Pogoń-Sokół znowu na remis, Roztocze rozgromione

0
fot. elubaczow.com, arch.
fot. elubaczow.com, arch.

Oba zespoły reprezentujące powiat lubaczowski w rozgrywkach jarosławskiej klasy okręgowej pozostają bez zwycięstwa. W drugiej kolejce spotkań MKS Pogoń-Sokół Lubaczów zremisował bezbramkowo w Gniewczynie z tamtejszym Huraganem, a Roztocze Narol straciło aż pięć bramek w Piwodzie.

Pierwsza połowa spotkania w Gniewczynie nie była zbyt ciekawym widowiskiem, a mecz toczył się głównie w środkowej części boiska. Lubaczowianie mieli swoje okazje do strzelenie gola, ale z nich nie skorzystali. Druga część meczu toczyła się w nieco szybszym tempie, co przełożyło się na sytuacje pod bramkami Radwana i Mazura. Dwa groźne strzały Krzysztofa Mirka w pierwszych minutach drugiej części w bardzo dobrym stylu obronił Adam Radwan. Lubaczowianie odpowiedzieli dwoma groźnymi uderzeniami – najpierw bardzo aktywnego Jakuba Łeskiego, a później Damiana Poluchy. W 90. minucie spotkania Adam Radwan fauluje w polu karnym Krzysztofa Mirka, a sędzia bez wahania dyktuje rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, piłka uderzona bardzo mocno odbija się najpierw od poprzeczki, a następnie od głowy Radwana i wychodzi w pole gry. W ostatniej minucie w zamieszaniu w polu karnym strzelał Baran, lecz dwukrotnie został zablokowany przez obrońców Huraganu. Pogoń-Sokół w niedzielnym spotkaniu od początku kontrolował grę w defensywie, co pozwoliło wywieźć z trudnego terenu jeden punktu. Za tydzień w Lubaczowie Pogoń-Sokół będzie podejmował Płomień Morawsko.

Huragan Gniewczyna – Pogoń-Sokół Lubaczów 0:0 (0:0)

Huragan Gniewczyna: Dominik Mazur, Łukasz Gurak, Mateusz Gurak, Krystian Kulpa, Piotr Rachfał (25′ Łukasz Wojtas), Jakub Słysz, Jakub Hanejko (55′ Dominik Grzywna), Piotr Majcher (75′ Piotr Wojtas), Łukasz Jagieła, Krzysztof Mirek, Dawid Wojtas (65′ Adam Słysz)
MKS Pogoń-Sokół: Radwan – Linek , Hass , Kuziemski (C) , Zając – Łeski (85′ Baran), Gotkowski (55’Roman), – Siudy (44′ Dyś), Polucha , Hojdak (70′ Boćko) – Małecki (60′ Kędzior)

Dużo gorzej w drugiej kolejce spotkań wypadli gracze Roztocza Narol, którzy w Piwodzie stracili aż pięć bramek, nie strzelając przy tym żadnej. Pierwszy gol padł w 30. minucie po strzale Niemczyka, który dwie minuty później jeszcze raz podwyższył rezultat. Kolejny gol padł po strzale głową Grabca w 75. minucie spotkania. W końcówce, Roztocze próbując ratować wynik, nieco się otworzyło, co z kolei wykorzystali miejscowi i dołożyli jeszcze dwie bramki, które strzelali ci sami zawodnicy.

SANTOS PIWODA – ROZTOCZE NAROL 5:0 (2:0)

elubaczow.com, Lubaczowska Piłka


zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here