Hodowcy ryb z regionu alarmują w sprawie planów zmian prawa wodnego

0

Właściciele stawów z regionu krytykują projekt ustawy, która nakłada na nich horrendalne opłaty za wodę. W piątek alarmowali, że jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, gospodarstwa hodujące ryby upadną.

Stawy Rybne "Miłków", fot. milkow.pl
Stawy Rybne „Miłków”, fot. milkow.pl

W piątek (06.05) w siedzibie stowarzyszenia Pro Carpathia spotkali się właściciele największych gospodarstw rybnych na Podkarpaciu, a także prezesi ogólnopolskich stowarzyszeń zrzeszających to środowisko. Wśród nich był m.in. Mirosław Zaborniak, który prowadzi gospodarstwo w Rudzie Różanieckiej. Ich niepokój wzbudził projekt ustawy o prawie wodnym z 27 kwietnia br., który nakłada na rybaków śródlądowych wysokie opłaty za pobór wody na potrzeby hodowli ryb.

W ocenie hodowców uchwalenie ustawy w brzmieniu zaproponowanym w przedmiotowym projekcie doprowadzi do zniszczenia polskiej gospodarki rybackiej.

– Te opłaty powinny dotyczyć podmiotów, które wodę zużywają, a rybacy jej nie zużywają tylko używają do hodowli i zwracają ją środowisku w niepogorszonym stanie – mówił Zbigniew Szczepański, prezes towarzystwa promocji ryb „Pan Karp”. – Już poprzedni rząd próbował wprowadzić te opłaty, ale Ministerstwo Środowiska po wielu rozmowach z branżą odstąpiło od tego. Teraz nagle temat wraca, bo ktoś gorączkowo zaczyna szukać w budżecie pieniędzy – dodaje.

Zdaniem rybaków tak skonstruowane prawo nie sprawi, że polskie ryby słodkowodne znikną ze sklepowych półek, bo ich hodowla będzie nieopłacalna. Skorzystają na tym gospodarstwa z Czech, Słowacji i Węgier, które już teraz mocno konkurują na polskim rynku z rodzimymi hodowcami.

– Apelujemy i prosimy o nie niszczenie wspaniałej, wielowiekowej, unikalnej w skali europejskiej, polskiej tradycji chowu i hodowli ryb, stworzonej przez całe pokolenia polskich rybaków !!! Zachowujmy dla przyszłych pokoleń dotychczasowy, rybacki dorobek i pozwólmy naszym dzieciom i wnukom, cieszyć się z spożywania polskich karpi – napisali już wcześniej rybacy w liście protestacyjnym.

Do protestu przyłączyli się inny hodowcy – „Źle się dzieje!” – podsumowali właściciele Stawów Rybnych Miłków na swojej stronie na facebooku.

elubaczow.com, portalspozywczy.pl, strefaagro.nowiny24.pl

Zobacz także

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here