Lubaczowska A klasa na półmetku sezonu!

3

fot. elubaczow.com

Runda jesienna rozgrywek lubaczowskiej A klasy sezonu 2010/2011 przeszła już do historii. Czternaście zespołów rozegrało łącznie w 13 kolejkach 91 spotkań. Padło aż 377 bramek co daje średnią 4.14 bramki na mecz! Zwycięstwa częściej odnosili gospodarze meczu (46), przy 12 remisach i 33 przegranych. Liderem rozgrywek jest…beniaminek A klasy, grający jeszcze w zeszłym sezonie w klasie B – LKS Miękisz Nowy, który zdążył wypracować sobie już 8 punktów przewagi nad drugim Zdrojem Horyniec i 9 pkt nad trzecim Santosem Piwoda.

Na uwagę zasługuje postawa drużyny Granicznych Krowica, która po 5. kolejkach wydawała się być ekipą walczącą o utrzymanie w lidze, jednak kolejnych 8 meczów bez porażki wywindowało Krowiczan na 4 miejsce w ligowej tabeli. Kompletnie rozczarowali Czarni Oleszyce. Czarni, którzy zdążyli przyzwyczaić nas do walki o premiowane awansem miejsce zajmują obecnie dopiero 9 miejsce, tracąc do lidera z Miękisza już 15 punktów.

Ilość drużyn znajdujących się w strefie spadkowej jest uzależniona od występów klubów z naszego okręgu grających w klasie O. Roztocze Narol i Pogoń-Sokół Lubaczów prezentują się miernie w obecnym sezonie, co powoduje, iż oba zespoły znajdują się obecnie w strefie spadkowej. W takiej sytuacji z lubaczowskiej A klasy spadają 3 kluby, po rundzie jesiennej są to: Start Lisie Jamy, Victoria Stary Dzików i LKS Ryszkowa Wola. Perspektywa utrzymania się w lidze najbliższa jest Startowi Lisie Jamy, który na swoim koncie ma 13 punktów, najdalsza zaś LKS Ryszkowej Woli mającej 7 punktów w tabeli.

Victoria Stary Dzików po początkowych pięciu z rzędu porażkach w końcu odbiła się od dna i zajmuje w ostateczności po rundzie jesiennej 13 miejsce z 8 punktami w tabeli z szansą na opuszczenie strefy spadkowej w rundzie wiosennej.

Źródło: victoria.futbolowo.pl

Zobacz także

3 komentarze

  1. to co się dzieje z Pogonią Lubaczów to tragedia. Grają tam sami nastolatkowie (i to czasami ciężko skompletować ich 11), a takimi to ciężko zwojować okręgówkę. Mam nadzieję, że w przerwie zimowej Klub coś zrobi i nie pozwoli MKS-owi L-ów na spadek! Piłka w L-owie ginie co można zauważyć również po liczbie kibiców uczęszczających na mecz. Nawet JKS Jarosław „nie sprawił”, że na stadionie pojawiłoby się chociaż 100 kibiców;/ Liczba 20 kibiców to jakieś nieporozumienie, ale niestety wszystko jest zrozumiałe. Nie ma drużyny, nie ma kibiców, bo co to za atrakcja kolejny sezon oglądać piłkarzy walczących o utrzymanie.
    Pozdrawiam

  2. Pamiętam bardzo stare piękne czasy. IV liga. Mecz otwarcia wygrany 4:1 ze Stalą II Mielec. Nie wspomnę już o całym sezonie, w którym wywalczono awans. To była drużyna. A na tym meczu ze Stalą komplet publiczności, ponad 1.500 kibiców !!!!!

    Przykre, że w takim miasteczku nie ma przynajmniej III ligi.

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here