Piłka nożna: Ruszyła lubaczowska A klasa

11

W niedzielę (26.03) po raz pierwszy o ligowe punkty w tym roku walczyli zawodnicy lubaczowskiej A klasy. W siedmiu spotkaniach padło w sumie 23 gole!

W starciu z Czarnymi Oleszyce górą był Zryw Młodów, fot. Marek Kuziemski.

Gwiazda Wielkie Oczy 1:1 Roztocze Narol

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu kolejki Gwiazda podejmowała zawodników z Narola. W pierwszej części spotkania oba zespoły bardzo spokojnie próbowały wejść w mecz, co za tym idzie większość czasu piłka przybywała w środkowej części boiska. Roztocze wyszło na prowadzenie za sprawą Krystiana Wolańczyka, który pokonał strzałem z rzutu wolnego bramkarza gospodarzy. W drugiej połowie kibice zgromadzeni w Wielkich Oczach nie mogli narzekać na brak emocji. Jedni i drudzy mogli przychylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść kilkukrotnie. W tym dniu padła tylko jeszcze jedna bramka – zawodnik gospodarz Tomasz Sęga w 67. minucie doprowadził do remisu, który utrzymał się do końca meczu.

Czarni Oleszyce 1:2 Zryw Młodów (0:1)

W Oleszycach początek spotkania wyglądał bardzo nerwowo, oba zespoły miały trudności na wymienienie kilku celnych podań z względu na grząskie i nierówne boisko. Szybciej do panujących warunków przyzwyczaili się goście, którzy stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji do wyjścia na prowadzenie. Dopiero w 30. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłkę do bramki skierował Adrian Antonik. Chwilę później Zryw mógł wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale piłka po strzale z rzutu wolnego trafiła w słupek gospodarzy. Na początku drugiej połowy to Czarni próbowali gonić wynik i ta sztuka im się udała po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, a bramkę głową strzelił najniższy na boisku Bartłomiej Antosz. Radość miejscowych nie trwała jednak długo, ponieważ zawodnicy z Młodowa mocno zaczęli atakować bramkę Połucha. W 60. minucie na prowadzenie gości wyprowadził Damian Szmul, który zdobył bardzo ładną bramkę po strzale z woleja z 16-stu metrów. Ku zaskoczeniu kibiców, to Zryw nadal atakował bramkę gospodarzy i miał jeszcze trzy sytuacje do podwyższenia wyniku. Warto zauważyć, że Czarni ostatni raz „po zimie” przegrali 6 lat temu!

W pozostałych spotkaniach najwięcej emocji dostarczyło spotkanie w Płazowie, gdzie miejscowy Leśnik wygrał z Huraganem Basznią Dolną 4:3. Wygrał też nowy lider A klasy – Błękitni Futory którzy po zwycięstwie w Antonikach z Lisimi Jamami wskoczyli na pierwszą pozycję w A klasie. Na Ursus Arenie miejscowi pewnie pokonali walczącą o utrzymanie „Victorię” Stary Dzików.

Wyniki 14. kolejki spotkań lubaczowskiej A klasy:

Ursus Dachnów 3:1 Victoria Stary Dzików
Zdrój Horyniec 1:1 Unia Łukawiec
Leśnik Płazów 4:3 Huragan Basznia Dolna
Czarni Oleszyce 1:2 Zryw Młodów
Roztocze Ruda Różaniecka 1:2 Rolnik Wólka Krowicka
Gwiazda Wielkie Oczy 1:1 Roztocze Narol

Tabela za laczynaspilka.pl

reklama
Ten baner wyświetlono 2 186 603 razy.

11 KOMENTARZE

  1. Najpiękniejszy mecz na rozpoczęcie sezonu został rozegrany przez Start Lisie Jamy, był tak udany jak debiut nowej Pani Trener, która zamiast zaangażować się w pracę trenera biegała z chorągiewką wzdłuż linii bocznej boiska. Nie trzeba chodzić na kabaret by się solidnie uśmiać. BRAWO !!!!!

  2. Mam wrażenie że administrator w swojej relacji z ubiegłej niedzieli całkowicie zapomniał o Futorach wspominając tylko na samym końcu o zmianie na fotelu lidera (chodź wydaje mi się ze to dość ważna zmiana i przydałby się jakiś dłuższy komentarz nawet ze względu na to ze jeszcze ubiegłą runde wiosenna Futory grały w B klasie…)

  3. Mecz Futor z Lisimi Jamami bez historii, nie miało to nic wspólnego z piłką nożną. Spotkanie w Oleszycach było na prawdę dobre, sędziowanie również na dobrym poziomie (chociaż nie perfekcyjne) dlatego zostało wybrane jako główne spotkanie kolejki zapewne. Udało mi się być na tych dwóch meczach. Walka o najlepszą trójkę będzie znakomita w obecnym sezonie. Szczególnie, że liczę na poprawę gry Zdroju Horyniec, który zazwyczaj wiosnę ma lepszą niż pierwszą rundę.

    #AklasaLUBACZÓW

zostaw odpwiwedź

Please enter your comment!
Please enter your name here