Funkcjonariusz Straży Granicznej z Lubaczowa potrącony przez Ukraińca

1

Funkcjonariusz Straży Granicznej z Lubaczowa został potrącony przez Ukraińca, który przewoził kontrabandę i nie zatrzymał się do kontroli.

Fot. BOSG
Fot. BOSG

Do zdarzenia doszło w piątek (20.11) w godzinach wieczornych, kiedy patrol Straży Granicznej z Lubaczowa zatrzymał do kontroli drogowej w Jarosławiu dwa samochody Chryslera i Opla Vectrę. Pierwszy z samochodów zjechał na pobocze zatrzymując się do kontroli, natomiast kierowca Opla, zmniejszył prędkość, a następnie gwałtownie ruszył potrącając funkcjonariusza. Za uciekającym autem funkcjonariusze wszczęli pościg. W jego trakcie kierujący stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu, po czym zaczął uciekać pieszo. Został zatrzymany. Okazało się, że jest to 19-letni obywatel Ukrainy. W trakcie kontroli jego samochodu funkcjonariusze znaleźli 4 520 paczek papierosów pochodzących z przemytu o wartości ponad 58 tys. złotych.

Jak się później okazało, w samochodzie marki Chrysler podróżowało pięciu obywateli Ukrainy, a ich zadaniem było pilotowanie Opla z kontrabandą. Mieli informować kierowcę o zauważonych na drodze patrolach Policji. Działali wspólnie i w porozumieniu.

Decyzją Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu zatrzymano wszystkich sześciu Ukraińców i przedstawiono im zarzuty popełnienia przestępstwa karano-skarbowego, a kierującemu Oplem dodatkowy zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Potrącony funkcjonariusz otrzymał w szpitalu pomoc medyczną. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W trakcie prowadzonego postępowania przygotowawczego, okazało się, że kilku z zatrzymanych do sprawy obywateli Ukrainy miało już doświadczenia z przemytem do Polski łącznie ponad 26 tys. paczek papierosów o szacunkowej wartości prawie 1,6 mln zł.

Wszyscy otrzymali decyzje zobowiązujące ich do powrotu na Ukrainę z zakazem wjazdu do Polski na okres 5 lat.

Fot. BOSG
Fot. BOSG

elubaczow.com, mj, BOSG

Zobacz także

1 komentarz

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here