Zegarki tej marki uchodzą za solidne, a koperty ze stali szlachetnej dobrze znoszą codzienne użytkowanie. Nie oznacza to jednak, że są całkowicie wolne od usterek. Pytanie, jakie są najczęstsze awarie zegarków Festina, pojawia się zwykle wtedy, gdy czasomierz zaczyna się spóźniać, zatrzymuje się po kontakcie z wodą albo przestają działać dodatkowe funkcje. Większość problemów nie wynika z jednej wielkiej wady, lecz z kilku powtarzalnych scenariuszy jak zużycia baterii, rozszczelnienia koperty, uszkodzeń po uderzeniu, namagnesowania mechanizmu albo zaniedbanego serwisu.
Zatrzymywanie się zegarka i spóźnianie
Jeśli ktoś pyta, jakie są najczęstsze awarie zegarków Festina, to właśnie ten objaw pojawia się najczęściej. Zegarek zaczyna chodzić nieregularnie, gubi minuty, zatrzymuje się na noc albo rusza dopiero po poruszeniu nadgarstkiem. W modelach kwarcowych pierwszym podejrzanym jest zwykle bateria. Mechanizmy tego typu są z natury dokładne i mają mniej ruchomych części, dlatego nagłe odchyłki często oznaczają po prostu spadek zasilania, a nie poważną awarię.
W zegarkach mechanicznych i automatycznych sytuacja wygląda inaczej. Tu przyczyną może być zbyt mały naciąg sprężyny, zużyte smary albo zabrudzenie mechanizmu. Jeśli czasomierz jest noszony nieregularnie, automatyczny naciąg nie zawsze utrzyma pełną energię. Trzeba też pamiętać, że niektóre nowocześniejsze mechanizmy automatyczne oferują rezerwę chodu sięgającą 44 godzin, ale po jej wykorzystaniu zegarek po prostu się zatrzyma. Użytkownik może wtedy błędnie uznać to za usterkę.
Osobną przyczyną jest namagnesowanie. Wystarczy częsty kontakt z urządzeniami wytwarzającymi pole magnetyczne, by mechanizm zaczął przyspieszać albo zwalniać. To jedna z tych usterek, które brzmią groźnie, lecz zwykle kończą się na demagnetyzacji w serwisie. Gorzej, gdy zegarek był już wcześniej zaniedbany i problem nałożył się na zużycie części.

Problemy z wodą i parowaniem szkła zwykle zaczynają się od utraty szczelności
Druga bardzo częsta odpowiedź na pytanie, dotyczące awarii zegarków Festina, dotyczą wilgoci pod szkłem. Użytkownicy zauważają zaparowanie tarczy po wyjściu z chłodnego miejsca, po kąpieli albo po kontakcie ze słoną wodą. Sam fakt, że zegarek ma deklarowaną wodoszczelność, nie daje pełnej ochrony na zawsze. Szczelność zależy od stanu uszczelek, koronki, tył zegarka i szkła, a te elementy starzeją się oraz zużywają w codziennym użyciu.
To właśnie dlatego nawet porządnie wykonana koperta nie gwarantuje pełnej odporności po kilku sezonach bez kontroli. Stal szlachetna jest odporna na korozję i dobrze chroni wnętrze zegarka, a przy tym uczula niewielki odsetek osób, szacunkowo około 5%. Problem nie leży więc najczęściej w materiale koperty, lecz w miejscach łączeń. Jedno mocniejsze uderzenie, źle dokręcona koronka albo otwarcie zegarka poza serwisem może doprowadzić do utraty szczelności.
Wilgoć w środku to nie jest drobiazg. Para wodna osiada na tarczy i od wewnątrz na szkle, ale z czasem może też zaatakować mechanizm, powodując korozję, pogorszenie pracy wskazówek i uszkodzenie elementów elektronicznych w modelach kwarcowych. Po zalaniu liczy się czas. Im dłużej zegarek pozostaje zamknięty z wilgocią w środku, tym większe szkody.
Uszkodzenia przycisków i chronografu
W wielu modelach Festina awarie nie zaczynają się w środku mechanizmu, ale na styku użytkownika z zegarkiem. Przyciski stopera czy elementy odpowiedzialne za zmianę daty są stale naciskane, odciągane i przekręcane. Gdy robi się to zbyt mocno albo w nieodpowiednim momencie, łatwo o kłopot. Dotyczy to szczególnie zegarków z dodatkowymi funkcjami, gdzie konstrukcja jest bardziej złożona niż w prostym modelu trzywskazówkowym.
Typowa usterka to poluzowana koronka lub trudność z ustawieniem godziny. Czasem winne jest mikrouszkodzenie po uderzeniu, a czasem zabrudzenie, które blokuje płynny ruch. W zegarkach z chronografem zdarzają się też problemy z resetem stopera. Wskazówka nie wraca idealnie do punktu wyjścia, przycisk działa z oporem albo funkcja uruchamia się nieregularnie. Dla użytkownika wygląda to jak awaria całego zegarka, choć w rzeczywistości problem może dotyczyć tylko jednego modułu.
Nie bez znaczenia jest też sposób ustawiania datownika. Zmiana daty w niewłaściwej fazie pracy mechanizmu bywa ryzykowna, bo wtedy układ kalendarza jest już częściowo zaangażowany w automatyczne przełączenie. Powtarzanie takiej czynności może z czasem doprowadzić do rozregulowania lub uszkodzenia tego elementu.
Ta grupa usterek pokazuje coś bardzo istotne, że nawet trwały zegarek najczęściej psuje się nie od samego noszenia, lecz od przeciążania drobnych elementów. Gdy przycisk zaczyna pracować inaczej niż zwykle albo koronka stawia nienaturalny opór, lepiej nie testować jej siłą. Właśnie wtedy najłatwiej zamienić małą naprawę w dużo większy problem.
Artykuł sponsorowany.
