Policjanci z Narola uratowali życie kobiety, która zaginęła wczoraj (25.02) przed północą na terenie gminy Narol. Znaleziono ją zanurzoną po szyję w wodzie na dnie 12-metrowej studni. 60-letnia kobieta z objawami hipotermii trafiła do szpitala.
Wczoraj (25.02) około godz. 23 dyżurny lubaczowskiej komendy policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie od mieszkańca Narola o zaginięciu jego żony. Policjanci, którzy pojawili się na miejscu na początek postanowili dokładnie sprawdzić posesję wraz z jej zabudowaniami. Uwagę policjantów zwróciła niezabezpieczona studnia, usytuowana na posesji. Gdy zaglądnęli do środka, okazało się że zaginiona kobieta stoi na dnie, po szyję zanurzona w wodzie. Na pomoc szybko wezwano strażaków, którzy wydobyli kobietę.
60-letnią mieszkankę Narola odwieziono karetką do szpitala. Okazało się, że była poobijana i i mocno wyziębiona. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Nie są znane dokładne okoliczności samego wypadku, ale przypuszcza się, że kobieta mogła sama wskoczyć do studni.
elubaczow.com, pah, KPP Lubaczów



