Lubaczowska B klasa: Czerwoni Cewków już pewni awansu

0

Po trzech sezonach spędzonych w lubaczowskiej B klasie awans do wyżej ligi rozgrywkowej, na cztery kolejki przed końcem sezonu, wywalczyli zawodnicy Czerwonych Cewków. Podopieczni Bartosza Grudowskiego awans przypieczętowali niedzielnym zwycięstwem w Starym Siole.

Fot. Sylwia Liweń, arch.

Czerwoni Cewków wyjechali w niedzielę (13.05) do Starego Sioła, aby zmierzyć się z Zjednoczonymi, którzy tydzień temu pokonali 3:2 na własnym boisku innego kandydata do awansu – Roztocze Rudę Różaniecką. Czerwoni przegrali wtedy po raz pierwszy w sezonie w Antonikach 3:1, stąd wynik spotkania w Starym Siole wydawał się być otwarty. Kontrolę od początku spotkania uzyskali jednak goście, którzy strzelanie rozpoczęli trafieniem Rafała Witko w 17. minucie. Bramka padła z rzutu karnego. Warto zaznaczyć, że Zjednoczeni po straconej bramce grali w osłabieniu, gdyż drugą żółtą kartkę w przeciągu kilku minut zobaczył Grzegorz Walkowicz. Goście poszli jednak za ciosem i 22. minucie prowadzili 0:2, a ponownie na listę strzelców wpisał się Witko. Czerwoni mogli podwyższyć wynik spotkania jeszcze przed przerwą, ale zawodnikom z Cewkowa brakowało skuteczności. Co nie udało się w pierwszej części spotkania, udało się tuż po rozpoczęciu drugiej. Bramkę na 0:3 w 50. minucie strzelił jeden z najmłodszych zawodników w kadrze Grudowskiego – Antoni Żyła. Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się zmienić rezultatu i tym samym, na cztery kolejki przed końcem sezonu, awans Czerwonych do lubaczowskiej A klasy stał się faktem.

Piast Antoniki, który tydzień temu ograł Czerwonych, tym razem wybrał się do Zalesia, aby zmierzyć się z tamtejszymi Błękitnymi. Od pierwszych minut gra toczyła się głównie na połowie zawodników gospodarzy, którzy mieli problem z przedostaniem się pod bramkę Łabędzia. Wynik spotkania w 15. minucie otworzył wychowanek Pogoni-Sokołą Lubaczów – Mateusz Załuski, płaskim strzałem w długi róg z 16 metrów. Błękitni w pierwszej części spotkania wyszli tylko raz z groźną kontrą, lecz strzał z bliskiej odległości Kacpra Buksaka zdołał zablokować jeden z obrońców. W drugą część meczu lepiej weszli młodzi zawodnicy gospodarzy, którzy stworzyli sobie dwie sytuacje do strzelenia wyrównującej bramki, ale ich nie wykorzystali. Wynik spotkania na 0:2 w doliczonym czasie gry ustalił Jakub Krzaczkowski.

Źle wyjazdy do powiatu lubaczowskiego będą wspominać zawodnicy z powiatu jarosławskiego. Dąb Cetula przegrał w Płazowie po słabym spotkaniu 3:1. Natomiast goście z Mołodycza musieli uznać wyższość Waltera Opaka, którzy nie przegrali od trzech spotkań. W niedzielne popołudnie Walter wygrał skromnie 1:0 po bramce Daniela Rawskiego.

Tabela za laczynaspilka.pl
reklama
Ten baner wyświetlono 2 128 901 razy.

zostaw odpwiwedź

Please enter your comment!
Please enter your name here