Nowy Dzików: Nie żyje kierowca mercedesa

76

fot. KPP Lubaczów

Policjanci wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku w Nowym Dzikowie. Kierowca osobowego mercedesa stracił panowanie nad pojazdem i po wjechaniu do rowu koziołkował. Nie udało się uratować życia młodego mężczyzny.

Około godz. 18.40 dyżurny lubaczowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym w Nowym Dzikowie. Kilkanaście minut później służby ratownicze oraz policja były na miejscu zdarzenia. Niestety stwierdzono, że kierowca mercedesa biorącego udział w zdarzeniu nie żyje.

Wstępne ustalenia wskazują na to, że 23-latek jechał sam w kierunku Oleszyc. Według naocznych świadków zdarzenia na jednym z zakrętów mężczyzna zaczął tracić panowanie nad pojazdem. Po kilku manewrach w prawo oraz w lewo samochód wjechał do rowu, a następnie koziołkował. Pierwsze osoby, które udały się z pomocą nie wyczuwały już tętna kierowcy. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon 23-letniego mężczyzny, mieszkańca Starego Dzikowa.

Źródło: KPP Lubaczów

76 komentarze

  1. Wielka strata, żal:(. Świeć Panie nad Jego duszą:(.

    Brak wyjaśnień okoliczności wypadku. Koleś, który komentuje, że to brawura i głupota mógłby się stuknąć w głowę za nim takie coś napisze, bo przyczyny wypadku nie są znane a on już kierowcę osądza i szarga Jego dobre imię. Pojęcia nie masz o wypadkach to się nie wypowiadaj.

  2. Przy prędkości 50km/h w terenie zabudowanym takich skutków by nie było. Wiec jak inaczej można to nazwać, jeśli nie brawura? Szczerze mówiąc to nawet przy 120km/h samochód by aż tak nie wyglądał.

  3. Mieliśmy już kilka tragedii, kilka lat temu również tragiczny wypadek młodego chłopaka z Dzikowa, później pięciu chłopaków na drodze Tarnogród-Cieszanów, wypadek w Nw. Dzikowie gdy dwie osoby zginęły przez pijaka który w nie uderzył, teraz to. Bolesne tragedie, najbardziej dla najbliższej rodziny. Niestety nic nie wskazuje na to, że się to zmieni i. 🙁

  4. oczywiście. na wspaniałych drogach i przy ślicznym słoneczku do wypadków nie dochodzi… nie wiem, co było przyczyną wypadku, nie chcę potępiać nikogo, ale jak słusznie zauważono powyżej – przy 50 kmph do takich uszkodzeń samochodu by nie doszło.

  5. …..a kto demonstrujecie swoje szczegóne umiejętności jeździeckie na kilku metrach kwadratowych okok kościoła w Starym Dzikowie ( uszkodzone płoty, ślady gum na jezdni). ???????

  6. Spoczywaj wspokoju nasz Kolego Tomku 🙁 Stało się i wszystkim zadałeś pytanie dlaczego???Takie jest życie które nie ma kontroli w każdej sekundzie:( Nie jedna(y) z nas też lubi przyśpieszyć…i nikt nad tym nie ma kontroli ty ją miałeś tylko natura zawiodła:(:(:(
    Wyrazy dużego współczucia dla całej rodziny Tomasza 🙁

  7. Jeśli było powyżej 100 km/h w tym miejscu w takich warunkach to wszystko jasne i szkoda więcej pisać. Każdy jest kowalem własnego losu. Odpoczywaj w pokoju wiecznym.

  8. Nikt tutaj nie przeczy, że jest to tragedia dla rodziny. Ginie młody mężczyzna i taka strata to wielki ból dla najbliższych. Naprawdę współczuję rodzinie.

    Ale faktem jest, że ten człowiek sam prosił się o taką śmierć. Przecież od lat w mediach prowadzone są różnego rodzaju akcje próbujące wpłynąć na świadomość ludzi, że niestety nadmierna prędkość może skończyć się tragedią. Naprawdę tylko ślepiec nie zauważy, że zniszczenia tego samochodu ewidentnie wskazują na prędkość znacznie ponad 100 km/h. Temu mężczyżnie życia nikt i nic już nie odda. Ale taka konsekwencja ludzkiej bezmyślności i głupoty powinna dać do myślenia innym rajdowcom z naszego powiatu, którym wydaje się, że są nieśmiertelni. Obawiam się jednak, że to kolejna bezsensowna ofiara, a na następne długo nie trzeba będzie czekać.

    Ps. Kiedyś zapytalem takiego młodego „lubaczowskiego rajdowca” czy wie. ile jego samochód potrzebuje metrów do wyhamowania z przepisowej prędkości 50 km/h. On odpowiedział mi, że ma dobre hamulce i trzy metry mu wystarczą. Najgorsze jest to, że on tego nie mówił z ironią. On był o tym święcie przekonany.

  9. Tak , ale rodzina ubolewa nad tak wielka strata ukochanego syna , a dobijając ich takimi stwierdzeniami to co najmniej nietakt, uszanujcie prosze ich ból bo to tylko ich dobija. Młodzi nie zawsze wiedzą jak rodzice sie martwia za każdym wyjściem ich dziecka i kiedy wróci oby szczęsliwie . Niech Bóg ukoi taki żal i ból..

  10. Wy wszyscy jestescie madrzy bo zadno z was napewno nie przezylo takiej tragedii i oczywiscie nikomu jej nie zycze ale czy Tomek sie prosil o smierc czy nie ona go spotkala.I czy to byla predkosc czy cokolwiek innego nie ma tu nic do rzeczy bo innych to i tak nic nie nauczy.Kazdy kto popelnia takie bledy bedzie je dalej popelnial i dobrze o Tym wiemy.Ale my nikogo nie oceniajmy bo kazdego z nas moze spotkac taka tragedia nawet nie z naszej winy i bedzie wam przyjemnie jak ktos napisze ze to byla predkosc,alkohol,glupota albo nie wiem jeszcze cos innego??napewno nie!!.Dlatego nie oceniajcie tego co nie widzielisci a napewno juz nie wiecie jak bylo.Tomkowi juz nic zycia nie wroci ale was to moze nauczyc czegos czego inni nie umieja robic.Powinno was to nauczyc szanowac czyjas smierc bez wzgledu na to jakie byly jej przyczy.

    Tomek Spoczywaj w pokoju :*:*:*:* na zawsze w naszych sercach z usmiechem :(:(:(:( zegnaj

  11. Tu nie chodzi o dobijanie kogokolwiek. Z pewnością rodzina zmarłego czyta teraz te komentarze (to ironia, jakby ktoś nie załapał).

    Tu idzie o ważną kwestię. Otóż drodzy Państwo kierowca na drodze NIE JEST SAMOTNĄ WYSPĄ! Szczęście w tym nie szczęściu, że nikogo nie było na drodze samochodu (inne auto, rowerzysta, pieszy – a mamy przecież wakacje!).

    Było mokro, droga jest w złym stanie, chodzą słuchy, że znacznie została przekroczona prędkość.

    ZA MAŁO osób zginęło w ostatnich latach w powiecie lubaczowskim, byście „obrońcy” w końcu zrozumieli, że przez te przymykanie oka na taką brawurę, ba – odważę się napisać – głupotę ginie co roku tyle osób? Tym razem kierowca nie pociągnął za sobą nikogo innego, ale ile razy było inaczej. Nie muszę chyba wymieniać konkretnych przypadków?

    Także prędkość ma tu dużo znaczenia. Wszak statystycznie w Polsce giną na drogach ludzie z rąk pijanych kierowców i tych „rajdowców”, co nie potrafią dostosować prędkości do panujących warunków, w tym nawierzchni. Więc psioczenie na drogi jest jedynie próbą odwrócenia uwagi od realnych przyczyn.

    I powyższe nie oznacza, że nie szanuje czyjejś śmierci czy nie współczuje rodzinie. Po prostu boję się też o swoje życie na drodze.

    Dixi.

  12. Kolego dobrze mówisz, gdyby nie tacy kierowcy bez wyobraźni to nie było by tego wszystkiego na całym świecie. No ale cóż, stało się, czasu nie cofniemy, rodzina i najbliżsi ubolewają, a inni być może się cieszą że ubyło na naszych drogach jednego wariata mniej. Nie znałem Tomka, ale z tego co widać na zdjęciach to gość lekkiej nogi nie miał.

  13. Ja już zupełnie pominę ten tragiczny wypadek i napiszę tylko jedno uogólniając: Ty możesz jeździć całe życie przepisowo, trzeźwo i ostrożnie, ale z drugiej strony może nadjechać pijak lub wariat który pomylił drogę z F1 i uderzyć w Ciebie i Cię zabić. Niestety kruche jest nasze życie, rosyjska ruletka o której na co dzień nie myślimy.

  14. Brak wyobraźni i poczucie swojej „wszechwładności”, także na drodze, to niestety atrybuty młodych ludzi, którym wydaje się, że wszystko kontrolują…ale…czy można kogoś oceniać za to….ŻE JEST MŁODYM??? Liczy się intencja, a nikt nie chciałby przecież ginąć w tak bezsensowny sposób SPRAWIAJĄC BÓL NAJBLIŻSZYM. Może należałoby uświadamiać młodych ludzi, i nie tylko młodych, ze droga to nie gra komputerowa i życie jest niestety tylko jedno:(. Z pewnością nie ma kierowcy, który nie przekroczyłby zasad obowiązujących na drodze, i że obowiązuje ograniczone zaufanie wobec innych kierowców ale tez wobec własnych możliwości. Myślę, ze ta tragedia to apel do każdego z nas…

  15. Nie wydaję wyroków ale wyciągać wnioski a co za tym i oceniać mogę….. padający od kilku dni deszcz a co za tym idzie śliska nawierzchnia, jezdnia w fatalnym stanie technicznym, znacznie przekroczona prędkość ( nie 70-90 km/h (wiem co mówię , kierujący wyprzedzał mnie w Starym Dzikowie)) doprowadziły do tragedi.
    Nie wiem natomiast czy wnioski z tej tragedii wyciągną szanowni koledzy zmarłego (raczej nie).

  16. Każdy ze znajomych Tomka wie, że lubił szybką jazdę (często za szybką). Jego śmierć powinna być dla wszystkich przestrogą. Nie osądzajmy, bo nikt z nas nie jeździ zawsze przepisowo.

    Spoczywaj w pokoju Przyjacielu…

  17. To zależy. Ja je wcielam w życie. Zależy mi na życiu moim, mojej żony i moich dzieci. Mam również wielki szacunek do życia innych ludzi. A szpanować wolę moim kontem bankowym, niż gazem do dechy w przysłowiowym piętnastoletnim golfie.

  18. zamiast dalej mędrkować, lepiej złap się jakiegoś zajęcia. co to znaczy „was”? do kogo ty przemawiasz? uważasz, że masz prawo pouczać wszystkich?
    kierowca za swoją niefrasobliwość poniósł najwyższą z możliwych kar. to może wypadałoby już nie dobijać jego najbliższych?

  19. Do Jaco: Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak. Mam prawo pouczać wszystkich, Ale nikt nie ma obowiązku mnie słuchać.
    Co do kary: Kierowca nie poniósł żadnej kary, bo jego po prostu już nie ma i on nie ma świadomości swojego błędu.
    Całe szczęście w tym nieszcześciu, że takiej „kary” nie ponosi przypadkowy przechodzień lub inny kierowca, który mógł pojawić się wtedy na drodze. Ciekawe co wtedy pisalibyście, wielcy obrońcy ciężkiej stopy …

  20. próżna z tobą dyskusja. nie wiem za kogo się uważasz, ale na pewno masz przerośnięte ego. oczywiście nie mam ochoty słuchać kogoś, kogo nie stać nawet na wymyślenie sobie nicka. zapewne dziwny to przypadek z punktu widzenia psychologii – ktoś, kto chce kierować poczynaniami innych, ale nie ma odwagi im się pokazać. 🙂

  21. A ty ze swoim nickiem faktycznie się przedstawiłeś. Ależ odwaga. Psychologowie doktoraty będą na twój temat pisać. Nie mam zamiaru nikim kierować. A że masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego, to już pretensje nie w tym kierunku.
    A o twoim ego już nie wspomnę.

  22. napiszę do ciebie powoli, bo wiem, że powoli czytasz – masz wyraźne symptomy zaburzeń osobowości. jeszcze jedno – prymitywny, do znudzenia powtarzany zarzut, świadczący o bezsilności – że ktoś nie rozumie tego, co ty piszesz. to pisz tak, by inni rozumieli, albo zleć komuś, kto to potrafi

  23. jaco:
    Tyle że ja wszystko rozumie co Anonim pisze. Jeśli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem to zawołaj kogoś dorosłego i żeby Ci to przetłumaczył.

    a co do Anonima:
    proponuje zrobić ignora do niego tak jak ja i nie odpisywać na jego zaczepki,

  24. @jaco: Jak zwracasz się bezpośrednio do dyskutanta, to używaj proszę zaimków pisanych wielką literą („Ciebie”, a nie „ciebie”). To pewny minimalny standard w dyskusjach w internecie.

    Poza tym, ja rozumiem tekst Anonima.

  25. ooo widzę, że „anonim” ujawnił się pod konkretnymi nickami. nie chce mi się z wami (a nie z Wami) gadać, ot i wszystko. załóżcie sobie kółko wzajemnej adoracji i zapiszcie się do… Amway jeszcze istnieje?
    @Bonio, cóż za polszczyzna! gratulacje 🙂

  26. to ja ciebie, ciołku próbowałem powstrzymać przed głupimi komentarzami w obliczu zaistniałego nieszczęścia. ale nie odpuściłeś, ukrywałeś się jako anonim i dalej pieprzyłeś głodne kawałki. to nie zabawa, ochłoń, wytrzeźwiej, to pogadamy

  27. Jakie to wszystko mądre ojojoj.
    A z Jacem nie zaczynajcie bo chłopina cały dzień siedzi na stronie i udziela się we wszystkich tematach,czyli wie wszystko:) A jak ktoś wie wszystko to nie wie nic:)
    Spotkać go można w kilku miejscach w mieście z aparatem mówi nam to, co już wiemy.Jedną z bardzo ważnych informacji była ta o nowym sklepie mięsnym:):)
    Ponosi gościa czasami ale ogólnie jest OK:) pozdrawiam

  28. jeśli ktoś „udziela się we wszystkich tematach” to znaczy, że żyje tą stroną, że go ona obchodzi. w przeciwieństwie do tych, co raz na jakiś czas pierdną coś jako anonim i zwiewają 🙂

  29. Jestem tego pewny ,
    w głębi duszy o tym wiem ,
    że gdzieś na szczycie góry,
    wszyscy razem spotkamy się.
    Mimo świata który,
    kocha i rani nas dzień w dzień,
    gdzieś na szczycie góry,
    wszyscy razem spotkamy się.

    każdy zna te słowa… i mimo, że nie byłem jakimś wielkim kolegą Tomka, to współczuje jego rodzinie i wszystkim bliskim mu osobom, ale jest nadzieja, że kiedyś się wszyscy spotkamy w jednym miejscu, by to wszystko wyjaśnić…

  30. Tomek był z mojego rocznika i bardzo mi szkoda go nie mogłam o niczym innym myślec jak się dowiedziałam że nie żyje:(Szkoda mi jego rodziców bo też mam dziecko i nie wyobrażam sobie żeby je stracić!Straszna tragedia i bul serca na zawsze:(a i powiedcie kto jest św.teraz nawet księża szaleją i ludzie wszyscy są tacy sami:(

  31. Dopiero gdy stracicie tak bliska osobe przekonacie sie jaki to bol. A spotka to was predzej czy pozniej, Niewazne czy bliska Wam osoba zginie w wypadku, czy zachoruje czy po prostu odejdzie. Zal nie do opisania. A większy żal jest jeszcze wtedy, gdy ludzie TACY JAK WY piszą takie rzeczy i żalu dodają. A „redakcja” W ogole nie kontroluje co ludzie piszą jednoczesnie na to pozwalając. Wielu z was nie wie co wypada w takiej sytuacji powiedziec a co zachowac dla siebie. Przykre, ale prawdziwe.

  32. @o., @bebe gdybyście nie zauważyli to redakcja w tej chwili prawdopodobnie przebywa na urlopie i ma ograniczony dostęp do internetu (twitter).

    zanim cokolwiek napiszecie na jej temat, zweryfikujcie swoją wiedzę.

  33. @ o. Staramy się kontrolować co ludzie piszą, w tym poście usunęliśmy kilkanaście zbyt wulgarnych lub obraźliwych komentarzy. Gdy jednak usuwamy czasami komentarze, które nie są np. wulgarne, to od razu zostajemy oskarżani o cenzurę. Wtedy czytelnicy twierdzą, że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Problem polega na tym, że sporo ludzi jeszcze nie dorosło do tego by normalnie dyskutować w sieci, a anonimowość, którą tu mają jeszcze bardziej ich „nakręca”. Obrażają innych nawet w obliczu takiej tragedii jak śmierć innego człowieka.

  34. Dlatego ja uważam, że takie posty, które związane są ze śmiercią niektórym bardzo bliskiej osoby powinny mieć wyłączoną opcję komentowania. Ludzie wystarczająco dużo gadają. Bez internetu. I tu się zgodzę, że bardzo dużo ludzi nie dorosło aby NORMALNIE, z szacunkiem rozmawiać w sieci. Brakuje im szacunku do zmarłych, a już nie mówię do nas- żyjących.

  35. Proszę wszystkich, którzy maja choć trochę przyzwoitości, nie sprzeczajcie się kto ma racje a kto nie, czy była to wina, jak jechał ten chłopak. To teraz naprawdę nie ma większego znaczenia, pisząc te tak negatywne komentarze na temat zmarłego pomyślcie choć przez chwile co czują jego rodzice, przyjaciele znajomi?. Ja byłam w domu u rodziny zaraz po wypadku gdy zginął ich syn, wiem co wtedy się dzieje ROZPACZY NIE MA KOŃCA NIE DA SIĘ TEGO OPISAĆ, w tym przypadku nie była to jego wina, ale uwierzcie mi gdyby nawet był winna rozpacz byłaby taka sama. Dziwię sie wszystkim, którzy tak szybką oceniają innych, przecież nikt nie wie czy jutro ich ojciec, brat, wujek nie popełnią jakiegoś błędu, oby ci odważnie nie musieli tego kiedyś żałować ( pomyślcie sobie co chcecie, ale na miłość Boską nie komentujcie tego publicznie). Tak na marginesie ja nie znałam tego chłopaka ani jego rodziny, ale serce mi pęka jak to wszystko czytam i pomyślę co oni czują. Myślę, że lepiej zrobicie np. zwracając swoim znajomym uwagę jak będą jeździć z szybko.

Comments are closed.