„Przystanek Horyniec 2019” – co to takiego?

5

W Horyńcu-Zdroju pojawił się „Przystanek Horyniec 2019”. Nie chodzi tu o żadną zatoczkę autobusową czy stacje kolejową. To po prostu nowy projekt łączący Polaków mieszkających w kraju i za granicą.

W Horyńcu-Zdroju rozpoczęły się prace związane z realizacją długoterminowego projektu „Przystanek Horyniec 2019”. To wyzwanie podejmują nowo powstałe Stowarzyszenie Rozwoju Promocji i Aktywności Przystanek Horyniec oraz Zespół Inicjatywy Lokomotywa – Stacja Northampton. Działania mają na celu promocję polskiej kultury, tradycji, sztuki i historii wśród najmłodszego pokolenia Polonii na emigracji w Wielkiej Brytanii, integrację i współpracę zarówno na płaszczyźnie kulturalnej jak i oświatowej. Wydarzenia przyczynią się również do umocnienia promocji walorów kulturowych i krajobrazowych Polski, a w szczególności gminy Horyniec-Zdrój.

„Przystanek Horyniec 2019” będzie cyklem połączonych Konkursów Plastycznego i Fotograficznego oraz Literackiego i Poetyckiego, którego finał rozegra się w Northampton w Wielkiej Brytanii i w Polsce w Horyńcu-Zdroju na przełomie maja i czerwca 2019 roku. Konkurs będzie skierowany do dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych z obu krajów, a o jego wynikach decydować będą dwa niezależnie powołane Grona Jurorskie.

Szczegóły związane z realizacją i zasadami przystąpienia do konkursu oraz informacje o nagrodach, instytucjach, sponsorach i mediach zaangażowanych w projekt będą publikowane na stronach www.lokomotywa.co.uk oraz www.horyniec.info.

AH, elubaczow.com

reklama

5 komentarze

    • Gwidon – zapewne katolik, wiecznie niezadowolony, nieudacznik zyciowy, nieporadny. tymczasem wraca mlody czlowiek w swoje rodzinne strony, z mnostwem energii, chce cos zdzialac, ale 30 lat po transformacji, nadal trwa wojna polsko-polska – polak polakowi jest w stanie oko wydrapac, byle mu zaszkodzic – taka idea

  1. Gdyby nie takie młode pokolenie to dalej mielibyśmy starą miejscowość uzdrowiskową. Do której tylko emeryci przyjeżdżali. Gdy ja wróciłam z emigracji to wszyscy pukali mi w czoło po co na takie zad… brzydko mówiąc. A teraz proszę przedszkole projekty aż niewstyd przyzna skąd się jest. I to dzięki takim dorobkiewiczów a raczej społecznikiem szanowny panie Gwidon

  2. Nie. To nie dzięki takim ludziom, wręcz przeciwnie. To dzięki takim którzy tu są od pokoleń i ciężko pracują na miejscu a nie musza się jakoś ustawić po powrocie. Nie chodzi tez o pokolenie bo ja jestem pewnie sporo młodszy od tu piszących i wcale nie uważam ze moi rówieśnicy coś dobrego tu zrobili

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here