Nawet trzy lata pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów grożą 31-latkowi, który kompletnie pijany wsiadł za kierownicę. Mieszkaniec gminy Wielkie Oczy zakończył swoją jazdę w przydrożnym rowie.
Do groźnego zdarzenia doszło w środę, 21 stycznia, tuż po godzinie 13:00 w miejscowości Bihale. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zastali samochód osobowy marki Honda znajdujący się poza jezdnią. Funkcjonariusze szybko ustalili, że pojazdem kierował 31-letni mężczyzna.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierowca znajdował się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Urządzenie pomiarowe wskazało ponad 4 promile alkoholu w jego organizmie. Przy takim stężeniu mężczyzna nie miał szans na bezpieczne zapanowanie nad autem.
Samochód sprawcy został odholowany i zabezpieczony na policyjnym parkingu, a on sam trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu mieszkaniec powiatu lubaczowskiego zostanie przesłuchany i usłyszy prokuratorskie zarzuty. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grożą mu surowe konsekwencje karne.




A ten prokurator juz jeździ na trzeźwo ?