Lubaczowscy policjanci zatrzymali w miniony weekend dwoje kierowców, którzy w obszarze zabudowanym pędzili z prędkością znacznie przekraczającą 100 km/h. Skutkowało to wysokimi mandatami i utratą uprawnień do kierowania pojazdami.
Niechlubny rekord w Starym Siole
W miniony piątek funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie prowadzili działania kontrolne w ramach akcji „Prędkość”. To właśnie wtedy w miejscowości Stare Sioło zatrzymano do kontroli drogowej osobowego mercedesa. Za kierownicą pojazdu siedziała 45-letnia kobieta. Urządzenie pomiarowe wykazało, że poruszała się ona w obszarze zabudowanym z prędkością aż 112 km/h. Kierująca przekroczyła tym samym dozwolony limit o 62 km/h.
Szybka jazda w Zalesiu
Dzień później, w sobotę, policjanci odnotowali kolejne rażące naruszenie przepisów. W Zalesiu zatrzymano 27-letniego mężczyznę kierującego subaru. Wynik pomiaru wyniósł 109 km/h, co oznacza, że kierowca jechał o 59 km/h za szybko w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości ze względu na obszar zabudowany.
Surowe konsekwencje
Zarówno 45-latka, jak i 27-latek ponieśli natychmiastowe konsekwencje swojej brawurowej jazdy. Zostali ukarani wysokimi mandatami karnymi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h, zatrzymano im prawa jazdy na okres trzech miesięcy.
Policjanci z lubaczowskiej komendy po raz kolejny apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozsądek, zdjęcie nogi z gazu oraz bezwzględne przestrzeganie obowiązujących limitów prędkości.





Nie przyjmować mandatów od tych naciągaczy!!! Takie mierzenia można podważyć, funkcjonariusze nie znają zasad pomiaru zgodnie z instrukcją. To samo jest z wideorejestratorami.
Jak was zatrzymują i chcą wręczyć mandat to odpowiada się że nie interesuje mnie oferta, ewentualnie można też powiedzieć że się zastanowie i dam znać za tydz.
Powodzenia baranie
Ewentualnie wezmę sprawę do sądu – tam mnie wypunktują, zapłacę 2x tyle i stracę czas. A co!?
Stać mnie.
No ale przynajmniej postawie się „naciągaczom” na ulicy i pochwale się znajomym że w zabudowanym jechałem 100…
Karać, karać i jeszcze raz karać. Za dużo ludzi ginie na drogach. Jak jedziesz szybko i sam zginiesz, to Twój problem, ale najczęściej giną niewinni ludzie. Chcę się czuć bezpiecznie na drodze, a nie musieć uważać na debili z dwu- trzykrotnie przekroczoną prędkością.
Nawet jeżeli pomiar byłby niedokładny, to mamy uwierzyć, że było 50, a pomiar pokazuje 100?! Jeżeli zamiast tych 100 było 90, to i tak za dużo, ale trzeba też przyjąć, że mógł być źle wykonany i zamiast 110 pokazał 100.
Tak czy siak karać, i jeszcze tych cwaniaków, którzy są tacy „mądrzy” i myślą, jak tu wykiwać system, to potrójnie karać.