Gmina Lubaczów konsekwentnie dba o najwyższą jakość szkolnych jadłospisów, stawiając na zdrowie dzieci, lokalność i kulinarne dziedzictwo regionu. W szkołach ruszyła akcja „Lokalne smaki na szkolnym talerzu”.
Celem inicjatywy jest wzbogacenie żywienia uczniów o regionalne, tradycyjne potrawy przygotowywane z produktów najwyższej jakości. Dwa razy w miesiącu szkolne stołówki będą serwować dania dostarczane przez lokalnych hodowców, producentów oraz Koła Gospodyń Wiejskich.
– To nie są zwykłe posiłki. To lekcja smaku, jakości i wyborów, które mają znaczenie dla zdrowia dzieci – podkreślają inicjatorzy akcji.
Na szkolnych talerzach pojawią się m.in. dania rybne z ryb od hodowców z naszego regionu, ręcznie lepione pierogi z mąki od miejscowych producentów, przygotowywane przez Koła Gospodyń Wiejskich, potrawy z miodem od lokalnych pszczelarzy, tradycyjne kotleciki z kaszy gryczanej czy dania z naturalnego sera od regionalnego serowara.
– Każda potrawa to konkretne miejsce, konkretni ludzie i autentyczna tradycja, podana w nowoczesnej, atrakcyjnej i przyjaznej dzieciom formie – wyjaśniają organizatorzy.
Uzupełnieniem inicjatywy jest realizowany projekt „Kolorowo-Owocowo”. Działania polegają na przygotowaniu dań warzywno-owocowych, które serwowane są w czwartki. Celem jest wprowadzenie do jadłospisów żywności nieprzetworzonej, o naturalnym składzie i lokalnym pochodzeniu oraz pokazanie dzieciom, że zdrowe przekąski mogą być smaczne i różnorodne. To inwestycja w dobre nawyki żywieniowe na przyszłość.
Organizatorzy akcji podkreślają, że świadome odżywianie idzie w parze z aktywnością fizyczną, dlatego uczniowie klas III rozpoczną regularne zajęcia na basenie oraz wezmą udział we wznowionych lekcjach tańca w ramach projektu „Mali Strażnicy Tradycji”. To harmonijne połączenie diety, ruchu i kultury, wspierające wszechstronny rozwój dzieci.
PZ, elubaczow.com





Tym wiejskim kobietom należy się szczere uznanie. To inicjatywa od serca ❤️, którą warto chwalić i przekazywać dalej, bo łączy lokalność, tradycję i realne dobro dzieci.
Komuś to chyba sufit na głowę upadł że koła gospodyń wiejskich będą dostarczyć żywność do szkół