Pogoń-Sokół Lubaczów nie wykorzystała dwubramkowego prowadzenia i w dramatycznych okolicznościach zremisowała 2:2 z Siarką Tarnobrzeg. Spotkanie dostarczyło kibicom wielu emocji, a o wyniku zadecydowały wydarzenia w samej końcówce.
Już w 5. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po trafieniu Kacpra Chełmeckiego, który pewnie wykończył akcję swojego zespołu. Chwilę później, w 21. minucie, Pogoń-Sokół podwyższyła rezultat – rzut karny pewnie wykorzystał Oskar Majda i lubaczowska drużyna mogła schodzić do szatni w znakomitych nastrojach.
Po przerwie do głosu zaczęli jednak dochodzić goście. W 53. minucie pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Stanislav Nechyporenko, dając swojej drużynie kontakt. Siarka miała jeszcze znakomitą okazję na wyrównanie, jednak nie wykorzystała rzutu karnego.
Wydawało się, że trzy punkty pozostaną w Lubaczowie, ale w doliczonym czasie gry Paweł Mróz wykorzystał moment dekoncentracji obrony gospodarzy i doprowadził do wyrównania.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, który dla Pogoni-Sokoła smakuje jak porażka – zespół miał wszystko, by cieszyć się ze zwycięstwa, lecz w ostatnich minutach pozwolił rywalowi wyrwać cenny punkt.




