Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie prowadzi śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez antyterrorystów z Rzeszowa. Chodzi o “niekontrolowany” wybuch granatu hukowo-błyskowego, który mundurowym uszkodził słuch. Sprawę opisał portal rzeszow-news.pl.
Do zdarzenia doszło 1 października po godz. 22 w siedzibie Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w podrzeszowskim Zaczerniu. Tego wieczoru czterech antyterrorystów przygotowywało się do akcji, kiedy z szafy spadł i wybuchł granat hukowy. W jego wyniku trzech mundurowych doznało uszkodzenia słuchu, a stopień utraty u jednego z nich to 70 procent. Zaistnienie takiego zdarzenia potwierdziła Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik podkarpackiej policji, która dodała, że:
W tej sprawie przeprowadzono czynności kontrolne. Wdrożono też postępowania służbowe, które nie zostały jeszcze zakończone.
Portal rzeszow-news.pl przytacza także komentarz szefowej lubaczowskiej Prokuratury Rejonowej:
– Nie wykluczone, że poszkodowani funkcjonariusze wkrótce mogą usłyszeć zarzuty. Wszyscy byli przesłuchiwani w prokuraturze w tamtym tygodniu. Czynności trwają, gromadzimy materiały w tej sprawie – przytacza wypowiedź prokurator Marii Potocznej portal.
Sprawa trafiła do Lubaczowa po tym jak z postępowania wyłączyła się Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
