Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie prowadzi intensywne śledztwo w sprawie śmierci młodego mężczyzny, którego ciało znaleziono kilka dni temu w pobliżu Cieszanowa. Choć przeprowadzono już sekcję zwłok, dokładna przyczyna zgonu mieszkańca powiatu dębickiego wciąż pozostaje nieznana.
Do makabrycznego odkrycia doszło w piątek, 10 kwietnia. Przejeżdżająca trasą do Cieszanowa kobieta zauważyła na polu, około 150 metrów od drogi, leżącego człowieka. Powiadomieni o sprawie policjanci potwierdzili zgon młodego mężczyzny. Przy denacie zabezpieczono portfel z dokumentami oraz znaczną kwotą pieniędzy, a także telefon komórkowy.
Ostatnie godziny przed śmiercią
Śledczy ustalili, że zmarły to 34-letni Michał R., mieszkaniec powiatu dębickiego. Mężczyzna 7 kwietnia opuścił dom rodzinny, udając się do znajomego w Dębicy, jednak ostatecznie trafił na teren powiatu lubaczowskiego. W Cieszanowie był widziany w okolicach marketu Biedronka oraz stacji paliw. Po raz ostatni żywego widziano go około godziny 20:00, kiedy rozmawiał z pracownikami stacji diagnostycznej na temat swojego samochodu.
W toku oględzin pojazdu należącego do 34-latka, funkcjonariusze policji ujawnili narkotyki oraz różnego rodzaju substancje farmaceutyczne.
Wyniki sekcji zwłok i dalsze kroki
Wstępne wyniki sekcji zwłok nie przyniosły przełomu w sprawie. Biegli nie stwierdzili na ciele Michała R. żadnych obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych, które mogłyby bezpośrednio wskazywać na przyczynę śmierci.
– Pobrano rutynowo wycinki do dalszych badań histopatologicznych oraz toksykologicznych. Dopiero po uzyskaniu wyników z tych badań biegły wyda pełną opinię pisemną co do przyczyn zgonu – informuje Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Obecnie śledztwo jest na początkowym etapie. Prokuratura rozważa różne wersje zdarzeń i na tym etapie nie wyklucza udziału osób trzecich w spowodowaniu śmierci mężczyzny. Kluczowe dla dalszego biegu sprawy będą wyniki badań laboratoryjnych zabezpieczonych substancji oraz tkanek zmarłego.





