Lubaczów: 11-latek stracił oko podczas zabawy

Podobne wpisy
Obraz przedstawiający Lubaczów: 11-latek stracił oko podczas zabawy
fot. KPP Lubaczów

Dzisiaj rano do lubaczowskiej komendy zgłosił się ojciec poszkodowanego 11-letniego chłopca, który doznał uszkodzenia prawego oka. Chłopiec wraz z grupą innych dzieci w wieku 11-14 lat, bawił się w okolicach tamy na rzece obok ogródków działkowych „Aster” w Lubaczowie.

Wstępnie ustalono, że w pewnym momencie doszło między dziećmi do nieporozumienia i jedno z nich rzuciło kijem w kierunku drugiego. Niestety, rzut był na tyle feralny, że kij trafił chłopca w oko.

Poszkodowany chłopiec wrócił do domu, a następnie wraz z rodzicami udał się do lubaczowskiego szpitala. Po wstępnym obejrzeniu oka, lekarz zdecydował o transporcie młodzieńca do szpitala w Rzeszowie, gdzie chłopiec został poddany natychmiastowej operacji. Jak się okazało, obrażenia jakich doznał 11-latek były na tyle poważne, że najprawdopodobniej nie będzie już widział na prawe oko.

KPP Lubaczów, pah

38 komentarze
  1. aajjjj też miałem problem z okiem w wyniku urazu, trzeba bardzo uważać niby rzadko coś się takiego dzieje a mimo wszystko wystarczy niefortunny wypadek jakiś uraz i już skutek na całe życie. Oby to „najprawdopodobniej” w przypadku tego chłopca nie było takie trafne życzę powrotu do pełni zdrowia.

  2. każdy z nas gdy miał 11 lat robił różne głupoty i wymykał się spod kontroli rodziców takie jest dzieciństwo

  3. DO ANONIM

    Nie wiem co ty chcesz od rodziców. Przynajmniej mnie w takim wieku rodzice nie pilnowali na każdym kroku. Miał chłopak wielkiego pecha. Rodzice nie są w stanie temu zaradzić.

  4. DO ANONIM

    BEZ PRZESADY, 11- LATKA NIE PILNUJE SIĘ NA KAŻDYM KROKU WIĘC ZOSTAW W SPOKOJU RODZICÓW.

    TRZYMAJMY KCIUKI ZA MAŁEGO BO JEST PODOBNO SZANSA I MOŻE UDA SIĘ JESZCZE URATOWAĆ OKO

  5. nie linczujcie ANONIMA 🙂 trzymajmy kciuki za małego !:) oby doszedł do zdrowia i nie miał problemów ze wzrokiem:)

  6. Niestety to są uroki beztroskiego dzieciństwa. Każdy z nas, gdy sięgnie pamięcią do tamtych lat i przypomni sobie, jakie głupoty robił, to z pewnością zdziwi się, że jego ciało jest jeszcze w komplecie. Tutaj nikogo nie można obwiniać. Po prostu nieszczęśliwy wypadek. Pozostaje nadzieja, że chłopcu uda się uratować wzrok.

  7. ja nie zapomnę jak nad rzeka w tym wieku uczyliśmy się pływać:) aż dziw bierze że jeszcze żyje 🙂

  8. Anonim, czy ty zapomniałeś jak bawią się dzieci ? Sama gdy miałam 11 lat bawiłam się nad rzeką , chodziliśmy na tzw. granaty, jamkę, robiliśmy różne dzwne rzeczy i mielismy szalone pomysły. Tak się po prostu zdarza i koniec. dzieciństwo ma swoje prawa i swoje konsekwencje 🙂

  9. Wszyscy wiemy jak zachowywaliśmy się jak byliśmy mali, to przecież wiek największych szaleństw i głupoty. Nie rozumiem tylko ojca poco z tym poszedł na policje, przecież mogła być odwrotna sytuacja i ten chłopak dzisiaj pokrzywdzony mógł zrobić tez krzywdę koledze. Z tego co mówi artykuł nie była to bójka zaplanowana, rozumiem emocje ojca ale może należy popatrzeć obiektywnie na to sytuację. CHŁOPAKOWI ŻYCZĘ POWROTU DO ZDROWIA, TRZYMAJ SIĘ.

  10. DO ALI

    Po co ojciec poszedł na policję? Chociażby po to żeby walczyć o odszkodowanie na leczenie albo chociaż na benzynę żeby dojechać do szpitala do Rzeszowa! A jeśli (nie daj Boże) chłopiec zostanie kaleką do końca życia i będzie wymagał opieki? Kto powinien za to zapłacić? Ten kto nie nauczył 14 -latka jak się zachowywać odpowiedzialnie. Daję sobie rękę uciąć że w odwrotnej sytuacji tamci rodzice pozwaliby tych.

  11. Ja zdaję sobie sprawę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale jeszcze raz podkreślam nie była to napaść ani zaplanowana bójka, po prostu nieszczęśliwy wypadek, przecież 11 czy 14 lat to naprawdę nie jest wiek do logicznego myślenia.

  12. Bardzo mi przykro, ale zdolności widzenia na uszkodzone oko już się nie da uratować. Tak czy owak, trzymajcie kciuki, aby przy najmniej nie miał sztucznego oka, tylko ciągle żywe. Jeżeli medycyna ze kilkanaście lat ruszy do przodu, chłopak będzie miał szanse na widzenie 🙂

    Co do użytkownika ALA :
    Nie wiesz dokładnie jak to było… Wina jest ewidentna po stronie sprawcy, a ojciec szedł na policję, chociażby po to – tak jak napisał użytkownik „ja”, aby uzyskać odszkodowanie, a także aby było głośno o tej sprawi – mam na myśli, by dzieci, lub młodzież uświadomiła sobie czym grozi niepozorna zabawa, a także nieuwaga.

  13. droga Alu po co ojciec poszedł na pojlcję? 14 letni gównierz rzuca w kolegę patykiem i co ma być traktowany łaskawie bo tego nie zaplanował, na pewno gośc mieszka zupełnie w innym miejscu Lubaczowa może specjalnie udał się nad rzekę , aby porzucać patykami. Powinien za to odpowiedzieć.

  14. Alu. Trzeba rozróżnić dwa aspekty sprawy:
    – Nieumyślność działania. Wiadomo, że była to pewnego rodzaju „zabawa” dzieciaków i nikt raczej nie planował okaleczenia drugiej osoby.

    – Odpowiedzialność: Nieumyślność nie wyklucza odpowiedzialności. Chłopak najprawdopodobniej będzie kaleką. A jeżeli jest jakaś szansa na uratowanie wzroku, to wiąże się ona z dużymi wydatkami. Oczywistym jest, że konsekwencje finansowe powinien ponieść sprawca, a nie poszkodowany, który w tym zdarzeniu i tak już jest ofiarą.

    Wiadomo też, że sprawca nie będzie płacić z własnej kieszeni, ponieważ jako uczeń w szkole miał wykupione zbiorowe ubezpieczenie OC, lub też jego rodzice mają wykupione takie OC przy okazji zawierania np. umowy ubezpieczenia nieruchomości itp. Takie OC chroni przed takimi zdarzeniami.

    Inna sprawa, jeżeli takiego OC nie mają. W takim przypadku mamy do czynienia z rażącym zaniedbaniem i tym bardziej poszkodowany nie może ponosić podwójnych konsekwencji w postaci okaleczenia na skutek nieumyślnego działania, oraz braku środków na leczenie lub rehabilitację w wyniku rażącego zaniedbania rodziców drugiego chłopca.

    Reasumując: Ojciec zgłaszając zdarzenie na Policję po pierwsze podjął pierwsze kroki w walce o zapewnienie środków na leczenie dziecka, a po drugie pokazał innym, że życie niesie różne nieprzewidywalne zdarzenia i trzeba być przezornym.
    Ps. Nie jestem agentem ubezpieczeniowym.

  15. szkoda rodziców , siostra tego chłopca jest w szpitalu i teraz on.. a jego siostra ma 10 lat . .. szzkoda tej rodziny.. jakie nie szczęscia sie zdarzaja .. jakies fatum krazy nad nimi .

  16. Wytłumaczy mi ktoś dlaczego ta sprawa została nagłośniona ? Czy policji nie obowiązuje jakaś tajność no nie wiem na przykład coś w stylu tajemnicy zawodowej? Czy autorzy tegoż oto tekstu skontaktowali się z rodzicami w celu ujawniena informacji o wypadku ? Byłem świadkiem tego zdarzenia i myślę ze nagłaśnianie sprawy jest znikome. I co napisali w tym ,,reportażu” połowa to jest wymyślona bajka . Współczuje chłopakowi, także jego rodzicom ale to co robią w internecie to jest szczyt……….

  17. 1. Wszelkie informacje pochodzą z komunikatu policji.
    2. W jaki sposób można skontaktować się z rodziną skoro dane osobowe podlegają ochronie i nie zostały przez policję podane do publicznej wiadomości?
    3. Nie wiemy co oznacza stwierdzenie „nagłaśnianie sprawy jest znikome”.
    4. Co do „wymyślonych bajek” – patrz pkt. 1.

  18. Znam go i wiem co mu sie stalo.Stan jest naprawde powazny.Nie bedzie widzial na prawe oko, wiem bo chodze z nim do klasy.

  19. Do Luk faktycznie nie jesteś agentem ubezpieczeniowym bo byś wiedział, że ubezpieczenie grupowe (szkolne) nie pokrywa kasztów np. leczenia jak ktoś coś komuś zrobi tylko jak np. uczeń sam sobie coś uszkodzi. Natomiast jeśli dziecko coś „spsoci” odpowiedzialność ponosi opiekun, który w danej chwili ją pełni i np. w szkole – nauczyciel, jeśli w danej chwili opiekę pełni babcia lub sąsiadka – to one itp. Jeśli chodzi o tego chłopca to zeczywiście przykra sprawa. Pisząc, że ojciec nie musiał iść na policję bardziej chodziło mi o to, że rodzice drugiego chłopca powinni obligatoryjnie pomagać pokrzywdzonym.

  20. Do „ANONIM”
    Jeśli chcesz sie dowiedzieć gdzie byli rodzice tego chlopaka to zapraszam na Piaski, jest tu kilku chłopaków którzy wytłumaczą Ci bez problemu…. Podać adresy…?

    Po drugie jak większość już napisała też miałeś/aś kiedys tyle lat i popełniłeś/aś wiele glupot lecz szczęście Tobie i innym dopisało i możesz cieszyć sie tym ze jestes całkowicie sprawny/a, niestety w jego przypadku los nie byl tak łaskawy.

  21. Ludzie ogarnijcie się.. To wasze pisanie nic nikomu nie da. Chcecie pomóc? W sekretariacie Gimnazjum nr.2 organizowana jest zbiórka pieniążków dla tej rodziny. Jeśli na prawdę współczujecie to im pomóżcie a nie gadajcie głupot. Znam tą rodzinę i wiem, że oni na pewno by pomogli komuś, kto byłby w takiej sytuacji. To są na prawdę dobrzy ludzie, którym przytrafiła się tragedia.

  22. Sprawa została nagłośniona chociażby po to aby uzyskać niezbędne środki potrzebne do leczenia… W szkołach organizowane są zbiórki pieniędzy, tylko od nas zależy czy chcemy wesprzeć ich rodzinę czy nie. Uważam, że gdyby nie daj Boże kogoś z nas dotknęła taka tragedia poruszylibyśmy wszystkie możliwe instytucje i uruchomili kontakty by nas wspomożono. Młody trzymaj się !

zostaw odpowiedź
Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Nadchodzące wydarzenia

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

21sie.(sie. 21)16:0023(sie. 23)23:59Cieszanów Rock Festiwal

Zobacz pełny kalendarz
Nasz patronat
Często czytane