Życie Podkarpackie: Bihale, Nowa Grobla, Oleszyce, Wielkie Oczy: Biednym wsiokom nikt nie pomoże

5
fot. zycie.pl

W połowie 2010 roku mieszkańcy Bihali i Nowej Grobli, miejscowości podzielonych przez rzekę Lubaczówkę, mieli bezpiecznie przechodzić po kładce na druga stronę. Już półtora roku temu jej stan techniczny groził zawaleniem. Dziś jest jeszcze gorzej!

Mimo ciepłych słów i obietnic władzom sąsiadujących ze sobą gmin Wielkie Oczy i Oleszyce przez półtora roku niewiele w tej sprawie udało się zrobić. Przynajmniej nic, co zmieniłoby codzienne życie mieszkańców Bihali i Nowej Grobli. Kładka łączy mieszkańców Bihali od stu lat. Mimo to przez ostatnie 30 jedyne remonty wykonywali w czynie społecznym miejscowi. Po naszej interwencji jeszcze pod koniec 2009 roku na miejscu zjawiło się kilku urzędników z gminy Wielki Oczy. Jak relacjonują nam mieszkańcy, pomierzyli kładkę, porobili zdjęcia i oblepili ją tak, by ludzie z niej nie korzystali. – Następnego dnia ktoś zerwał te naklejki i do dziś z niej korzystamy – mówi Piotr Sajewicz. Dzięki kładce do sklepu, stacji kolejowej czy rodziny trasa do pokonania skraca się do 100 metrów. Można też dotrzeć na drugą stronę zwykła drogą, ale wtedy trzeba przebyć blisko 10 km. Mieszkańcy mimo fatalnego stanu kładki nadal z niej korzystają.

Nowy burmistrz Oleszyc Andrzej Gryniewicz: – Jestem realistą i nie będę ukrywać, że w tym roku nie mamy pieniędzy na postawienie kładki.

Więcej na ten temat przeczytasz w bieżącym wydaniu ŻP.

reklama

5 komentarze

  1. sorki ale ja tesz mam problem z gminom robiom remąt drogi oraz mostków i zrobili taki projek ze jesli jest furtka przy bramie to asfalt jest wylany na pół furtli jak wyjezdzasz wozkiem to wpadasz do rowu to jest smiech i wykozystywanie pieniedzy unijnych a to wszystko mozna zobaczyc w gminie oleszyce w miejscowosci zalesie to mnie obu co robiom projektyza ze mamy takich idjotof

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here