Weekendowe opady śniegu dały się we znaki mieszkańcom powiatu lubaczowskiego. Tylko w ciągu dwóch dni strażacy odnotowali 24 interwencji związanych głównie z połamanymi drzewami, uszkodzonymi liniami energetycznymi i utrudnieniami na drogach. Duża liczba zgłoszeń sprawiła, że służby miały pełne ręce pracy.
W działaniach brały udział jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu oraz strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Lubaczowie. Najczęściej interweniowano przy usuwaniu przewróconych drzew blokujących przejazd.
Od soboty 22 listopada do wczoraj odnotowaliśmy 24 zdarzenia związane z opadami śniegu. Głównie dotyczyły one powalonych drzew lub połamanych konarów drzew na drogach (20), czy uszkodzonych linii telekomunikacyjnych. Jedno ze zdarzeń dotyczyło także sytuacji na drodze drodze wojewódzkiej nr 865, gdzie z powodu znacznej ilości śniegu samochody ciężarowe nie mogły wjechać na wzniesienie (tzw. płazowska górka) – podsumowuje oficer prasowy KP PSP bryg. Wiktor Serafin, Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Lubaczowie.
Sytuacja w powiecie była poważna, jednak w regionie Podkarpacia opady śniegu spowodowały jeszcze większą liczbę zdarzeń. Jak poinformowała Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie, tylko w niedzielę 23 listopada strażacy w całym województwie wyjeżdżali aż 1714 razy. Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach: dębickim, jasielskim, rzeszowskim oraz krośnieńskim. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych drzew i konarów spadających na drogi oraz linie energetyczne. Na szczęście obyło się bez osób rannych.
Galeria zdjęć, fot. KP PSP Lubaczów, OSP Narol, OSP Cewków.














