Zakończył się proces Mirosława Karapyty, jutro wyrok sądu

1

Podczas piątkowego (11.01) posiedzenia mamy poznać wyrok Sądu Rejonowego w Przemyślu w sprawie Mirosława Karapyty. W mowie końcowej były marszałek podkarpacki podtrzymywał, że jest niewinny.

Fot. sejmik.podkarpackie.pl, arch.

Proces Mirosława Karapyty rozpoczął się w kwietniu 2018 roku po trzech latach od skierowania aktu oskarżenia. Lubelska prokuratura postawiła Mirosławowi Karapycie łącznie 16 zarzutów, wśród nich najwięcej dotyczyło korupcji i płatnej protekcji. W okresie jaki obejmuje akt oskarżenia, Karapyta pełnił funkcje wojewody podkarpackiego, a później marszałka województwa podkarpackiego. Według prokuratury przyjmował korzyści majątkowe i osobiste, powoływał się na wpływy oraz pośredniczył w załatwieniu spraw. Chodziło o łapówki lub obietnice otrzymania określonych korzyści w zamian za przyspieszenie pewnych spraw, wywarcie wpływu na urzędników, by wydali określone decyzje lub podjęli określone działanie.

Przewód sądowy w procesie zakończył się pod koniec ubiegłego roku. Wówczas mowy końcowe wygłosili prokurator, dwaj współoskarżeni i ich obrońcy oraz oskarżony Mirosław Karapyta i jego obrońcy. Były wojewoda i marszałek podkarpacki z PSL podtrzymywał, że jest niewinny. Tak wystąpienie relacjonował serwis rzeszow.wyborcza.pl:

– Jestem niewinny i dlatego wnioskowałem o uniewinnienie. Od początku tak mówiłem. Od momentu, w którym dowiedziałem się, że jest jakieś postępowanie – mówi były marszałek województwa. Mirosław Karapyta uważa, że stał się przypadkową ofiarą afery podkarpackiej. – Ktoś strzelał z karabinu maszynowego, a rykoszet trafił we mnie – stwierdza. Dodaje, że niezależnie od kary, która go czeka, został już ukarany.

Maksymalny wymiar kary, jaki grozi Mirosławowi Karapycie to 12 lat więzienia.

Ten baner wyświetlono 727 794 razy.

1 komentarz

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here