W Warszawie odbył się ogólnopolski protest przedstawicieli szpitali powiatowych. W manifestacji wzięli udział reprezentanci powiatu lubaczowskiego, domagając się pilnych zmian w systemie finansowania ochrony zdrowia.
Sytuacja finansowa placówek medycznych w całym kraju, w tym również w naszym regionie, staje się coraz bardziej krytyczna. Głównym powodem wyjścia na ulice dyrektorów i samorządowców jest brak pełnej zapłaty za tak zwane nadwykonania, niedoszacowanie ryczałtów oraz brak wystarczających środków na pokrycie ustawowych podwyżek płac dla personelu.
Wśród manifestujących w Warszawie obecni byli przedstawiciele powiatu lubaczowskiego, w tym wicestarosta Zenon Swatek oraz dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lubaczowie, Piotr Cencora. Ich obecność w stolicy to wyraz sprzeciwu wobec polityki, która spycha lokalne lecznice na skraj bankructwa.
Systemowe niedoszacowanie uderza w pacjentów
Zarządzający placówkami z Podkarpacia oraz innych części Polski alarmują, że obecna wycena procedur medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia zupełnie nie przystaje do realnych kosztów utrzymania oddziałów. Rosnące ceny energii, wydatki na leki oraz nowoczesny sprzęt sprawiają, że szpitale generują straty, których samorządy nie są w stanie samodzielnie pokryć.
Protestujący podkreślali, że bez natychmiastowego wsparcia ze strony rządu wiele szpitali powiatowych może stanąć w obliczu niewypłacalności. Taki scenariusz bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców mniejszych powiatów.
Dla powiatu lubaczowskiego walka o stabilność finansową szpitala to walka o utrzymanie oddziałów i dostępność specjalistów na miejscu. Przedstawiciele naszych władz zapowiadają, że będą monitorować dalsze decyzje resortu zdrowia, licząc na to, że głos płynący nie tylko z warszawskich ulic, ale także z regionu, zostanie w końcu usłyszany.




