Kolejki i nerwy w Wydziale Komunikacji. Winny CEPIK, ale nie tylko

19

Początek obecnego roku to wyjątkowo nerwowy czas dla osób chcących załatwić jakieś sprawy w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego w Lubaczowie. Utrudnienia wynikają m.in. z problemów w działaniu nowego systemu informatycznego CEPIK 2.0.

Fot. Archiwum.

Bardzo nerwowo jest w ostatnim czasie na drugim piętrze Starostwa Powiatowego w Lubaczowie. Petenci chcący załatwić sprawy w Wydziale Komunikacji skarżą się na wyjątkowo długi okres oczekiwania.

– Chciałem tylko odebrać stały dowód, a na korytarzu czekam już ponad dwie godziny. Pewnie na koniec i tak pocałuję klamkę, bo wydział zaraz kończy pracę – skarży się jeden z mieszkańców gminy Cieszanów.

Jeszcze w gorszej sytuacji są osoby chcące zarejestrować kupiony pojazd, bo taka procedura trwa teraz dużo dłużej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Główną przyczyną takiego obrotu sprawy jest wprowadzony końcem 2017 roku Program Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców CEPiK 2.0. Samorządowcy od samego początku alarmowali, że program nie działa jak należy, a w 2018 roku nadal występują duże trudności z rejestracją pojazdów. Pracownicy lubaczowskiego Wydziału Komunikacji zapewniają, że robią co mogą, ale zdają sobie sprawę, że nie są w stanie obsłużyć wszystkich chętnych. Podobnie jest zresztą w innym urzędach w całym kraju.

– Dalej są problemy, dalej jest narastająca frustracja obywateli RP, naszych mieszkańców. Jest ogólnie zły odbiór administracji, naszej, wspólnej, to nasza wspólna sprawa. (…) Ludzie na to czekają. Nasi pracownicy nie chcą w takiej sytuacji przychodzić do pracy, żeby nie wysłuchiwać – mówił Edmund Kaczmarek, starosta jędrzejowski na styczniowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

W Lubaczowie problemy z CEPIK-iem zbiegły się dodatkowo z sezonem grypowym, z powodu którego część pracowników wydziału nie chodzi do pracy. Urzędnicy zapewniają jednak, że w najbliższym czasie utrudnienia powinny się zakończyć.

reklama
Ten baner wyświetlono 2 134 141 razy.

19 KOMENTARZE

  1. Wina CEPIKU nie ludzi. Rejestrowałem samochód w piątek i Pani do której trafiłem była bardzo miła (nie wiem jak się nazywa – taka blondynka) aż byłem miłe zaskoczony, że tacy ludzie tam pracują, bo po wcześniejszych doświadczeniach z innymi flądrami byłem sceptycznie nastawiony.

  2. Panie tam pracujące sa poprostu zle i opryskliwe jak by tam za karę pracowały. Niedawno musialem zajerestrowac kilka aut na firme. Stojac po kilka godz w kolejce od 8 rano o 13 wchodzę pokazuje papiery o one bo bylo to kilka razy ze one juz nie zdarza zajerestrowac bo późno prosze przyjść jutro itp. Ale szczytem jest ze odsyła ludzi z jednego okienka do innego bo ona nie zna sprawy tylko koleżanka . Co do ich Przełożonego dzwonie do niego z pytaniem o dokumenty odpowiedz brzmi cyt. Ja nie wiem niech pan dzwoni do pan z rejestracji. Moim zdaniem tam nie powinno byc pokoi dzwi np jak w Jarosławiu przestrzeń otwarta ludzie czekają ale widza czy urzędnik pracuje czy poprostu gada przez telefon czy poprostu ma w 4 literach nas

  3. Sprawy do załatwienia tylko w pokoju 29 tym nowym. Pozostałe 2 zamknąć na czele z tą wysoka chuda Panią. Powinny zamiatac cały urząd a nie na stolkach siedzieć, jest tyle młodych i wykształconych ludzi oprócz pani inspektor.

  4. Bardzo przyjemna sytuacja kiedy petent stoi a urzednik siedzi odsługując go przez szybkę. Elegancja i kultura. Niestety jest to w naszym starostwie prawie norma. Do tego smród pomyj i garkuchni w całej klatce schodowej. Niestety wiocha. Prawdą jest że ryba psuje się od głowy.

zostaw odpwiwedź

Please enter your comment!
Please enter your name here