O klasa: Wysokie zwycięstwo Pogoni-Sokoła, Roztocze bez punktów

2

Ze zmiennym szczęściem grały w weekend nasze drużyny w jarosławskiej „okręgówce”. MKS Pogoń-Sokoł Lubaczów wysoko ograł u siebie Santos Piwoda, a Roztocze Narol wróciło bez punktów z Radymna.

W sobotnie popołudnie przy ulicy Sportowej w Lubaczowie Pogoń-Sokół podejmował walczący o utrzymanie w klasie okręgowej Santos Piwoda. W początkowej fazie spotkania oba zespoły ambitnie walczyli w środkowej części boiska, a sytuacji było jak na lekarstwo. Pierwszą okazję do strzelenia bramki miał Paweł Małecki (Pogoń-Sokół), ale po minięciu bramkarza Pawła Skrzypka, nie trafił z dosyć ostrego konta w światło bramki. Lubaczowianie na prowadzenie wyszli pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Po rzucie wolnym uderzonym „na długi słupek”, w dobrym miejscu znalazł się Konrad Wójtowicz, który dołożył stopę do przedłużonej piłki i z pięciu metrów wpakował ją do siatki. Na drugą połowę zawodnicy z Lubaczowa wyszli bardzo zmobilizowani i za wszelką cenę chcieli podwyższyć prowadzenie. W 57. minucie piłkę wywalczył Małecki, wpadł w pole karne i został sfaulowany od tyłu. Arbiter bez wahania wskazał na „wapno”, a Damiana Skrzypka odesłał do szatni z czerwoną kartką. Do rzutu karnego podszedł Dawid Dyś i drugi raz w tej rundzie umieścił piłkę z jedenastu metrów w bramce przeciwnika. Zawodnicy Santosu próbowali strzelić bramkę kontaktową, ale tego dnia obrona gospodarzy była dla nich zaporą nie do przejścia. W 80. minucie kolejny raz o sobie dał znać bardzo widoczny Małecki – zagrał wzdłuż pola karnego do Joachima Tworko, a ten bez problemu zdobył trzecią bramkę dla Pogoni-Sokoła. Kibice w tym meczu zobaczyli jeszcze rzut karny podyktowany po faulu na Tworku. „Jedenastkę” przestrzelił jednak bramkarz gospodarzy Konrad Łakomy. W 90. minucie bramką swój dobry występ przypieczętował Paweł Małecki, który wykorzystał sytuacje sam na sam ze Skrzypkiem, ustalając wynik spotkania na 4:0.

W niedziele do Radymna udali się zawodnicy Roztocza Narol. Podopieczni Daniela Hałasa przegrywali po 15. minutach gry 1:0, a wynik spotkania otworzył wychowanek MKS Radymno – Łukasz Studziński. Nie podłamało to gości, którzy zaczęli śmielej atakować bramkę Laska. Efektem było trafienie dziesięć minut później. Bezpańska piłka która została wbita w pole karne przez Andrzeja Zuchowskiego wpadła do bramki ku zaskoczeniu wszystkich na stadionie. Radość z wyrównania nie trwała długo, bo zaledwie dwie minuty – piłkę do swojej bramki skierował jeden z obrońców gości. Drugą część spotkania rozpoczęli lepiej gospodarze, w 49. minucie na dwubramkowe prowadzenie wyprowadził najlepszy ich strzelec – Oskar Hamacher. W 65. minucie ponowny kontakt złapali zawodnicy z Narola – po dobrej kontrze na 3:2 trafił Jarosław Legożyński. Od tego momentu Roztocze mocno zaczęło atakować bramkę Laska, ale brakowało skuteczności. W ostatniej minucie spotkania gospodarze wyszli z kontrą która zakończyła się powodzeniem, a wynik spotkania na 4:2 ustalił Madaj.

Tabela za laczynaspilka.pl
reklama
Ten baner wyświetlono 1 924 592 razy.

2 KOMENTARZE

zostaw odpwiwedź

Please enter your comment!
Please enter your name here