W tym roku Folkowisko „9 i ½”

19

Organizatorzy Festiwalu Folkowisko przełożyli o rok 10. edycję imprezy. Fani wydarzenia nie muszą się zbytnio martwić, bo w tym roku odbędzie się Folkowisko – „9 i ½”.

Fot. Michał Szwerc, arch.

10. Folkowisko planowane na 2020 r. będzie zorganizowane w datach 8-11 lipca 2021 roku. Odbędzie się wówczas jubileuszowa edycja „Wehikuł czasu” z tematyką, zespołami i warsztatami nawiązującymi do historii festiwalu. Organizatorzy imprezy, która co roku ściąga fanów kultury i muzyki folkowej, nie rezygnują jednak z działania i w tym roku. Przeniesione wydarzenie zastąpi dodatkowa edycji Folkowiska – „9 i ½”, która w dniach 9-12 lipca 2020 przyjmie formę on-line.

– Legenda Folkowiska musi trwać! – komentuje Marcin Piotrowski, szef Festiwalu.

Organizatorzy zastanawiają się również nad możliwością realnego udziału osób w festiwalu w Gorajcu. Wszystko zależeć będzie od wprowadzonych restrykcji związanych z bezpieczeństwem.

Osoby, które już nabyły bilety na 10. edycję Folkowiska mogą ubiegać się o ich zwrot, jednak organizatorzy zachęcają, by wykorzystać je w przyszłym roku.

– Zostawiając bilety na przyszły rok pomagasz Folkowisku. Będzie to również korzystniejsze, ponieważ karnety w przyszłym roku sprzedawane będą w nieco wyższej cenie. – doradza Marcin Piotrowski.

Wszystkie informacje o Folkowisku znajdziecie na: www.folkowisko.pl.

AH, elubaczow.com


19 komentarze

  1. 11 lipca to rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Ukraińcy w morderczym amoku zabijali Polaków. A teraz na ziemi która także spłynęła niewinną polską krwią organizowane jest takie wydarzenie, które nie wątpliwie promuję kulturę ukraińską. Nie wiem co ta data ma celu…. oprócz niesmaku!

  2. Byłem wielokrotnie i przyznam, że to jeden z najlepszych festiwali terenowych w Polsce …. nigdzie indziej nie ma takiego poczucia wspólnoty w trakcie tych kilku dni na Roztoczu. Kawal świetniej roboty wykonują Ci przesympatyczni ludzie z tej małej wsi. Brawo – Brawo i jeszcze raz Brawo. Oby więcej takich inicjatyw

  3. Najlepszy festiwal na świecie i w tym roku chyba jedyny, który tak na prawdę się odbędzie. Co roku przyjeżdżam ze swoimi dzieciakami – Dziecio-wioska to genialny pomysł na tym festiwalu. Warto przyjechać i przeżyć, bo Folkowisko to coś niesamowitego. Całym sercem jest z organizatorami i mam nadzieję, że w tym roku też się zobaczymy w Gorajcu.

  4. Nie ma drugiego takiego festiwalu !!!! Przyjeżdżałem, przyjdę i będę przyjeżdżał …. dlaczego? Bo na całym świecie nie ma takiego wydarzenia skupiającego tylu pozytywnych, uśmiechniętych ludzi w jednym miejscu, gdzie nie ma agresji i nacjonalizmu . Dzięki atmosferze Folkowiska ładuję swoje baterie na cały rok 🙂
    A co tegorocznej edycji 9 i 1/2 na pewno będę. Znając profesjonalizm organizatorów wiem, że wszelkie wymagania dotyczące bezpieczeństwa będą spełnione.
    P.S. Dzięki temu, że trafiłem na Festiwal Folkowisko, kiedy tylko mogę wracam na Roztocze i ziemię lubaczowską ,żeby poznawać historię, zwiedzać i zachwycać się przyrodą regionu.

  5. Najlepszy festiwal w Polsce, jeżdżę co roku i będę jeździć do końca świata! Niesamowita atmosfera, wspaniali ludzie i ogrom wiedzy, bo Folkowisko to nie tylko koncerty i potańcówki, ale również warsztaty, prelekcje, panele dyskusyjne! Ciężko natomiast wyobrazić sobie, żeby wybrano inną datę, bo przecież wiadomo, że Folkowisko to rocznica ślubu organizatorów 😀

  6. Cały świat spotyka się raz w roku w Gorajcu!
    Rozrywka, edukacja, odpoczynek…
    Dzieci odpoczywają od rodziców, a rodzice od dzieci, bo w tej przestrzeni wszyscy znajdują dla siebie czas i ciekawe zajęcia!
    Warsztaty, prelekcje, wystawy, koncerty dla dużych i małych.
    Słyszałam, że ktoś kiedyś wyjechał niezadowolony…
    Bo się Folkowisko za szybko skończyło!

  7. wolalbym w zyciu nie slyszec o F0lkowisku,poch odze z tamtad i za kazdym razem kiedy przez przypadek slysze o tym wydarzeniu wracaja niestety bardzo przykre wspomnienia,wie s ta powinna byc zostawiona w spokoju,calkowi tym spokoju,Kiedy zaczalem edukacje w tej szkole,ktora pozanawiasem budowal moj ojciec w czynie spolecznym,nauc zyciel prowadzal nas po wsi i pokazywal miejsca,”tutaj lezal ten(wymienial po nazwisku) z siekiera w glowie,tutaj byla matka ktora trzymala dzieci w objeciacj,tutaj lezeli zwiazani drutem kolczastym,Ci mieli powyrywane paznokcie,w tym miejscu stal klocek gdzie odrabywali ludziom glowy i tak bez konca.Do dzisiejszego dnia mam gesia skorke kiedy musialem wejsc to pobliskiego lasu,ciagle mi sie zdawalo ze ktos placze,
    Pamietam w domu jak ojciec zaslanial wszystkie okna szczelnie zeby nie bylo widac swiatla z zewnatrz,w dpmu wieczorami rozmawiali tylko szeptem a po wsi w nocy chodzily warty i ludzie przez dlugie lata pilnowali dobytku,wszystk o bylo spalone,wszystk o odbudowali a ciagle sie bali ze ktos ich spali znowu,te wszystkie imprezy,huczeni e ,spiewanie i wmawianie ze pokaz ogni to jest odlot,sikanie na slupek w plocie po ktorym splywala krew to tylko nieliczne rzeczy ktorymi jestem zniesmaczony,Wi es ta to symbol zadumy,to jak jeden wielki cmentarz na ktorym odbywaja sie imprezy,miesce to trzeba uszanowac, zapalic swieczke i odejsc,
    To tyko kwestia czasu kiedy pojawi sie kozacka horda na Rudce i zacznie tam swoje dzikie tance,Ludzie ktorzy tam przyjezdzaja nie maja pojecia gdzie i po co,jada sie zabawic bo atmosfera jest fajna,jedzmy wszyscy do Oswiecimia i tam walmy w bebny,
    Wszystkie moje wspomnienia to lata 60te,to bylo juz okolo 20 lat po tej tragedii,minelo nastepnych 20 i minie nastepnych 20 i nastepnych a placz w tym lesie pozostanie w moich uszach,nie zagluszy tego kozacka piszczalka,
    Prosze wszystkich do ktorych dotrze te kilka slow uszanujce to miejsce,to nie plac jarmaczny,tam trzeba pobyc i odejsc,zostawic h wszystko tak jak bylo…

    • hei Rambo,chcialbym zeby tak bylo,niestey to prawda,trauma na reszte zycia,chcesz pogadamy prywatnie,to tylko mala czesc tej tragedi,godzinne opowiesci ludzi co tam mieszkali i przezyli,chcialbys wiedziec jak rolnikowi podczas orki pod ziemie zapadl sie kon?nikt nie wiedzial ze na jego polu byl bunkier,szkoda tylko ze nie notowalem tych opowieci,ludzka pamiec niestey zawodna,
      Pmietam opowiesci jednej z Pan ktora zeznawala na procesie Szpontaka,to nic nie wymyslone,pamietam te murowane piwnice z kamienia do ktorych nikt nie odwazyl sie wejsc przez dlugie lata,resztki studni ktore wszyscy omijali z daleka,zgroza,
      Teraz z tego miejsca robi sie nic jak zwyczajne posmiewisko i zbeszczeszczenie ,
      Ci wszyscy co odeszli kiedys tam wroca,ich dusze ciagle blakaja sie tam i szukaja najblizszych,zgroza,
      To wola nie o zachwyt a pomste do nieba,pomysl przyjacielu….

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here