Lubaczowska A klasa: Ważne zwycięstwo Ursusa Dachnów

2

Ważne zwycięstwo w 21. kolejce spotkań lubaczowskiej A klasy odnieśli zawodnicy Ursusa Dachnów. Wygrana nad Zrywem Młodów pozwala myśleć im o utrzymaniu w lidze. Źle niedzielne starcie wspominać będą z kolei piłkarze Unii Łukawiec, którzy w Oleszycach przegrali „wygrany” mecz.

Fot. Archiwum

Na „Ursus Arenie” w Dachnowie walczący o ligowy byt miejscowy Ursus podejmował w niedzielę (13.05) zawodników z Młodowa, którzy złapali widoczny spadek formy w rundzie wiosennej. Goście od początku próbowali narzucić swój styl grania, długo utrzymując się przy piłce. To jednak gospodarze wyszli na prowadzenie wykorzystując skutecznie błędy przyjezdnych. W jednej z akcji piłkę do najlepszego zawodnika Ursusa Michała Mularczyka posłał Sylwester Gancarz, a ten nie miał problemu z umieszczeniem piłki obok bezradnego Zaremby. Od tego momentu Zryw zaczął mocniej atakować na bramkę Kusiny, ale napastnikom z Młodowa brakowało skuteczności. Najlepszą okazją była sytuacja z 35. minuty, kiedy to z rzutu wolnego dośrodkował Daniel Sałek, a piłkę jeszcze „musnął” Kamil Młodziński. Piłkę z linii bramkowej wybił jednak jeden z obrońców gospodarzy, a goście mieli pretensje, że zrobił to ręką. Sędziowski gwizdek jednak w tym momencie milczał. W 40. minucie mocnym strzałem popisał się z kolei Mularczyk, a Zaremba odbił piłkę przed siebie. Do niej jako pierwszy „dopadł” Gancarz i wyprowadził miejscowych na dwubramkowe prowadzenie. W drugiej części spotkania Zryw znowu starał się mocno atakować bramkę gospodarzy, czego efektem był m.in. rzut karny podyktowany po faulu na Mateuszu Cisku. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Kamil Antonik. Zryw chciał koniecznie wyrównać, ale Szmagara nie wykorzystał idealnej sytuacji. To zemściło się nieco później, kiedy Mularczyk sprytnie zagrał do Roberta Zagaja, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce. Zawodnicy z Młodowa mili jeszcze swoje szanse w tym spotkaniu, ale nie potrafili ich wykorzystać. Komplet punktów uzyskany w starciu z Młodowem, pozwala graczom Ursusa myśleć o utrzymaniu w lidze.

Do Oleszyc wybrali się z kolei zawodnicy Unii Łukawiec, którzy w ostatnich spotkaniach notują zwyżkę formy i pewnie będą musieli walczyli o ligowy byt do ostatnich kolejek. Pomimo, że w składzie Unii brakowało dwóch ważnych zawodników Valakha Romana i Aleksandra Tora, to gracze z Łukawca, po strzale Krystiana Sopla, wyszli na prowadzenie już w 4. minucie. Czarni próbowali gonić wynik spotkania, ale brakowało skuteczności. W 30. minucie z trzydziestu metrów z rzutu wolnego przymierzył Hanuta, wyprowadzając przyjezdnych na dwubramkowe prowadzenie. Jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową strzelił Paweł Derylak, który zanotował siódme trafienie w lidze. W przerwie u miejscowych doszło do potrójnej zmiany, ale to w 53. minucie goście wydali kolejny cios – dobrą sytuację nie zmarnował lider Unii – Volodymyr Hanuta. Radość przyjezdnych z dwubramkowej przewagi nie trwała długo – minutę później Czarni strzelili na 2:3. Kolejny raz dobrą formą strzelecką popisał się Bartłomiej Hypiak, który ostatnio regularnie wpisuje się na listę strzelców. Czarni nadal mocno naciskali, a „gwiazdą” końcówki został prezes oleszyckiej piłki Krzysztof Młodowiec, który najpierw w 86. minucie wyrównał stan spotkania, a następnie tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdołał pokonać Truchana i ulatlił wynik spotkania na 4:3.

W Antonikach Start Lisie Jamy podejmował zawodników z Futor. W początkowej fazie spotkania to miejscowi wypracowali sobie dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki, ale piłka nie znalazła drogi do bramki Patryka Kowala. Wtedy to Błękitni zaczęli śmielej atakować pole karne Łukasza Trojnara, ale bramki kibice zgromadzeni na tym spotkaniu ujrzeli dopiero w drugiej części spotkania. Najpierw, po strzale Yurii Datsko piłkę odbiła się od Rafała Kinacha i wpadła do bramki Trojnara, a w 70. minucie bardzo aktywny w tym dniu Datasko precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy ustalając wynik spotkania na 0:2.

Co raz gorzej wygląda sytuacja Victorii Stary Dzików, która przegrała tym razem w Wólce Krowckiej, mimo prowadzenia 0:1 po pierwszej części gry. Zawodnicy Józefa Ozimka w drugiej połowie zdołali jednak stracić aż cztery bramki i po tej porażce znaleźli się w strefie spadkowej (na ten moment do lubaczowskiej A klasy spada z okręgówki Santos Piwoda oraz Roztocze Narol więc z ligi może spaść nawet 3 drużyny).

Swoje mecze wygrały drużyny z „czuba” tabeli – Gwiazda Wielkie Oczy pokonała pogodzonych ze spadkiem zawodników Starego Lublińca 3:1, natomiast Graniczni Krowica nie mieli problemów z pokonaniem na wyjeździe Huraganu Basznia Dolna 0:2. W Krowicy cieszą się podwójnie bo na boisko powrócił jeden z liderów Granicznych – Paweł Chomyszyn, który otworzył wynik spotkania strzałem z rzutu karnego w 4. minucie. Szósty mecz bez porażki zanotowali zawodnicy z Cieszanowa, którzy na własnym boisku pokonali Zdrój Horyniec 1:0 po bramce Roberta Brozia.

Wyniki spotkań 21. kolejki:

Czarni Oleszyce 4-3 Unia Łukawiec
Start Lisie Jamy 0-2 Błękitni Futory
Huragan Basznia Dolna 0-2 Graniczni Krowica
Rolnik Wólka Krowicka 4-1 Victoria Stary Dzików
Gwiazda Wielkie Oczy 3-1 Zalew Stary Lubliniec
Ursus Dachnów 3-1 Zryw Młodów
Juwenia Cieszanów 1-0 Zdrój Horyniec

Tabela za laczynaspilka.pl
reklama
Ten baner wyświetlono 2 128 871 razy.

2 KOMENTARZE

  1. Santos Piwoda nie spada do lubaczowskiej A klasy tylko jarosławskiej.
    Nie chca grać w lubaczowskiej A klasie.
    Orkan Zapałów po spadku z A klasy jarosławskiej chce grać w B klasie lubaczowkiej.
    Marzy im sięe tak jak się marzyło Mołodyczowi, że po jednym sezonie awansują do A klasy Lubaczów

zostaw odpwiwedź

Please enter your comment!
Please enter your name here