Małgorzata Szabatowska
Małgorzata Szabatowska, fot. Arch

Zaginiona w listopadzie 2010 roku pochodząca z Cieszanowa Małgorzata Szabatowska nie żyje! O tragicznym finale długotrwałych poszukiwań poinformowała rodzina.

Małgorzata Szabatowska pochodziła z Cieszanowa, w 1998 roku ukończyła lubaczowskie LO. Zaginęła 16 listopada 2010 roku w Krakowie.  Tego dnia o godzinie 17 ostatni raz widziała się z nią koleżanka. Małgosia z pracy poszła jeszcze do sklepu, a stamtąd do domu. Kiedy na drugi dzień nie pojawiła się w pracy, zaniepokojeni współpracownicy postanowili sprawdzić, co się z nią dzieje. Jedna z koleżanek miała klucze do mieszkania Małgorzaty. Nie zastała jej w domu.Wszystko wyglądało tak, jakby Małgosia nagle wyszła z domu lub została do tego zmuszonaNie zdążyła rozpakować zakupów, zjeść zupy. Nie ubrała płaszcza ani butów, które ostatnio nosiła. Ale drzwi do mieszkania zamknęła.

Od czasu zgłoszenia zaginięcia przez rodzinę śledczy starali się ustalić, co działo się z dziewczyną w dniu zaginięcia. W mieszkaniu, które policjanci sprawdzili specjalnymi lampami UV, nie znaleziono śladów krwi. Logowania jej telefonu komórkowego wskazały, że Małgorzata mogła przemierzyć trasę z domu do „zakopianki”, a sygnał urwał się w okolicach Zakrzówka. Ale chociaż policjanci dwukrotnie przeszukali teren zalewu, nie natrafiono na żaden trop. Poszukiwania policji i rodziny przez wiele miesięcy nie przynosiły żadnego rezultatu. Jesienią ubiegłego roku prokuratura prowadząca sprawę umorzyła, a rodzina złożyła zażalenie na tę decyzję.

Wczoraj Joanna Szabatowska, siostra zaginionej napisała w internecie: „Małgosie nie żyje ;-((( Znaleziono jej ciało. Dziękujemy wszystkim za pomoc w poszukiwaniach.”

 elubaczow.com, hp, gazeta.pl

17 komentarze

  1. Policja – Fot. Dariusz Suchan/Onet

    Jak dowiedziało się radio RMF FM, odnaleziono ciało poszukiwanej od półtora roku Małgorzaty Sz. z Krakowa. Kobieta zaginęła w listopadzie 2010 roku. Według wstępnych ustaleń 31-latka została zamordowana.

    Kobieta zaginęła 16 listopada 2010 roku. Około 17 rozstała się z koleżanką, poszła po zakupy, a następnie wróciła do mieszkania na krakowskim Kurdwanowie. Następnego dnia Małgorzata Sz. nie pojawiła się w pracy w banku.

    Kobiety szukano m.in. przy pomocy jednostki specjalizującej się w poszukiwaniu zwłok, sonarem przeszukano okolice zalewu Zakrzówek. Policja ustaliła, że w jego okolicach ostatni raz logowały się dwa telefony komórkowe zaginionej. Nie trafiono jednak na żaden ślad.

    Okolice zdarzenia w Zumi.pl

    W rozwiązaniu sprawy nie pomógł także monitoring w miejscu zamieszkania kobiety i komunikacji miejskiej, którą mogła się poruszać.

    Na początku ubiegłego miesiąca na polu niedaleko Liszek znaleziono zakopane w ziemi ciało. Badania DNA potwierdziły, że to zwłoki poszukiwanej Małgorzaty Sz.

  2. Może by sprawdzić na co sie wtedy w banku natkneła……Mafia w majestacie prawa, nie musza nawet mordowac aby zniszczyć spokojnie elegancko – może kredycik dla jakiejś partii albo coś w papierkach albo komornik udzielacjacy informacji kiedy wkroczy aby banczek mógł być pierwszy…..

  3. Koszmarne, niezrozumiałe, nieakceptowalne… Sk…synowi, który to zrobił, należy się kara śmierci. Czy w naszym – europejskim, postępowym – kraju możliwe jest wydanie takiego wyroku? Raczej nie, bo my jesteśmy „cywilizowani”. Stąd wynika, że jak gnoja złapią, to go będziemy żywić i ubierać przez następne 30 lat. Damy mu telewizor, siłownię, saunę, bibliotekę, możliwość skończenia studiów, nauki języków obcych, a ponadto bezpłatnego adwokata, możliwość ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. W CYWILIZOWANYM, według mnie kraju, takiego żłoba odstrzeliłoby się na publicznym placu i jeszcze rodzina musiała by zapłacić za egzekucję. Gdyby się okazało, że jest niepoczytalny, to do końca życia do zakładu zamkniętego – chorych psychicznie nie wypada skazywać, ale należy izolować. Jeśli poczytalny – to jak wyżej, kula i do piachu!

  4. „Jesienią ubiegłego roku prokuratura prowadząca sprawę umorzyła” – no tak, rozumiemy, prokuratura nie ma czasu. Trzeba na bieżąco zajmować się opozycją wobec aktualnie rządzących, tych w Sejmie i tych i terenie. W końcu stanowiska i tytuły zawdzięcza się konkretnej opcji. Kogo obchodzi jakaś Małgosia, jakaś
    Szabatowska, z jakiegoś Cieszanowa?

  5. Nie wiem czemu, ale nie mogę się pogodzić nie tylko ze zbrodnią, ale i z tym, że przez ten czas była 16 km od krakowa. Leżała w ziemi przez rok i 47 dni (*) Niby nikt na to nie zasługuje, ale dla mnie Gosia najszczególniej nie zasłużyła.

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here