłady z ostatnich dni, które obrazują mechanizmy działania sprawców na terenie powiatu lubaczowskiego.
Bolesną lekcję odebrał mieszkaniec gminy Narol, który w internecie natrafił na atrakcyjną ofertę wynajmu domku letniskowego. Warunkiem rezerwacji terminu na zbliżający się urlop było szybkie wpłacenie zaliczki. Mężczyzna przelał na wskazane konto 650 złotych. Niestety, natychmiast po zaksięgowaniu środków ogłoszenie zostało usunięte z sieci, a kontakt z rzekomym właścicielem obiektu bezpowrotnie się urwał.
Więcej szczęścia miał mieszkaniec Młodowa, który omal nie stracił gotówki podczas próby zakupu przyczepki samochodowej. Cena pojazdu wydawała się bardzo okazyjna. Mężczyzna przelał pieniądze, jednak tuż po zatwierdzeniu transakcji zorientował się, że padł ofiarą manipulacji. Dzięki błyskawicznej reakcji i złożeniu reklamacji w swoim banku udało się zapobiec utracie środków. Instytucja finansowa w porę zablokowała wychodzący przelew i cała kwota bezpiecznie wróciła na konto niedoszłego nabywcy.
Zdecydowanie gorszy finał miała transakcja prowadzona przez mieszkańca Lubaczowa. Mężczyzna, próbując sfinalizować ustalenia na jednym z portali ogłoszeniowych, kliknął w podesłany przez oszusta link. Strona łudząco przypominała prawdziwy panel płatniczy. Pokrzywdzony, niczego nie podejrzewając, wprowadził tam swoje dane logowania do bankowości elektronicznej. W ten sposób przestępcy przejęli całkowitą kontrolę nad jego rachunkiem, z którego błyskawicznie wyprowadzili blisko 9 000 złotych.
Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają o zachowaniu zdrowego rozsądku podczas wirtualnych zakupów. Zbyt niska cena powinna zawsze budzić nasze podejrzenia. Nigdy nie należy klikać w linki przesyłane przez nieznajomych w wiadomościach prywatnych, a podczas logowania do banku trzeba uważnie weryfikować adresy stron internetowych.






