Coraz rzadziej chodzimi do kościoła

23
fot. nowiny24.pl

Mieszkańcy Podkarpacia rzadziej chodzą do kościoła, ale nadal najchętniej w kraju – informuje portal nowiny24.pl i przedstawia statystyki z ostatniego liczenia praktykujących katolików, w których mieszkańcy powiatu lubaczowskiego (diecezja zamojsko-lubaczowska) znajdują się na szarym końcu.

Badanie religijności Polaków od 30 lat prowadzi Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Ostatnie odbyło się 24 października 2010 roku  i objęło ponad 10 tys. parafii w kraju. Wskaźnik tzw. dominicantes, czyli chodzących do kościoła wyliczono, biorąc pod uwagę należących do parafii z wyłączeniem dzieci do siedmiu lat i osób, które nie mogą wychodzić z domu, np. obłożnie chorych.

Z wyników przedstawionych przez portal nowiny24.pl wynika, że spośród mieszkańców powiatu lubaczowskiego w niedzielnej mszy świętej uczestniczy zaledwie 46 % wiernych – to najgorszy wynik spośród wszystkich podkarpackich diecezji objętych analizą. Na szarym końcu znajdujemy się także pod względem odsetka osób przyjmujących Eucharystię.

Więcej na www.nowiny24.pl

23 komentarze

  1. Mamy XXI wiek, ludzie mają dostęp do wiedzy i przestają wierzyć w legendy sprzed 2 tys. lat, kiedy to w dzisiejszych czasach mało komu i w co można zaufać a jaki poziom zakłamania i ciemnoty był za czasów faraonów można sobie wyobrazić.
    Co oczywiście nie oznacza, że” Bóg” nie istnieje.

  2. nawet nasz wielki papież uroczyście wcisnął ENTER uznając dzisiejsze zdobycze techniki więc dzisiaj nie wychodząc z domu możemy uczestniczyć we mszy przez internet lub TV.
    Ktoś powie że to nie to samo???
    Wystarczy przejść się w czasie mszy wokół kościołów i widać ile „wiernych”
    chodzi żeby tylko pogadać pod płotem wypalić papieroska lub ziewać i nudzić się gdzieś po kątach i uważać się za mocno wierzącego.

  3. ale dla niektórych ma znaczenie, że „był w kościele”. no i sąsiedzi widzieli, że taki praktykujący! wiara to coś więcej, niż „legendy”, jak wydaje się agnostykowi i coś więcej niż dreptanie do kościoła na pokaz. w średniowieczu dokonano okrutnych szkód dla wiary, wymyślając dyrdymały o diabłach z ogonami i kopytami i wiele innych bzdur na użytek ciemnego ludu. inkwizycja też się kościołowi nie przysłużyła. prawdziwy wierzący ma to dzisiaj w poważaniu, ale dla wrogów kościoła to istna gratka, żeby sobie na nim pojeździć.

  4. A dlaczego ktoś miałby o tym zapominać? Ewangelizacja ogniem i mieczem, która nawracała niewierny lud na 10 przykazań, z których jedno dumnie wybrzmiewa „Nie zabijaj!”? Drugiego takiego zakłamanego i splamionego hipokryzją biznesu świat nie widział i pewnie już nie zobaczy… A biznes dalej się kręci, o zgrozo.

  5. Zanim zaczniesz dyskusje z tzw „wierzącym” pamiętaj, że religia zabrania takiemu osobnikowi mysleć, słowo napisane w Biblii ma przyjmować przez przemyślenia kwestii. W religii panuje też cyrkulacyjna „logika” , przykład: Bibla to słowo Boże -> ale skąd wiemy, ze Biblia to słowo Boże? Bo Biblia tak mówi – > Czemu wierzyć Biblii? Bo Biblia jest nieomylna -> ale skąd wiemy, ze jest nieomylna? Bo Biblia to słowo Boże – powrót to pkt wyjścia. I przy każdej dyskusji, z której strony byś nie ugryzł ta cyrkulacyjna logika wspaniale funkcjonuje na każdej płaszczyźnie związanej z religią i takie dyskusje toczyć się mogą w nieskończoność.

  6. Wiara to opium dla mas. Dla ludzi, którzy boją się śmierci a po niej nicości a religia daje im złudną nadzieję, na drugie wieczne życie i 69 dziewic w raju, nadzieję na przeżycie życia jeszcze raz. Haczyk wspaniały, tylko okrutny wobec ludzi, którym się tą papkę podstawia. Ateizacja społeczeństwa nie jest patologią jak sądzi kościół, jest to po prostu wynik nieznacznej ale jednak wzrastającej inteligencji (nie mylić z wiedzą), nabywania umiejętności samodzielnego myślenia oraz wyciągania wniosków z otaczającego świata wśród ludzi.

  7. Do Agnostyka: Z całym szacunkiem, ale nie wmówisz mi, że w naszym społeczeństwie mamy do czynienia z wzrastającą inteligencją. Społeczeństwo głupieje i robi się intelektualnie coraz bardziej ograniczone. Widzę to po wielu osobach, które uważają się za inteligentne, próbują dyskutować na tematy wymagające zaawansowanej wiedzy, a nie potrafią odróżniać wynagrodzenia brutto od netto. Nie neguję racji ateistów – mają prawo do swoich poglądów, tak jak i ja mam prawo do wiary w Boga. Ale z inteligencją ma to nie za wiele wspólnego. Znam inteligentnych ludzi wierzących, ale znam też takich, którzy nie wiedzą, w co wierzą, chociaż jako pierwsi idą na pielgrzymki. Znam też inteligentnych ateistów, którzy odrzucili wiarę w Boga na podstawie własnych wnikliwych przemyśleń. Ale znam też głupich ateistów, których światopogląd ukształtowały dziesiąciominutowe wiadomości telewizyjne, z których i tak nie wiele rozumieją. Niestety taka jest prawda. Ogólnie jesteśmy bardzo głupim społeczeństwem, ale na szczęście nawet w tak głupim społeczeństwie trafiają się wybitne jednostki.

  8. Luk, może niejasno się wyraziłem. Wierzyć w Boga można bez religii,czyli bezinteresownie. Ludzie odchodzą od religii, bo dzięki rozwoju nauki i ogólnej świadomości społecznej jesteśmy już na tyle (wbrew pozorom) rozwiniętym społeczeństwem, że coraz trudniej nam wierzyć w opowieści science fiction z przed 2 tys lat. W dzisiejszych czasach, takie rzeczy jakie głoszą treści religijne zostałyby wyśmiane w zarodku. 2 tys. lat temu ciemnemu ludowi można było wcisnąć wszystko. W związku z tym nie dziwmy się, że coraz mniej dorosłych ludzi uczęszcza do miejsc kultu, gdzie opowiada im się cuda wianki.

  9. @L
    Nie wiesz co oznacza tak proste zdanie? „Bezinteresownie” – słyszałeś o czymś takim jak zakład Pascala? Według niego wiara(oparta na religii) to czysty zysk, bo jeżeli się okaże, że istnieje to nic nie stracimy. Przywiązując się do religii ludzie oczekują jakiegoś zysku(życia wiecznego, 12 dziewic, piwa) za dobre postępowanie i uczęszczanie do miejsc kultu. Ludzie wierzący ale odrzucający całkowicie religie (obrzędy, prawidła, legendy itd) wierzą w Boga bezinteresownie, bo nie wierzą w takiego jakiego kreują religie, tylko np. jakąs formą energii, który za dobre uczynki nie załatwi niczego. I jeśli wydaje Ci się, że śp. ateiście Zbigniewowi Relidze PRL też zrobił swoje to gratuluję.

  10. eeee coś kręcisz. przed chwilą było 69 dziewic, a teraz już tylko 12? zabrakło? można by to naprawić sposobem Coluche’a. przed laty ten francuski komik powiedział, że we Francji nie będzie dobrze, dopóki nie wystrzela się 20 tysięcy sku..synów. ktoś zapytał: a co będzie, jeśli tylu się nie znajdzie? to się dobierze z porządnych – odparował Coluche.
    a tak poważniej @agnostyku, z twoich wypowiedzi wyziera nienawiść do kościoła, więc nie żądaj od innych rzeczowej dyskusji, bo widzą, że jesteś okropnie nakręcony. a to nie sprzyja szacunkowi dla poglądów oponenta i niego samego.

  11. Czytając niektóre wypowiedzi stwierdze że piszący je osoby wogóle nie znają ewangeli , piszecie takie bzdury na temat wiary w Boga ,że nie wiem czy macie na myśli Boga chrześciajńskiego czy jakiegoś innego . Prawdziwa wiara wcale nie wymaga zacofania , tylko mądry człowiek który pownikliwych rozważaniach i analizie ewangeli a także Starego Testamentu sam dojdzie do tego czy istnieje Bóg . Problemem większości chrześcian jest tak powiem „ciemnota ” , ludzie sami nie dochodzą do istoty swojej wiary i Boga a swoją wiedze na ten temat czerpią tylko z przekazów innych / ucział w mszy świętej / , sami nie dociekają tego w co wierzą , nie chca zgłębić swojej wiary / czytanie ewangeli / . Bóg wcale nie chce ludzi bezrozumnych , chce by ludzie sie rozwijali i sami myśleli i sami wybierali czy chcą w niego wierzyć czy w coś inne . A ci co tak piszą anty o kościele to ciekaw jestem czy sami chodzą do kościoła , byli do komuni świętej , brali ślub kościelny , chcieli aby mieć lub ktoś z ich rodziny miał pogrzeb z udziałem księdza , czy wyślą swoje dziecko do pierwszej komuni św. , obchodzą Boże Narodzenie , Wielkanoc . Jeśli odrzucają wiarę w Boga to niech odrzucą wszytko co jest związane chrześcijaństwem , to w tedy porozmawiamy .
    Ciekawe czy te 54% społeczeństwa chce chrztu dla swych dzieci , wysyła swoje dzieci do pierwszej komuni świętej , bierze ślub kościelny itp. i to wszytko chce oczywiście w ładnym kościele , wystrojonym i z radością przyjęci maja być przez księdza i jeszcze wszytko za darmo dostać – bo cały ten budynek świątyni sam powstał i sam sie utrzymuje / manna spada z nieba / – dla tych wszystkich powinna być taka mała szopa gdzie ksiąc by to wszystko zadarmo im dawał / bo zbyt wielki krzyk by podnieśli że ktoś chce od nich pieniądze wydrzeć /
    Nie jestem żadnym duchownym , tylko młodą świecką osobą która dużo na temat wiary myślała . Przepraszam żę może kogoś uraziłem .

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here