Są zadaszenia na przystankach przy byłym dworcu PKS. Internauci nie zostawiają na nich suchej nitki!

Podobne wpisy

Na przystankach autobusowych, które stworzono po sprzedaniu i likwidacji dworca PKS w Lubaczowie, po kilku miesiącach próśb pasażerów pojawiły się dwie zadaszone wiaty. W komentarzach na temat wyglądu i funkcjonalności „nowych przystanków” internauci nie zostawiają na nich suchej nitki!

 

Przypomnijmy, iż jarosławskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej S.A., którego większościowym właścicielem jest powiat jarosławski, jakiś czas temu sprzedało budynek dworca w Lubaczowie. Decyzję uzasadniano względami ekonomicznymi, co wydaje się być całkowicie zrozumiałe, bo utrzymanie tak dużego obiektu wyłącznie dla potrzeb autobusowego przewoźnika to zbyt drogi interes. Z informacji uzyskanych w PKS Jarosław dowiedzieliśmy się, że pozyskane środki finansowe ze sprzedaży zostały przeznaczone na odnowę autobusów, a to ma służyć podróżującym. Inwestor, który zakupił nieruchomość informował o planach budowy supermarketu, a zgodnie z umową sprzedaży ma powstać tu także budynek administracyjno-socjalny dostosowany do potrzeb podróżnych, z kasami, poczekalnią, pomieszczeniem dla kierowców i stanowiskami odjazdowymi. Można przyjąć więc, że dworzec PKS nie został zlikwidowany, tylko zamknięty na czas budowy nowych obiektów. Kiedy budowa ruszy i kiedy się zakończy – nie wiadomo.

Przewoźnik całkowicie zapomniał jednak o „okresie przejściowym” i od wiosny podróżni skazani są na szereg niewygód: brak poczekalni, toalet, a także zadaszeń niezbędnych podczas niepogody. O sprawie pisaliśmy w drugiej połowie maja w artykule „PKS sprzedał dworzec autobusowy i każe pasażerom stać pod gołym niebem”. Po naszej publikacji ruszyła lawina interwencji. O licznych pismach wysyłanych m.in. do prezesa PKS w Jarosławiu Stanisława Jankisza, burmistrza Lubaczowa Marii Magoń i starosty lubaczowskiego Józefa Michalika informował nas poseł Marek Rząsa, który od początku zainteresował się tematem. Przez kilka miesięcy urzędnicy korespondowali ze sobą, a pasażerowie oczekiwali na autobus „pod chmurką”.

Dość niespodziewanie sytuacja zmieniła się wczoraj, kiedy przy zatoczkach przystankowych pojawiły się zadaszenia – jedno prezentujemy poniżej. Internauci w komentarzach do zdjęcia „nowego przystanku” opublikowanego na naszym profilu nie zostawiają suchej nitki. Państwu również pozostawiamy ich ocenę…

 

"Nowe przystanki" w Lubaczowie.
„Nowe przystanki” w Lubaczowie.

 

elubaczow.com, kaj

Google News baner
39 komentarze
  1. BRAWO DLA LUBACZOWA TAKI DASZEK TO CHYBA DLA 10 OSÓB ,A NIE DLA TYLU LUDZI CO STOI O GODZ>14-15 ,JESZCZE PROSZĘ O KIOSK Z PARASOLKAMI W DESZCZOWE DNI ,ZIMĄ CO DALEJ?.

  2. Przystanki powstały dzięki pani Burmistrz a mianowicie te owe zadaszenia powstały ze starych przystanków a mianowicie ( „zaprzekop” tj. obok tesco oraz na drodze koło szpitala) , te stare przestanki zostały podarowane PKS-owi przez urząd miasta , PKS zaś z tych przystanków miał zrobić zadaszenia po obu stronach na zatoczkach na swój koszt i na własna rękę, miasto do tego się nie przyczyniło miało do daleko w d.. dało po prostu stary złom i zgnite deski a w zamian oczekiwało przystanku na miarę XXI w. a nowe przystanki typu Unii Lubelskiej są może o 30% droższe od kosztów zrobienia tych które powstały tj. (czas,praca wykonania, materiały, oraz projekt.. ) wiec podziękowania dla władz lubaczowa ale może po wyborach się coś zmieni 🙂

  3. PKS i tak zrobił łaskę, na innych gminach od wielu lat nie interesuje się przystankami. To od władzy lokalnej zależy w jakich warunkach ich wyborcy oczekują na autobus. Brawo nasza władzo!

  4. Busiarze wcale się nie przejmują tym-czy pasażerom na łeb się leje, dlaczego ma się tym zajmować PKS? Przez lata Lubaczów miał najbardziej wypasiony dworzec autobusowy na terenie dzisiejszego województwa, ale to już przeszłość. Miasto ma w dupie pasażerów-wieśniaków, bo to nie ich elektorat. Jako wieloletni (raczej zadowolony) pasażer PKS doceniam, że ten przewoźnik idzie na rękę uczniom ogólniaka oraz zawodówki i wysadza ich pod samymi szkołami.

  5. Tak, tak , tak, takie rzeczy to tylko z super firmą PKS – dinozaur nieprzystosowany do współczesności, utrzymujący zastęp postkomunistycznych pracowników w biurach i zatrudniający niewiadomo po co nowych…. ale po co martwić się autobusami i przystankami skoro można inwestować w premie dla swojej ” niezbędnej” kadry w Jarosławiu

  6. Rewelacja! Proponuję po bokach dać napis „Wolne królewskie miasto Lubaczów”. A z tyłu, tak jak na Lubaczu „zbudowano z inicjatywy… (wiadomo czyjej)”.

  7. Targowisko rozwalili bo źle wyglądało ,, a przystanek spełnia wszelkie wymogi UE i nawet pomalowany ,,,gratulacje dla władz Lubaczowa, same trafione inwestycje

  8. chwalcie władze miasta, PSL, i władze powiatu jarosławskiego- bo oni są właścicielem PKS Jarosław włącznie z majątkiem nieruchomości przekazanej przez władze powiatu Lubaczowskiego w 1974r. na budowę bazy przedsiębiorstwa PKS w Lubaczowie to nikt nie nie będzie tego cenzurował.
    A tak wycinają, aby korona im nie spadła. Teraz sprzeniewierzają majątek bo czs ucieka i trzeba się uwijać.

  9. Z braku laku dobry kit chcieliście ludziska przystanek to macie ,kogo to obchodzi ze jest za czasów wykopaliskowych. Jaki gospodarz taki wizerunek miasta a jest katastrofalnie ,nie używam słowa źle .

  10. wiecie z tym przystankiem to mi sie kojarzy dialog z „Misia”:
    – Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było.
    – Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!
    – Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?

zostaw odpowiedź
Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz pełny kalendarz
Nasz patronat
Często czytane