26-letni mieszkaniec Lubaczowa, student krakowskiej uczelni w swym mieszkaniu posiadał uprawę konopi. Teraz narkotyki są w rękach policji. Niebawem mężczyzna usłyszy zarzuty związane z posiadaniem narkotyków oraz ich uprawą.
Policjanci z wydziału kryminalnego lubaczowskiej komendy od pewnego czasu weryfikowali swoje przypuszczenia wobec 26-letniego mężczyzny. Podejrzewali go o posiadanie narkotyków. Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się podczas przeszukania w mieszkaniu mężczyzny. W pokoju policjanci odnaleźli sadzonki marihuany w fazie wzrostu. Nielegalne rośliny trafiły do policyjnego depozytu, a mężczyzna niebawem odpowie za swe czyny przed lubaczowskim sądem.
Źródło: KPP Lubaczów



Jak sztuczny
nie znam się na tym, ale wydają się zdrowo wyglądać, chyba o nie dbał 🙂
Trafiły do depozytu, teraz tam się nimi lepiej zajmą, tam mają przygotowane specjalne warunki do wzrostu, oni nie lubią konkurencji zwłaszcza tych co mają zadbane krzaki 😀 hehe
dziwne że nie horyniec?? hmmm
a od kiedy trawka jest narkotykiem
„Policjanci z wydziału kryminalnego lubaczowskiej komendy od pewnego czasu weryfikowali swoje przypuszczenia wobec 26-letniego mężczyzny. Podejrzewali go o posiadanie narkotyków. Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się podczas przeszukania w mieszkaniu mężczyzny”
hahaha, tak tak od pewnego czasu. taki kit możecie wciskać własnym dzieciom po prostu jakaś pała strzeliła z ucha.
@tazzie1966 – od zawsze
to cygaro i papierosy, kawa tez sa w takim razie narkotykami.
marihuana powinna zostać zakwalifikowana jako narkotyk twardy, przecież ludzie od razu się od niej uzależniają!
temu wyżej to bym za**** i nie powiedział za co.
Ty
młody bez prawa do zasiłku, może za 1000 lat koto ci takich bzdur naopowiadal.
Uzaleznic sie pozesz nawet to wlasnej glupoty.
Z tego to wiem na calym swiecie Marihuana jest uwazana za ODRZYWKE nie narkotyk.
Firmy farmaceutyczne ciągle naciskają na rządy państw by jej nie legalizować.
Firmy te Straciły by miliardy $ jak by sobie tak każdy produkował tabletki od bólu głowy albo jakieś leki uspokajające. A tak robią i sprzedają jakieś sztuczne go..wna i ludzie się tym faszerują.Ja osobiście nie pale ale pamiętam jak ojca albo kogoś z nas bolał ząb to dawał nam pociągnąć papierosa i trzymać parę minut dym na zębie. Pomagało.
to nie bzdury to prawda: miałem kolegę w wojsku, opowiadał mi jak mu diler dał zapalić za friko… zapalił i od razu sie uzależnił powiedział mi że codziennie później tylko myślał o paleniu. Ale się opamiętam i kuracja plus 3 miesięczny detox powiązany z odwykiem uratowały go od nałogu!
Tazzie – jest jeszcze uzależnienie psychiczne. I Kawa czy papieros nie odurzają, nie tracisz kontroli. Nawet alkohol możesz pić tak, żeby się nie upić. Czyli normalnie.
Marihuana, jak każdy narkotyk, od razu daje odurzenie.
„Z tego to wiem na calym swiecie Marihuana jest uwazana za ODRZYWKE ”
Hahahahah, no to faktycznie wiele wiesz 😉
Marihuana ogłupia. Przykro mi to mówić, ale tak jest. Ludzie palący ją od czasu do czasu.. raz na kilka tygodni… na szczęście nie odczuwają jej skutków ubocznych. Jednak spustoszenie jakie sieje w mózgu człowieka owa UŻYWKA gdy pali się ją częściej, jest tragiczne. Porozglądajcie się, co się dzieje z młodzieżą, która faszeruje swój mózg takimi ciekawymi wynalazkami. Rodzi się patologia, brak intelektu, zero zaangażowania w swoją przyszłość. Życie z dnia na dzień i bark planów, styl „mam wyjebane”… to są właśnie psychiczne ubytki wywołane cudowną roślinką 🙂 Więc palić można, ale w rozsądnych ilościach. I osobiście też będę, ale w dalekiej przyszłości… może po 50 roku życia – żeby nie być zrzędliwą suką 🙂
No więc, trzymając jointa w ręku pomyślcie o przyszłości, czy możecie zapewnić sobie dobre życie 🙂 po przyjemny stan po paleniu utrzymuje się tylko chwile… dalej są tylko problemy i szara rzeczywistość, to jak będzie wyglądać zależy tylko od nas samych. I na pewno marihuana nam w tym nie pomoże.
Koniec ;p
Tutaj jest cala prawda o Polskiej Marihuanie: Polska Maryha to syfff…
Dlaczego mowie. Po powrocie z Amsterdamu i podpalaniu prawdziwej trawki spróbujcie zapalić. Śmierdzi parzy i otumania. Niestety to co kupuje się na ulicy to mieszanina 50/50.
#sss.
a po co ludzie piją alkohol? radują się, smucą to piją. piją, żeby zapomnieć, piją po to żeby się wyluzować w towarzystwie. alkohol również niszczy komórki, nerwy oraz psychikę.
marihuaną też odurzamy się po to, żeby zapomnieć lub żeby wyluzować się w towarzystwie. również wpływa źle na nasz organizm, ale wielkim plusem jest brak agresji w człowieku, w przeciwieństwie do alkoholu.
w obu przypadkach zdarzają się problemy, gdy brakuje używki. jeśli chodzi o alkohol to pojawiają się również skutki jego braku w organizmie objawiające się choćby tzn. delirką. w przypadku marihuany nie spotkałem się w trzęsącymi rękami u osoby, która chciałby zapalić.
skoro alkohol jest legalną używką to dlaczego marihuana nie może być?
marihuana również znieczula ból i pomaga w leczeniu niektórych chorób (wiem, to nieliczne przypadki, ale czy spotkałeś się z przypadkiem, żeby leczyć kogoś a alkoholem? bo ja nie)
abc – alkohol nie działa jak marihuana, która powoduje to,że masz ochotę na coraz większe dawki, mocniejsze narkotyki, co w rezultacie prowadzi do uzależnienia. Z alkoholem łatwiej powiedzieć -stop.
Jaki brak agresji po marihuanie? To wszystko zależy w jakim jesteś stanie psychicznym – jeśli w złym, tak samo reagujesz. Po alkoholu też nie wszyscy są agresywni, tylko ludzie z kompleksami, problemami. Jedno i drugie nie prowadzi do niczego dobrego.
Gdyby marihuana była odżywką, jak tu ktoś napisał, byłoby super 🙂
na przykład na wypadające włosy…albo łamliwe paznokcie…albo na sprawność fizyczną 😀
śmieszą mnie ci ludzie co nigdy nie zapalili a rozpowiadają fałszywe obłudne informacje. najpierw sami spróbujcie a potem dopiero piszcie takie herezje wyczytane w sieci 🙂 pozdrawiam
Do abc: Ja słyszałam, że piwem leczą piasek w nerkach;)
#abc
Tak po pierwsze, nie pisałam nic o alkoholu. Uważam, że jest bardziej szkodliwy zdrowotnie niż marihuana. Też w pewnym stopniu niszczy komórki mózgowe i organizm…. Ale po nim co najwyżej możesz umrzeć na problemy związane np z trzustką itd – typowe choroby wewnętrzne. Ale na pewno nie stracisz myślenia, tak jak w przypadku marihuany – nie zwiększysz ryzyka zachorowania na chorobę psychiczną -schizofrenię,która jak dla mnie jest o wiele gorsza, niż np. rak , marskość wątroby.
Alkohol w małych ilościach ( jak wszystko zresztą) wywiera działanie pozytywne na organizm. Lampka wina przed snem nikomu nie zaszkodziła….tak samo jak blant raz na kilka tygodni.
Po prostu przeraża mnie upadek młodego społeczeństwa. Sama mam 20 lat, czasem pije, czasem pale… ale nie pogrążam się tak jak reszta moich znajomych…. którzy z wielką ochotą i zamiłowaniem palą i piją i jeszcze się tym szczycą – bo to jest takie zajeeeebiste. I to coraz młodsi po to sięgają. Marihuanę można zalegalizować, ale pod warunkiem dobrej kontroli – jakości tak jak i dostępności. I państwo by zarobiło i szansa kupienia zielonego nafaszerowanego chemią gówna byłaby mniejsza. Co do alkoholu to też powinni zastosować większe kary za sprzedaż nieletnim. i Jakąś kontrolę ?! albo po prostu niech ludzie zmądrzeją…. Niech w końcu zrobią coś z tym państwem… bo tylko się pogrążamy przez wszelką dostępność rzeczy demoralizujących społeczeństwo. Jest coraz więcej patologii, ludzie nie radzą sobie z życiem. To jest przykre.