Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia, do którego doszło pod koniec maja w Płazowie w gminie Narol. Podczas prac przy budowie kanalizacji sanitarnej zasłabł i zmarł 59-letni mężczyzna. Śledczy sprawdzają, czy doszło do niedopełnienia obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.
Do zdarzenia doszło 26 maja 2026 roku. Tego dnia jedna z firm budowlanych prowadziła w Płazowie roboty ziemne związane z siecią kanalizacyjną. Zmarły mężczyzna, mieszkaniec powiatu przeworskiego, był pracownikiem tego przedsiębiorstwa i wykonywał na miejscu zadania fizyczne. W trakcie wykonywania obowiązków nagle poczuł się źle, a po chwili stracił przytomność.
Inni robotnicy natychmiast ruszyli z pomocą, wezwali pogotowie ratunkowe i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Akcję ratunkową kontynuowali przybyli na miejsce medycy, jednak pomimo długiej reanimacji nie zdołano przywrócić czynności życiowych. Lekarz stwierdził zgon 59-latka.
Na miejscu tragedii, pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Lubaczowie, pracowali funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie. Przeprowadzono szczegółowe oględziny oraz przesłuchano świadków zdarzenia. Ponadto w siedzibie firmy budowlanej zabezpieczono akta osobowe zmarłego pracownika, a jego ciało decyzją prokuratora zabezpieczono do dalszych badań sekcyjnych.
Dzień po zdarzeniu, 27 maja, formalnie wszczęto śledztwo. Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej, Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, postępowanie dotyczy narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niedopełnienie obowiązków wynikających z odpowiedzialności za bezpieczeństwo i higienę pracy, co doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 220 § 1 kk i art. 155 kk w związku z art. 11 § 2 kk).
Przypomnijmy, że zgodnie z polskim prawem oraz Konstytucją RP, zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy leży po stronie pracodawcy. Za niedopełnienie tych obowiązków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za nieumyślne spowodowanie śmierci kodeks karny przewiduje do 5 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie cały czas trwa i ma wyjaśnić dokładne przyczyny oraz tło tej tragedii.








robotnika? kto pisze te artykuły? to
byl pracownik troche szacunku sie nalezy