Druga tura w Lubaczowie

11
fot. TVP Rzeszów

W Lubaczowie ciągle trwa kampania samorządowa. O fotel burmistrza walczą tam: Krzysztof Szpyt – z Platformy Obywatelskiej oraz niezależna kandydatka – Maria Magoń. W pierwszej turze wygrał kandydat PO, ale pokonał swoją kontrkandydatkę zaledwie 55 głosami.

Krzysztof Szpyt – kandydat Platformy Obywatelskiej w drugiej turze chce pokazać wyborcom, że jest osobą, która potrafi rządzić miastem. Był wiceburmistrzem, pracował w banku, a teraz jest wicestarostą. Jako burmistrz chciałby walczyć z dużym bezrobociem. Jeżeli Szpyt wygra wybory, pierwszym wyzwaniem będzie stworzenie większościowej koalicji w Radzie Miasta. Platforma ma tylko trzech radnych. Jego konkurentka Maria Magoń wprowadziła czterech radnych z Komitetu Porozumienie Samorządowo Gospodarcze. Najwięcej mandatów zdobył Komitet Nasze Miasto Lubaczów. Dwa mandaty zdobyło PiS, jeden SLD.

Na razie kandydaci skupili się na kampanii. Maria Magoń postawiła na bezpośrednie spotkania z wyborcami. Jest emerytowaną nauczycielką języka polskiego, związaną z Fundacją Jana Pawła II „Pamięć i tożsamość”. W rozmowach chce przekonać wyborców, że Lubaczów może być miastem tętniącym życiem. Frekwencja w pierwszej turze wyniosła w Lubaczowie prawie 49 procent. Na pięciu kandydatów głosowało ponad pięć tysięcy mieszkańców.
Monika Konopka

Zobacz także

11 komentarze

  1. Pani Mario, emerytura nie wystarczy ? Nie wieżę, że będzie Pani w stanie co kolwiek zrobić w naszym mieście. Trzeba mieć ciekawe i realne pomysły a także myśleć przyszłościowo. Nie wieżę w to, że wie Pani co potrzeba Lubaczowskiej młodzieży.

  2. Czekam na debatę !!! Taka konfrontacje była by wspaniałym wydarzeniem! Mam nadzieję, że zarówno Pan Szpyt, jak i Pani Magoń się odważą!
    Ludzie z pewnością byliby zainteresowani. Zresztą pokazała to już pierwsza debata. A teraz jeszcze bardziej gorąco i więcej emocji !!! Wzywamy kandydatów do debaty !!!

  3. Debata bardzo by się przydała ale nie wierzę, że Pani Magoń do niej nie stanie. Spotkanie ze Szpytem obnażyło by jej żadną wiedzę o funkcjonowaniu samorządu, żadne kontakty na szczeblu wyższym niż powiat, zerową znajomość menandrów poważnych funduszy UE, itd, itp. Sam urok i elokwencja to mocno niewystarczające kompetencje do skutecznego wyprowadzenia z dołka naszego miasta. Lubaczowa nie stać (ekonomicznie i rozwojowo) na zabawę w burmistrza i eksperymenty.

  4. Na słupie koło mojego domu wiszą obok siebie dwa plakaty. Na jednym czytam: „Jestem doświadczonym samorządowcem, znam się na finansach publicznych, potrafię pozyskiwać środki unijne”. Na drugim „zadbam o lepszy Lubaczów”. Ani co, ani jak, ani be, ani kukuryku. „Zadbam” – wystarczyło, by mieć niemal tyle głosów, co sąsiad z plakatu. Pierwszy stwierdza fakty. Studiował bankowość, pracował na stanowisku w banku, zdobył samorządowe doświadczenie jako wiceburmistrz i wicestarosta. Dzięki jego pomysłom i napisanym projektom pozyskano dla naszego terenu całkiem sporo pieniędzy. Drugi(a) obiecuje niewiadomo co. Lepszy Lubaczów – to jaki Lubaczów, bardziej kolorowy, rozśpiewany? Doświadczenie niewielkie, wiedza żadna (można się było przekonać na debacie), pomysłów zero. Ale miło się prezentuje, ładnie mówi… Ech, może Lubaczowianie po prostu nie zasługują na dobrych gospodarzy??

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here