Połamane słupy i zerwane linie – część mieszkańców nadal bez prądu

19
fot. elubaczow.com
fot. elubaczow.com

Służby energetyczne od rana kontynuują prace naprawcze sieci energetycznej uszkodzonej podczas śnieżyc i opadów marznącego deszczu. W zamojskim oddziale PGE, pod który podlega m.in. powiat lubaczowski, w usuwanie awarii zaangażowanych jest blisko 450 pracowników PGE i 17 firm zewnętrznych. Ekipy Pogotowia Energetycznego, które uporały się z awariami na swoim terenie wspierają ekipy z sąsiednich Rejonów Energetycznych.

Prace prowadzone będą do późnych godzin wieczornych. Wszystkie awarie zostały zlokalizowane i dziś wieczorem powinny zostać usunięte – zapewnia Dyrektor Generalny Oddziału.

Na godz. 10.00 sytuacja przedstawia się następująco:

– 1 linia WN wyłączona,
– 45 linii SN wyłączonych,
– 353 stacje Sn/nN nie ma zasilania,
– ok. 10 tys. odbiorców nie ma prądu,

W Oddziale Zamość prace naprawcze kontynuowane są głównie w Rejonie Energetycznym Tomaszów Lubelski. Tam jeszcze około 7 tys. odbiorców nie ma zasilania w gminach Narol i Horyniec-Zdrój.

Dwudniowe śnieżyce i opady marznącego deszczu (21 i 22 stycznia) spowodowały oblodzenia i poważne uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Złamane zostały slupy energetyczne.


19 komentarze

  1. Co oni pieprzą? W gminie Narol na polach leżą pokotem słupy energetyczne. I to jeszcze dzisiaj wieczorem ma być naprawione??? Szkoda, że u nas nie rozlicza się za takie bezczelne, kłamliwe wypowiedzi. Jakiś buc z korporacji powiedział dziennikarzom, oni powtórzyli, temat się wyczerpał i jest ok? A u nas dalej cywilizacja świeczkowa- naftowa. Prądu, jak sądzimy, nie będzie jeszcze przez tydzień. Ale czy ktoś z tych marnych dziennikarzy po tygodniu zapyta tego oszusta Z PGE, kiedy naprawili sieć? A skądże! Kogo to obchodzi, że naprawili. Ludzie wolą słuchać, że nie działa, a jak działa, to jaka to wiadomość? Bezczelność aparatczyków z PGE poraża, ale oni się nikogo nie boją!

  2. Warto by zapamiętać, że wiadomość podał „Dyrektor Generalny Oddziału”. No i że totalną destrukcję linii energetycznych uznał za „awarię”. Warto by poznać faktyczne stanowisko i nazwisko tego zamydlacza oczu. Jak widać, czuje się bezkarny i ma nadzieję, że jego wypowiedź wszyscy zapomną. Twoje niedoczekanie!!

  3. Ja już drugi dzień siedzę bez prądu. Dzwonię na pogotowie energetyczne i nikt nie odbiera. Zaraz zadzwonię na policję i powiem, że mi ukradli prąd. Może ci odbiorą. A tak na poważnie, to ta sytuacja jest już strasznie uciązliwa. A cała sprawa ma się w Lisich Jamach…. (część miejscowości ma prąd a część nie)

  4. Szczutkow od poniedziałku nie ma prądu i wody, całe jedzenie idzie w kosz bo sie zepsulo i ją sie pytam kto mi odda pieniądze za to ? Przyjechała ekipa popatrzyli na slupy, postali jak słupy i pojechali i mają wszystko w dupie a wy piszecie że dziś ma być prąd, to gdzie on jest? Banda zaklamancow!

  5. @info, rachunki będą mniejsze, żartujesz? A które składniki zostaną obniżone, przesyłowe, dosyłowe itp?? Oczywiście, zużycie będzie mniejsze, ale to sprawa odbiorcy, ile zużywa, łaski dostawca nie robi. W rozliczeniu rocznym/półrocznym i tak się okaże, że trzeba dopłacić. A gdyby tak wogóle nie korzystać z prądu, to i rachunek powinien wynieść zero (rewelacyjna oszczędność). Czy wtedy za przesyłowe, dosyłowe, stałe, zmienne itp. też będzie zero? Bez jaj, co pasożyt ma wziąć to i tak weźmie, swoje policzy. Bo mu się „należy”, a nasze prawo mu to gwarantuje. Dziwię się, że jeszcze Rostowski nie wpadł na pomysł opodatkowania wydatków obywateli na energię, gaz, wodę. Może się jeszcze z tym nie ujawnia? W końcu, jak nas stać na płacenie rachunków od „luksusu”, to i podatkiem by można tych rozrzutnych sprowadzić na ziemię.

  6. Szkoda że nikt nie docenia pracy chłopaków PGE pracowali po 20H na dobę dwa tygodnie żeby naprawić szkody narażali życie każdego dnia przy mega wysokich napięciach w mrozach, żałosne jest to ciągłe narzekanie. Jak byście ludzie sami nie wiedzieli że nad każdym ktoś stoi i że są procedury których musimy się trzymać.

  7. To jest ich praca. Praca jak każda inna, za którą otrzymują wynagrodzenie i w większym lub mniejszym stopniu zdają sobie sprawę z ryzyka na jakie są narażeni. Jeżeli nie odpowiada im to, do pracy nikt nikogo nie zmusza i można się zwolnić na własne życzenie. Zająć się czymś innym.

zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here