W Antonikach doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. 33-letnia mieszkanka powiatu lubaczowskiego, mając w organizmie ponad 3 promile alkoholu, wsiadła za kierownicę fiata i zakończyła jazdę w przydrożnym rowie. Kobieta próbowała tłumaczyć policjantom, że wypiła zaledwie „jeden kieliszek”.
W środę (26.11) po godz. 20:00 policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie znajdującym się w rowie w miejscowości Antoniki. Na miejscu zastali siedzącą za kierownicą 33-latkę. Funkcjonariusze natychmiast wyczuli od niej alkohol, a wynik badania potwierdził ponad 3 promile.
Kierująca została przewieziona do szpitala — jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grożą jej poważne konsekwencje: do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do 15 lat oraz co najmniej 5 tys. zł świadczenia na Fundusz Sprawiedliwości. Sprawą zajmują się policjanci z lubaczowskiej komendy.
elubaczow.com, KPP Lubaczów



W tamtym tygodniu, w Podlesinie koło Narola, młodociany kierowca – potrącił kobietę i nic nie piszecie! Cichutko wszędzie.
A kogo tam interesuje jakaś polesina koło jakiegoś narola człowieku
Masakra. Kobieto co robisz swoim dzieciom pijąc !!!
Kilka tygodni temu na trasie Szczutków Opaka też kobieta wylądowała w rowie zatrzymała się na przepuście . Nikt o tym nie pisał a też ponoć było ciekawie !!