Jak wyglądała policyjna kronika powiatu lubaczowskiego ponad 20 lat temu? Rozpoczynamy nowy cykl, w którym będziemy wracać do wydarzeń zapisanych w archiwalnych komunikatach Policji. Na początek 2004 rok – od włamań i nietypowych interwencji, przez pijanych kierowców, aż po tragiczne wypadki i pożary.
W kolejnych odsłonach „Archiwum KPP Lubaczów” będziemy wracać do następnych lat i przypominać wydarzenia, które przed laty trafiały do policyjnych kronik Lubaczowa i powiatu lubaczowskiego.
I kwartał – włamania, pożary i tragiczny wypadek
7 stycznia – okradli kuracjuszy w Horyńcu-Zdroju. Podczas kolacji ktoś włamał się do siedmiu pokoi w jednym z sanatoriów. Zginęły pieniądze, dokumenty i karty płatnicze, a łączne straty oszacowano na ponad 5 tys. zł.
19 stycznia – duży pożar zakładu meblowego w Dachnowie. Ogień pojawił się w urządzeniach filtrująco-odpylających i przedostał się do pomieszczeń produkcyjnych. Straty przekroczyły 300 tys. zł, a dwóch pracowników zostało poparzonych.
26 stycznia – telewizor omal nie doprowadził do pożaru domu w Starym Lublińcu. Podczas oglądania telewizji przez starsze małżeństwo i ich wnuki z odbiornika buchnął ogień. Zapaliła się szafka, podłoga i dywan, ale mieszkańcom udało się opanować pożar przed przyjazdem strażaków.
7 lutego – śmiertelny wypadek w powiecie lubaczowskim. Kierująca Fiatem Seicento najechała na 51-letniego mężczyznę leżącego na jezdni. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
28 marca – pijany kierowca uderzył w radiowóz w Rudzie Różanieckiej. Policjanci zauważyli Poloneza, którego kierowca jechał od jednej strony drogi do drugiej. Podczas ucieczki samochód uderzył w policyjną Skodę, a następnie wjechał do lasu i zatrzymał się na skarpie. 24-letni kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu.
II kwartał – konopie w Lubaczowie i tragiczny wypadek rowerzysty
2 czerwca – policjanci zlikwidowali uprawę konopi w Lubaczowie. Rośliny znajdowały się w opuszczonym mieszkaniu w jednej z kamienic przy ul. Kościuszki. Według policji miały zostać później przesadzone na zewnątrz.
30 czerwca – tragiczny wypadek rowerzysty w Opace. 54-letni mężczyzna jadący rowerem uderzył w kota, który wbiegł na drogę, a następnie przewrócił się. Wypadek zakończył się śmiercią rowerzysty.
III kwartał – ewakuacja wsi, tysiąc grzybków i wiele nietypowych zdarzeń
2 lipca – nocna ewakuacja Huty Kryształowej. Mieszkańcy zgłosili silny, duszący zapach napływający od strony Ukrainy. Ewakuowano 17 rodzin, łącznie 51 osób, które przewieziono do szkoły w Baszni Dolnej. Według ówczesnych ustaleń przyczyną był pożar na terenie nieczynnej kopalni siarki po ukraińskiej stronie granicy.
4 lipca – ktoś zniszczył hodowlę karpia w Rudzie Różanieckiej. Sprawca rozkopał groblę stawu, przez co wydostało się z niego około dwóch ton młodych karpi. Straty oszacowano na około 24 tys. zł.
10 lipca – mieszkaniec Łukawca utonął w Radymnie. 25-latek pływał z 18-letnią kobietą na dmuchanym materacu po zbiorniku Zek. Gdy materac się przewrócił, inny mężczyzna zdołał uratować kobietę, ale 25-latka nie udało się ocalić.
14 lipca – pijany pieszy wbiegł pod samochód. W Kadłubiskach 19-letni mieszkaniec Narola wbiegł na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Ranny trafił do szpitala.
20 lipca – mieszkaniec Lubaczowa zginął od uderzenia pioruna. 78-letni mężczyzna podczas gwałtownej burzy wyszedł po bydło znajdujące się na łące. Na otwartej przestrzeni został rażony piorunem i zmarł przed nadejściem pomocy.
20 lipca – piorun podpalił Poloneza w Majdanie Lipowieckim. Samochód zaparkowany na podwórzu zajął się ogniem po uderzeniu pioruna. Straty oszacowano wówczas na około 2 tys. zł.
24 lipca – postrzelił bociana w Lisich Jamach. 47-letni mieszkaniec miejscowości strzelił z procy do bociana znajdującego się w gnieździe na słupie energetycznym. Ptak miał złamane skrzydło.
30 lipca – woźnica miał prawie 4 promile. W Kowalówce policjanci zatrzymali 42-latka jadącego wozem konnym. Mężczyzna był tak pijany, że przysypiał podczas jazdy. Badanie wykazało niemal 4 promile alkoholu.
18 sierpnia – wielka akcja poszukiwawcza za 3-latkiem w lasach koło Oleszyc. Rodzice zostawili śpiącego chłopca w samochodzie i poszli na grzyby. Dziecko obudziło się, wyszło z auta i ruszyło ich szukać. W akcji uczestniczyło 25 policjantów i przewodnik z psem. Chłopca odnaleziono po około godzinie.
28 sierpnia – samochód spłonął w Cieszanowie. Kierowca Volkswagena LT zauważył podczas jazdy dym wydobywający się z pojazdu. Ogień zniszczył samochód oraz przewożone w nim wyroby szklane.
4 września – poważny wypadek traktorzysty w Baszni Dolnej. 69-letni kierowca ciągnika własnej konstrukcji zderzył się z ciężarowym Liazem. Mężczyzna odniósł poważne obrażenia.
9 września – podpalił własne zabudowania w Lisich Jamach. 61-letni mężczyzna rzucił zapaloną zapałkę na słomę, doprowadzając do pożaru stodoły i sąsiedniego budynku. W chwili zatrzymania miał blisko 3 promile alkoholu.
11 września – traktorem wjechał pod pociąg w Horyńcu Rudzie. Ursus C-360 wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy bezpośrednio przed pociąg towarowy relacji Munina–Werchrata. Ciągnik i lokomotywa zostały uszkodzone, ale nikt nie odniósł obrażeń.
25 września – włamanie do hurtowni w Lubaczowie. Sprawcy uszkodzili instalację alarmową, a następnie ukradli papierosy i dużą liczbę kart telefonicznych. Wstępnie straty oceniono na około 150 tys. zł.
28 września – tysiąc grzybków halucynogennych u 16-latka. Lubaczowscy policjanci zabezpieczyli tysiąc sztuk łysiczki lancetowatej. Według ówczesnego komunikatu nastolatek zamierzał sprzedawać grzybki, które przechowywał w piwnicy jednego z bloków.
IV kwartał – 4,84 promila, tragiczne wypadki i kradzież piasku
4 października – pies zagryzł ponad 60 królików w Załużu. W ciągu jednej nocy zwierzę należące do jednego z mieszkańców zagryzło 50 królików w jednym gospodarstwie i kolejnych 12 w sąsiednim. Straty oszacowano łącznie na 850 zł.
10 października – 4,84 promila za kierownicą w Lubaczowie. Podczas policyjnych kontroli zatrzymano kierowcę Skody Octavii, który miał aż 4,84 promila alkoholu. Był niechlubnym rekordzistą opisywanej wówczas przez policję weekendowej akcji na Podkarpaciu.
31 października – wypadek podczas akcji „Znicz” w Moszczanicy. 18-letni mieszkaniec Starego Dzikowa kierujący Volkswagenem Golfem wypadł z drogi na łuku i uderzył w zaparkowaną naczepę samochodu ciężarowego.
9 listopada – 15-latek wbiegł pod ciężarówkę w Starym Dzikowie. Nastolatek wysiadł z autobusu, a następnie wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżający samochód ciężarowy. Ranny trafił do szpitala.
24 listopada – zginął rowerzysta w Baszni Górnej. 23-letni mieszkaniec powiatu został potrącony przez Opla Vectrę prowadzonego przez 21-letnią kobietę. Rowerzysta zmarł w szpitalu.
29 listopada – śmiertelny pożar domu w Oleszycach. W drewnianym budynku przy ul. Mickiewicza zginął 39-letni mężczyzna. Według wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną pożaru był niedopałek papierosa.
6 grudnia – śmiertelny wypadek w Cieszanowie. 22-letni kierowca Opla Vectry na prostym odcinku ul. Kościuszki uderzył w krawężnik, a następnie w ogrodzenie. Samochód kilkukrotnie dachował. Kierowca zginął na miejscu, a trzech pasażerów zostało lekko rannych.
7 grudnia – dwie osoby zginęły pod Podemszczyzną. Kierujący Fordem Probe 31-letni mieszkaniec Horyńca zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Dwóch 23-letnich pasażerów poniosło śmierć, a kierowca i kolejny pasażer zostali poważnie ranni.
19 grudnia – kradł piasek z lasu w Młodowie. Policjanci zatrzymali 42-letniego mieszkańca miejscowości, który przez kilka tygodni miał nielegalnie wydobywać piasek z wyrobiska w pobliskim lesie gminnym, a następnie go sprzedawać.





„Rodzice zostawili śpiącego chłopca w samochodzie i poszli na grzyby.” – Dzisiaj prawdopodobnie jeździliby autem po lesie, żeby nie budzić dziecka, ale jednocześnie go nie zostawiać. 😄