„Martwa natura a la moderna” w nowej odsłonie

0
fot. rzeszow.gazeta.pl

Wystawa przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Rzeszowie na tegoroczną noc Noc Muzeów okazała się hitem. Obrazy Boznańskiej, Witkiewicza czy Wyczółkowskiego obejrzało kilka tysięcy zwiedzających, a kto nie zdążył, może to zrobić w Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Ekspozycja jest unikatowym przeglądem malarstwa artystów działających od okresu Młodej Polski poprzez dwudziestolecie międzywojenne do 1939 roku. Tym razem jednak to nie kontekstu historycznego, religijnego czy symbolicznego można było doszukać się w ich obrazach, lecz wyjątkowego zainteresowania malarzy tematem martwej natury. – To sztuka dla sztuki, a inspiracje do tych malarskich dokonań naszych twórców płynęły wprost z ówczesnej światowej stolicy sztuki – Paryża – mówi Maria Stopyra, komisarz wystawy.

„Martwa natura a la moderna” stała się okazją do obejrzenia obrazów rzadko eksponowanych, spod pędzla m. in. Władysława Ślewińskiego, Józefa Pankiewicza, Wojciecha Weissa, Leona Wyczółkowskiego, Jana Hrynkowskiego, Hanny Rudzkiej-Cybisowej, Tytusa Czyżewskiego. W ekspozycji znalazły się też martwe natury – Olgi Boznańskiej, przedstawiciela paryskiej awangardy Tadeusza Makowskiego oraz niezwykle interesująca, wczesna „Martwa natura” Stanisława Ignacego Witkiewicza z bardzo śmiałą paletą barw. – Już same nazwiska robią wrażenie. Ale to obrazy były dla odbiorców często niespodzianką, bo wielu z tych malarzy nie kojarzyli z martwą naturą. Zaskakiwał zwłaszcza Witkacy, znany odbiorcom raczej z eksperymentów, dążeń do „czystej formy”, czy słynnej Firmy Portretowej – mówi Maria Stopyra, komisarz wystawy. I dodaje, że muzeum jeszcze nie podliczyło frekwencji, ale w ciągu ostatnich trzech miesięcy odwiedziło ją kilka tysięcy osób. – Jeszcze w ostatnim dniu przyjechał pewien kolekcjoner, tak mu zależało, by obejrzeć naszą wystawę – mówi Stopyra.

Wystawa wzbudziła zainteresowanie muzealników. Było kilka zapytań o jej wypożyczenie, ostatecznie przeniesiona zostanie do Muzeum Kresów w Lubaczowie. – Największa trudnością przy tym przedsięwzięciu było uzyskanie zgody od właścicieli obrazów – mówi Stopyra. I przypomina, że zostały one wypożyczone z kilku polskich muzeów (Muzeum Narodowego w Krakowie, Zamku Królewskiego na Wawelu – Państwowych Zbiorów Sztuki, Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, Muzeum im. prof. Stanisława Fischera w Bochni i Muzeum Okręgowego w Rzeszowie) oraz od prywatnych kolekcjonerów. Ostatecznie do Lubaczowa nie pojadą jedynie „Kwiaty w oknie” Wyczółkowskiego. Obraz był już zarezerwowany przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie dla innej placówki. – Odbiór wystawy w Muzeum Kresów i tak będzie nieco inny niż w Rzeszowie. Choć prezentowana według tego samego scenariusza, na pewno nabierze innego charakteru w nowych wnętrzach. Tym bardziej warto ją zobaczyć ponownie, lub po raz pierwszy – zachęca Maria Stopyra.

„Martwa natura a la moderna” będzie prezentowana w Lubaczowie od 29 sierpnia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

Zobacz także

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here