Burze piaskowe nad powiatem lubaczowskim, jest nagranie leśników

Podobne wpisy

Mieszkańcy powiatu lubaczowskiego byli świadkami niecodziennego zjawiska atmosferycznego. W niedzielę, 26 kwietnia, na skutek długotrwałej suszy oraz silnych podmuchów wiatru, w regionie wystąpiły mini burze piaskowe. Choć dla wielu osób widok unoszącego się pyłu był zaskakujący, historia regionu pokazuje, że problem przemieszczających się piasków nie jest całkowicie nowy.

Sytuacja z niedzieli zainspirowała leśników do refleksji nad tym, jak dawniej radzono sobie z siłami natury. Jak wskazuje opracowanie „Dzieje lasów lubaczowskich” autorstwa zmarłego w grudniu Zygmunta Kubraka, już w latach 80. XIX wieku mieszkańcy mierzyli się z podobnymi wyzwaniami. Wówczas piaski stanowiły poważne zagrożenie dla rolnictwa, prowadząc do dewastacji pól uprawnych.

Leśnicy przywołują materiały źródłowe, w których odnotowano, że w Kobylnicy Ruskiej oraz Kobylnicy Wołoskiej piaski zasypały obszar 900 morgów, co odpowiada około 518 hektarom ziemi. Skala zjawiska była tak dotkliwa, że społeczność Kobylnicy Wołoskiej musiała podjąć drastyczną decyzję o przeniesieniu swoich siedzib o około 2000 kroków na wschód.

Obserwowane w ostatnich dniach mini burze piaskowe stanowią przypomnienie, że warunki klimatyczne w regionie lubaczowskim bywały już w przeszłości surowe. Dokumentacja historyczna pozwala lepiej zrozumieć cykliczność niektórych zjawisk, z którymi przychodzi mierzyć się mieszkańcom terenów leśnych i rolniczych.

Materiał wideo z rejestracji zjawiska przygotował Nadleśniczy Nadleśnictwa Lubaczów Grzegorz Szafran:

Najnowsze wpisy
1 komentarz
  1. – Wytrzebianie lasów pod uprawy, a także rabunkowa eksploatacja drzewostanu w celu osiągnięcia szybkich zysków ze sprzedaży produktów leśnych, prowadziły niejednokrotnie do powstawania wydmisk oraz obszarów piaszczystych, porośniętych jedynie ubogą roślinnością. Problem lotnych piasków dotyczył również Kobylnicy Wołoskiej.

    Historyk Zygmunt Kubrak opisał to zjawisko następująco:

    W latach osiemdziesiątych XIX wieku w okręgu roboczym jarosławsko-cieszanowskim nasilono działania na rzecz zalesiania nieużytków, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów lotnych piasków. Zjawisko to przybierało coraz groźniejsze rozmiary — przemieszczające się piaski zasypywały pola i ogrody grubą warstwą osadu, a w skrajnych przypadkach zmuszały mieszkańców do opuszczania domostw.

    W Kobylnicy Ruskiej i Wołoskiej piaski objęły obszar około 900 morgów, co doprowadziło do przeniesienia części zabudowy gminy Kobylnicy Wołoskiej o około 2000 kroków na wschód. Dramatyzm sytuacji oddawała relacja zamieszczona na łamach czasopisma „Sylwan”:

    „Piasek, posuwając się dalej za uciekającą gminą, nasunął już wał przed nowo przeniesioną osadą i zmusi ją do nowego ustąpienia.”

    Problem zalesiania wydmisk na terenie okręgu cieszanowsko-jarosławskiego był szeroko omawiany w „Sylwanie”. W 1888 roku rozpoczęto konkretne działania na terenach gmin Kobylnicy Ruskiej i Kobylnicy Wołoskiej. Szczególnie zaangażowani w te prace byli: ks. proboszcz z Bihali, leśnik Figura oraz ks. Michał Kokurewicz, duchowny wyznania greckokatolickiego…

zostaw odpowiedź
Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz pełny kalendarz
Nasz patronat
Często czytane